Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [Radio Szczecin/Archiwum]
fot. [Radio Szczecin/Archiwum]
Jeśli ktoś myśli, że ta wokalistka śpiewa tylko piosenki pop takie jak "Sexi Flexi", "Im więcej Ciebie tym mniej", czy "Wierność jest nudna" jest w błędzie. Natalia zaskoczyła swoich fanów nowym albumem "Czułe struny", którego premiera odbędzie się za niecałe 3 miesiące, a 3 dni temu ukazał się tytułowy singiel z tego krążka. To muzyka Fryderyka Chopina po raz pierwszy opracowana w formie utworów symfonicznych, do których powstały teksty autorstwa samej Natalii Kukulskiej i kilku innych znanych wokalistek. To Chopin w nowych aranżacjach stworzonych m.in. przez Adama Sztabę i Krzysztofa Herdzina na orkiestrę i głos. Orkiestra to Sinfonia Varsovia, a wśród blisko 100 osób ! zaangażowanych w ten niezwykły projekt jest m.in. pianista Janusz Olejniczak. Z Natalią Kukulską rozmawia Marzena Szóstak.
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin/ Archiwum]
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin/ Archiwum]
Po wprowadzeniu czwartego etapu luzowania obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa, od 6 czerwca znów mogą funkcjonować kina, teatry, filharmonie, audytoria w domach kultury oraz cyrki. Aby było to możliwe organizator musi spełnić dwa warunki: widownia może być wypełniona w połowie. a widzowie muszą mieć na twarzy maseczki - poinformował wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Zdaniem dyrektorów szczecińskich instytucji, powrót do regularnego grania spektakli czy koncertów będzie trudny. Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w czerwcu skupia się na koncertach online, swoich scen nie otworzy też na razie ani Teatr Polski, ani Współczesny, ani Pleciuga. Zbyt szybko nie wybierzemy się również do Opery na Zamku. Koronowirus zdemolował przygotowane od miesięcy programy i repertuary. Osobną kwestią pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa widzom.
Aleksander Dębicz, pianista. Fot. [Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie]
Aleksander Dębicz, pianista. Fot. [Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie]
Aleksander Dębicz – absolwent Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie prof. Elżbiety Tarnawskiej zagra w niedzielę (31.05.2020) w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie. Premierowy koncert pt. "Cinematic Piano" będzie transmitowany od godz. 19 w serwisach YouTube i Facebook Filharmonii.
Artysta zaliczany do grona najwybitniejszych pianistów młodego pokolenia doskonalił swoje umiejętności na międzynarodowych kursach mistrzowskich pod kierunkiem światowej sławy pianistów i pedagogów takich jak m.in.: Andrea Bonatta, Alexandra Braginski, Robert Levin, András Schiff i Katarzyna Popowa-Zydroń. Jest doskonałym interpretatorem muzyki klasycznej i współczesnej, a także twórcą wielu kompozycji nie tylko na fortepian. Skomponował muzykę do filmów, słuchowisk i przedstawień teatralnych. W jego utworach można dostrzec elementy muzyki rozrywkowej, jazzu i poważnej. W 2013 r. został zwycięzcą międzynarodowego konkursu kompozycji i improwizacji natychmiastowej „Transatlantyk Instant Composition Contest” – jedynego konkursu tego rodzaju na świecie wymagającego od uczestników nie tylko spontanicznego zaprezentowania muzycznej interpretacji formy wizualnej, zderzenia swojej twórczości z obrazem i reakcją widzów, ale także niezwykłej wyobraźni muzycznej oraz opanowania i biegłości technicznej. W 2015 roku wydał swoją debiutancką płytę solową z nagraniem własnej kompozycji inspirowanej sztuką filmową „Cinematic Piano”. Na krążku „...postanowiłem przenieść najistotniejsze moim zdaniem elementy współczesnej muzyki filmowej na grunt muzyki stricte fortepianowej. Skomponowałem nowe utwory w duchu soundtracków, których pasjami słucham. Kręci mnie też relacja muzyki z obrazem. We współczesnej muzyce filmowej można znaleźć mnóstwo kiczu, ale też sporo niezwykle szlachetnych, klimatycznych i elektryzujących kompozycji. I tę magię kina w muzyce staram się wydobywać” – mówi Aleksander Dębicz. Kolejne jego płyty to „Bach Stories” z Michałem Zdunikiem oraz „Invention”.
O niedzielnym koncercie on-line pt. „Cinematic Piano” zarejestrowanym kilka dni temu w Filharmonii w Szczecinie, z Artystą rozmawia Dorota Zamolska.
Krzysztof Meisinger - gitarzysta. fot. [Maciej Schulz]
Krzysztof Meisinger - gitarzysta. fot. [Maciej Schulz]
Krzysztof Meisinger w opinii wielu krytyków muzycznych, jak i melomanów z całego świata, jest jednym z najbardziej fascynujących i charyzmatycznych gitarzystów klasycznych. Największy wpływ na jego rozwój mieli tacy pedagodzy i autorytety jak: Bolesław Brzonkalik, Piotr Zaleski, Aniello Desiderio (Włochy) oraz Christopher Parkening (USA). Jest zwycięzcą i laureatem wielu międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów. Występuje na całym świecie grając recitale solowe, muzykę kameralną oraz z orkiestrami m.in. w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Niemczech, Francji, Anglii, Serbii, Austrii, Hiszpanii, Grecji, Szwajcarii, we Włoszech, na Łotwie i Ukrainie, w takich salach jak m.in. Filharmonia Berlińska, Théâtre du Châtelet w Paryżu, Ryutopia Concert Hall w Niigata, Tokyo International Forum, Filharmonia Narodowa w Warszawie, Theatre du Palais Royal w Paryżu, Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, Teatr Wielki Opera Narodowa w Warszawie, Klainhans Music Hall w Buffalo, Hatch Recital Hall w Rochester, Raitt Recital Hall w Malibu, czy Grossmunster w Zurichu. Jego debiut w Filharmonii Berlińskiej w 2014 roku zakończył się wielominutową owacją na stojąco, a nagrania otrzymują liczne wyróżnienia i znakomite recenzje światowej krytyki.
