Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Hiszpania. Fot. Anna Arabska-Szmajdzińska [Radio Szczecin/Archiwum]
Hiszpania. Fot. Anna Arabska-Szmajdzińska [Radio Szczecin/Archiwum]
Hiszpania w czasie pandemii i okupowanie mieszkań - o szokującym zjawisku opowiada gość "Magazynu Międzynarodowego" Radia Szczecin.
- To powszechne w tym kraju, sama byłam naocznym świadkiem - relacjonuje publicystka Renata Acosta, doradczyni do spraw biznesu mieszkająca w Hiszpanii. - Wychodziłam z domu i zauważyłam, że człowiek zmieniał zamek. Znam właścicielkę mieszkania naprzeciwko mnie i widzę, że to nie jest ta osoba. Że to są jacyś czarnoskórzy ludzie. Okazało się, że to są ludzie bez żadnego kontraktu, wynajmu, którzy widząc, że mieszkanie stało puste, najzwyczajniej w nim zamieszkali. Rzecz, która wydaje się kompletnie surrealistyczna z perspektywy Polski, ale to jest właśnie to, jak działa w Hiszpanii prawo okupacji.

Początek tego zjawiska sięga kryzysu w Hiszpanii z 2008 roku - dodaje Acosta. Wtedy bardzo dużo ludzi, którzy nie mogli spłacić swoich kredytów hipotecznych lądowało na bruku. - Wtedy zaczął się tzw. ruch przeciw wyrzucaniu tych ludzi z mieszkań. Kilka karier politycznych na tym się zbudowało. Pierwszą zmianą, która pozwoliła na doprowadzenie do tego, co mamy w tej chwili, było przyzwolenie, że wejście i zajęcie tego mieszkania nie jest przestępstwem, tylko wykroczeniem. W momencie, w którym to nie jest przestępstwo, nie można doprowadzić do eksmisji, a eksmisja sądowa to kilka lat - mówi Acosta.

„Okupas” to zjawisko charakterystyczne dla Hiszpanii i niespotykane praktycznie nigdzie indziej w Europie. Tamtejsze prawo zezwala na zajęcie przez osoby bezdomne lub grupy ludzi, pustych od 48 godzin lokali mieszkalnych. To, co miało być jednak ratunkiem dla ludzi, którzy znaleźli się w ciężkiej sytuacji z powodu kryzysu - stało się przekleństwem zwykłych Hiszpanów.

Wystarczy być nieobecnym przez dwa dni, by zastać swoje mieszkanie zajęte przez obcych. Prawo nie chroni właścicieli lokali, a procesy sądowe ciągną się latami.
- To powszechne w tym kraju, sama byłam naocznym świadkiem - relacjonuje publicystka Renata Acosta, doradczyni do spraw biznesu mieszkająca w Hiszpanii.
Początek tego zjawiska sięga kryzysu w Hiszpanii z 2008 roku - dodaje Acosta. Wtedy bardzo dużo ludzi, którzy nie mogli spłacić swoich kredytów hipotecznych lądowało na bruku.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty