Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Fot. [Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie]
Fot. [Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie]
Piosenki sprzed około stu lat w wykonaniu Anity Lipnickiej i "Voice Bandu" oraz szczecińskich symfoników pod dyrekcją Tadeusza Wicherka złożyły się na niedzielny koncert (16.02.2020) w Filharmonii w Szczecinie. "Voice Band" nawiązujący do tradycji męskich kameralnych zespołów wokalnych, za sprawą swojej debiutanckiej płyty "W siódmym niebie" przypomniał utwory m.in. Juliana Tuwima, Mariana Hemara i Henryka Warsa.
Założycielem zespołu "Voice Band" jest Arkadiusz Lipnicki, któremu od zawsze przyświecała myśl stworzenia grupy wokalnej nawiązującej do chórów męskich z okresu międzywojennego. Zespół sięga do twórczości nadwiślańskich przedstawicieli stylu Barbershop, takich jak m.in. Chór "Dana", "Juranda", "Eryana" czy "Cztery Asy". Intencją grupy jest wskrzeszenie stylu rewelersów, męskich kwartetów lub kwintetów wokalnych wykonujących utwory rozrywkowe, które pojawiły się już przed pierwszą wojną światową.
Arkadiusz Lipnicki do współpracy nad debiutancką płytą "Voice Bandu" zaprosił swoją siostrę Anitę Lipnicką, wokalistkę znaną zarówno z projektów solowych, jak i z duetu stworzonego z Johnem Porterem oraz z grupy "Varius Manx". W Złotej sali Filharmonii ze szczecińskimi symfonikami wystąpili Anita Lipnicka (śpiew), Tomasz Warmijak (tenor), Arkadiusz Lipnicki (tenor), Grzegorz Żołyniak (baryton), Piotr Widlarz (bas) i Wacław Turek (akordeon). Orkiestrę Filharmonii poprowadził Tadeusz Wicherek, niezwykle aktywny i wszechstronny dyrygent, współpracujący z wybitnymi artystami klasycznymi, jazzowymi, popowymi i rockowymi, występujący na międzynarodowych festiwalach, takich jak m.in. Mozartowski w Warszawie, Wiedniu, Holandii i Hiszpanii, "Wratislavia Cantans", "Warszawska Jesień" oraz "Carinthischer Sommer Festival" w Austrii.
Wśród szczecińskiej publiczności gorąco oklaskującej artystów była także Dorota Zamolska.
Jacek Jekiel, fot. [Radio Szczecin/Archiwum]
Jacek Jekiel, fot. [Radio Szczecin/Archiwum]
Muzyka jest najbardziej uniwersalnym językiem świata. Jednak opera (która przecież utkana jest z muzyki) ciągle nie jest postrzegana jako sztuka egalitarna. Oczywiście sporo się zmieniło od czasów, gdy była uznawana za formę rozrywki dla bogatej publiczności o wyrafinowanych gustach, ale ciągle jeszcze nie jest tak popularna, jak mogłaby być. A przecież dostosowuje się do czasów, realiów, zapotrzebowań publiczności. Od dawna nie proponuje oderwanego od życia, sentymentalnego i ckliwego, sztucznego i koturnowo-teatralnego języka. Co ma nam do zaoferowania? - na ten temat z Jackiem Jekielem, dyrektorem Opery na Zamku w Szczecinie rozmawiała Agata Rokicka.
Fot. [Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie]
Fot. [Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie]
Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie zorganizował dla dzieci w wieku od sześciu do dwunastu lat ferie zimowe pod nazwą "Zamkowa wieża opowieści". Uczestnicy spotkań zgłębiali tajniki tworzenia historii i używania rekwizytów, odkrywając przy okazji twórczą moc słowa. Poznali także historię rodu Gryfitów i Sydonii von Borck oraz dali się poznać jako wspaniali bajarze i gawędziarze legend. Pomogły im w tym niezwykłe aktywności warsztatowe, nauka "storytellingu", czyli sztuki snucia opowieści.
Zajęcia prowadzone przez animatorkę kultury Martę Wróblewską obserwowała Dorota Zamolska.
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Gryfinianka Agata Frymus wydała swój doktorat w prestiżowym amerykańskim wydawnictwie naukowym w New Jersey - Rutgers University Press.To rezultat jej kilkuletniej pracy na Uniwersytecie York w Anglii. Książka zatytułowana jest "Damsels and Divas: European Stardom in Silent Hollywood" czyli "Damy i divy - europejskie gwiazdy w Hollywood". Frymus jest absolwentką IX LO w Szczecinie, studiowała na Uniwersytecie angielskim Bristolu i Yorku. Obecnie jest stypendystką Marii Curie na Uniwersytecie w Gandawie w Belgii.
fot. [Włodzimierz Piątek/Teatr Polski]
fot. [Włodzimierz Piątek/Teatr Polski]
Premierą "Przechowalni pod dziurawym parasolem" rozpoczęły się we wtorek wieczorem XXIII Urodziny Czarnego Kota Rudego, czyli sceny kabaretowej Teatru Polskiego w Szczecinie. Tym razem Czarny Kot Rudy na swój warsztat wziął Łódzką Piwnicę Artystyczną "Przechowalnia" i jej niezwykłą poetykę tworzoną przez Elżbietę Adamiak, Andrzeja Poniedzielskiego i Artura Andrusa.
Urodziny wciąż trwają. Dziś (23.02.2020) wieczór zatytułowany ON i ON czyli Michał Kampa i Piotr Bukartyk, po drodze wieczór z Aloszą Awdiejewem i Andrzejem Poniedzielskim oraz Zenonem Laskowikiem. W Teatrze Polskim była na Małgorzata Frymus.
fot. [zamek.szczecin.pl]
fot. [zamek.szczecin.pl]
Poezja daje wolność, poezja jest oddechem - przekonuje w rozmowie Michał Józef Kawecki, twórca i gospodarz Szczecińskiego Salonu Poezji, który odbywa się w Zamku Książąt Pomorskich od kilkunastu lat. Na spotkania zapraszani są wybitni aktorzy scen polskich, którzy recytują wiersze ulubionych poetów. Gośćmi w szczecińskim salonie byli w ostatnim roku Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Wardejn, a ostatnio Magdalena Zawadzka deklamująca wiersze m.in. Julii Hartwig czy Wisławy Szymborskiej.
Magdalena Zawadzka jest absolwentką warszawskiej PWST (1966). Debiutowała jednak już w 1962 roku w filmie "Spotkanie w Bajce". Potem przyszły role w takich obrazach, jak "Rozwodów nie będzie", "Wojna domowa", "Sublokator", "Pieczone gołąbki", a nade wszystko "Pan Wołodyjowski" i serial "Przygody Pana Michała". Rola Baśki Wołodyjowskiej przyniosła aktorce ogromną popularność i sympatię widzów, które pogłębiły jej role w Teatrze TV.