Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat

Fot. pixabay.com / Franz P. Sauerteig (domena publiczna)
Fot. pixabay.com / Franz P. Sauerteig (domena publiczna)
Polska ambasada w Zagrzebiu uruchomiła infolinię + 385 148 99 414, pod którą członkowie rodzin ofiar wypadku autobusu w Chorwacji mogą uzyskać informacje. W katastrofie zginęło 12 osób, a 32 są ranne. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitalu w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakowcu.
Polskim autokarem, który miał wypadek w Chorwacji, podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców. Pielgrzymka wyruszyła wczoraj z Częstochowy i zmierzała do sanktuarium maryjnego w Medjugorie w Bośni. Rzecznik MSZ Łukasz Jasina powiedział, że wyjazd zorganizowało biuro Bractwa św. Józefa. Na pokładzie autokaru było 3 księży, 6 zakonnic i świeccy pielgrzymi z okolic Sokołowa, Konina i podradomskiej Jedlni.

Najciężej poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala klinicznego w Zagrzebiu. Rzecznik placówki doktor Domagoj Vergles poinformował, że mają oni urazy kości ramion, nóg, miednicy, kręgosłupa, złamania żeber oraz urazy kości twarzy.

Niestety, są to obrażenia potencjalnie zagrażające życiu. Czterech pacjentów jest niestabilnych. Wszyscy wymagają leczenia chirurgicznego. Jedna operacja już się rozpoczęła - mówił lekarz.

Lekarze i psychologowie z Polski dotarli do Chorwacji

Polscy lekarze i psychologowie dotarli do szpitali w chorwackich miastach Varażdin i Czakowiec, gdzie przyjęto rannych w wypadku autokaru pod Zagrzebiem. Poinformował o tym wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Specjaliści przybyli do Chorwacji z wiceministrem Przydaczem i ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim.


Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w Zagrzebiu, że 19 osób rannych w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji jest w stanie ciężkim. Poszkodowani otrzymali opiekę w pięciu szpitalach, część z nich przechodzi operacje. Stan pozostałych rannych lekarze określili jako "średni". Jak mówił polski minister zdrowia, oznacza to, że odnieśli oni jakiekolwiek obrażenia.

Szef resortu zdrowia przybył do Chorwacji z wiceszefem MSZ Marcinem Przydaczem oraz psychologami i lekarzami. Misja ta podzieliła się na dwa zespoły - jeden z nich wizytuje szpitale na północy kraju, a drugi szpitale w Zagrzebiu. Obie grupy oceniają, którzy pacjenci mogą zostać jeszcze w sobotę przetransportowani do Polski. Minister Adam Niedzielski zapewnił również, że ranni są pod bardzo dobrą opieką chorwackich lekarzy.

Dwie osoby ranne w wypadku autokaru w Chorwacji jeszcze w sobotę w nocy mają wrócić do Polski. Poinformował o tym szef zespołu humanitarno-medycznego, Artur Zaczyński. Obecnie trwa przygotowanie do ich powrotu.


Chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Bożinović powiedział, że przyczyny wypadku polskiego autokaru wciąż są badane. W katastrofie autokaru podróżującego do Medziugorie w Bośni zginęło 12 osób, a 32 są ranne. Na miejsce zdarzenia przybyli przedstawiciele chorwackiego rządu: wicepremier i minister spraw wewnętrznych Davor Bożinović oraz wicepremier i minister do spraw weteranów Tomo Medved.

Davor Bożinović poinformował, że wśród osób zidentyfikowanych, jako ofiary śmiertelne i ranni nie było dzieci. Jak podkreślił, pozostaje w stałym kontakcie z władzami Chorwacji i Polski.

Śledztwo prowadzi prokurator we współpracy z policyjnym zespołem śledczym. O szczegółach dochodzenia na razie nie mogę państwu powiedzieć. To oczywiste, że była to utrata kontroli nad pojazdem, ale to, co ją spowodowało, ustali śledztwo - powiedział Bożinović.