W dorobku muzyka znajduje się niezliczona liczba płyt zrealizowanych dla najlepszych wytwórni płytowych na świecie. Kilka dni temu Krzysztof Meisinger podpisał trzyletni kontrakt z prestiżową brytyjską wytwórnią „Chandos”. O tej ekskluzywnej umowie i tegorocznym „Meisinger Music Festival”, którego Krzysztof Meisinger jest dyrektorem artystycznym od 2017 roku, z Artystą rozmawia Dorota Zamolska.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Cykl koncertów "Inspektor Jass na tropie, czyli jazz z historią w tle" przeniesiony został w przestrzeń Internetu. Kolejna odsłona comiesięcznych koncertów już jutro (1 czerwca) na kanałach internetowych Domu Kultury 13 Muz. Projektem od początku zarządza Tomasz Licak - znakomity muzyk: saksofonista i kompozytor. Rozmawia z nim Małgorzata Frymus.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Pierwszy pokaz w tym roku, w formie kina plenerowego w Szczecinie zorganizowało w miniony piątek Stowarzyszenie "Kamera". Podwórko kamienicy gdzie mieści się jego siedziba zamieniło się w salę kinową. Z zachowaniem reżimu sanitarnego odbyła się premiera filmu Eli Blanki pt. "Portret mamy". To dokumentalna, osobista opowieść o Annie Paszkiewicz - znanej szczecińskiej rzeźbiarce, która jest współautorką monumentalnego portretu Bogusława X i Anny Jagiellonki przed Zamkiem Książąt Pomorskich oraz autorką wielu rzeźb parkowych w Szczecinie. Film został pokazany w ramach projektu "Portrety miasta" - cyklu wydarzeń artystycznych Stowarzyszenia "Kamera".
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
W Szczecinie powstało nowe miejsce kulturotwórcze. Założyła je autorka "Kamienicy w lesie" - Monika Szymanik.
"Kamienica w lesie. Instagramowe wędrówki szczecinianki." to rezultat chodzenia autorki po naszym mieście i odkrywaniu jego piękna. Z tych wędrówek zrodził się pomysł na własne miejsce, gdzie będzie można dzielić się miejskimi odkryciami, rozmowami i spotkaniami. Nowe miejsce miało być otwarte na początku maja, ale pandemia pokrzyżowała te plany.
Nowe miejsce na Pocztowej 19 odwiedziła Małgorzata Frymus.
1234567
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Nie żyje Jerzy Pilch, jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy współczesnych. Prozaik, publicysta, dramaturg, scenarzysta filmowy odszedł w wieku 68 lat.
Do najpoczytniejszych książek jego autorstwa należą: "Spis cudzołożnic. Proza podróżna", "Pod Mocnym Aniołem, Kraków", "Bezpowrotnie utracona leworęczność", "Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym", "Miasto utrapienia", "Moje pierwsze samobójstwo", czy "Marsz Polonia".
Pilch był też autorem scenariuszy do dwóch filmów z cyklu "Święta polskie": "Żółtego szalika" oraz "Miłości w przejściu podziemnym". Jego twórczość była także przenoszona na scenę. Pojawiała się między innymi w Teatrze Telewizji.
Jerzy Pilch był laureatem licznych nagród. W 1989 roku otrzymał Nagrodę Fundacji im. Kościelskich, w 1998 roku jego proza "Tysiąc spokojnych miast" została uhonorowana tytułem Krakowska Książka Miesiąca. Za powieść "Pod Mocnym Aniołem" w 2001 roku otrzymał Nagrodę Literacką Nike.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
"Pleciuga plecie w necie" to projekt Teatru Lalek Pleciuga, który został pozytywnie oceniony i dostał dofinansowanie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z projektu "Kultura w sieci". Od początku przyszłego tygodnia Teatr zaprasza codziennie do siebie tak, jak to było w czasach przez pandemią, tyle że do netu. Wprawdzie już od początku epidemii Pleciuga prezentowała sporo na swoich kanałach internetowych, ale nie było to tak intensywne - jak będzie od najbliższego wtorku. Szczegóły przedstawia Małgorzata Frymus w rozmowie z aktorami Pleciugi.
fot. [zamek.szczecin.pl]
fot. [zamek.szczecin.pl]
Poezja daje wolność, poezja jest oddechem - przekonuje w rozmowie Michał Józef Kawecki, twórca i gospodarz Szczecińskiego Salonu Poezji, który odbywa się w Zamku Książąt Pomorskich od kilkunastu lat. Na spotkania zapraszani są wybitni aktorzy scen polskich, którzy recytują wiersze ulubionych poetów. Gośćmi w szczecińskim salonie byli w ostatnim roku Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Wardejn, a ostatnio Magdalena Zawadzka deklamująca wiersze m.in. Julii Hartwig czy Wisławy Szymborskiej.
Magdalena Zawadzka jest absolwentką warszawskiej PWST (1966). Debiutowała jednak już w 1962 roku w filmie "Spotkanie w Bajce". Potem przyszły role w takich obrazach, jak "Rozwodów nie będzie", "Wojna domowa", "Sublokator", "Pieczone gołąbki", a nade wszystko "Pan Wołodyjowski" i serial "Przygody Pana Michała". Rola Baśki Wołodyjowskiej przyniosła aktorce ogromną popularność i sympatię widzów, które pogłębiły jej role w Teatrze TV.