Prokuratura wszczyna śledztwo ws. zdarzenia

Prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformowała, że na polecenie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy w ruchu lądowym w Chorwacji.

Prokurator Skrzyniarz powiedziała, że w toku postępowania przygotowawczego zostaną podjęte wszelkie czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia, a w szczególności przyczyn katastrofy.

Aktualnie prokurator planuje czynności, które zostaną wykonane w przedmiotowym śledztwie. To śledztwo będzie oczywiście miało charakter śledztwa z akcentem międzynarodowym. Tutaj konieczna będzie współpraca polskiego wymiaru sprawiedliwości z chorwackim wymiarem sprawiedliwości - zaznaczyła prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

Skrzyniarz zaznaczyła, że śledztwo będzie prowadzone o czyn z artykułu 173 paragraf 3 kodeksu karnego.

"Pacjenci są w pięciu różnych szpitalach"

Doktor Rafał Gałązkowski, dyrektor LPR, powiedział, że po przybyciu na miejsce zespół podzieli się na 3 mniejsze zespoły, które będą jeździły do szpitali, w których przebywają poszkodowani i spotykały się z rannymi, a także z lekarzami chorwackimi, by wspólnie ocenić jaka pomoc jest w tej chwili najbardziej potrzebna. Lecimy po to, żeby zorientować się merytorycznie w sytuacji. Pacjenci są w pięciu różnych szpitalach, są w bardzo różnym stanie. Jedziemy zapytać chorwackich kolegów czy potrzebują wsparcia z naszej strony, czy są pacjenci, których chcieliby transportować w tej chwili do Polski - powiedział Rafał Gałązkowski.

Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zauważył, że z informacji, które posiada około 27 osób jest w stanie ciężkim i w tej chwili trwają zabiegi ratujące im życie. Część pacjentów jest cały czas diagnozowana.

"Policja informację o wypadku otrzymała o godzinie 5:35"

Minister spraw wewnętrznych Chorwacji Davor Božinović na konferencji prasowej przed szpitalem w Varażdinie powiedział, że policja informację o wypadku otrzymała o godzinie 5:35. Wiadomość pochodziła od jednej z osób podróżujących autokarem. W akcji ratunkowej wzięło udział kilka zastępów straży pożarnej i pogotowia. Według chorwackiego MSW, pierwsze karetki pojawiły się w miejscu wypadku po 10 minutach od zgłoszenia.

Do wypadku doszło na 62. kilometrze autostrady A4 pomiędzy miejscowościami Jarek Bisaszki a Podvorec. Z nieznanych dotąd przyczyn autobus na polskich rejestracjach zjechał z trasy i wpadł do rowu. Według serwisu informacyjnego publicznego chorwackiego nadawcy HRT, policja bierze pod uwagę tezę, że kierowca zasnął w trakcie jazdy.

Prezydent Duda: Podejmujemy wszelkie możliwe działania

Prezydent Andrzej Duda złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku polskiego autobusu. We współpracy z chorwackimi służbami ratowniczymi i władzami podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby pomóc naszym rodakom - dodał Andrzej Duda we wpisie na Twitterze.


Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że autokarem poruszali się pielgrzymi, którzy zmierzali do Medziugorie. Chcę przekazać moje najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin ofiar - podkreślił szef rządu we wpisie w mediach społecznościowych.


Jak poinformował, o szczegółach tragedii rozmawiał rano z premierem Chorwacji Andrejem Plenkoviciem. Zapewnił o pełnym wsparciu chorwackich służb medycznych - napisał Mateusz Morawiecki i dodał, że polecił naszym służbom konsularnym organizację wsparcia dla rodzin uczestników wypadku.

Autobus miał wszystkie wymagane prawem przeglądy

Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że autobus, który uległ wypadkowi, miał wszystkie wymagane prawem przeglądy. Potwierdziło, że pojazd był zarejestrowany w Polsce.

Badanie techniczne zostało wykonane w czerwcu tego roku i było ważne do 13 grudnia 2022 roku. Autokar został wyprodukowany w 2011 roku. Więcej informacji na temat przebiegu wypadku będzie można uzyskać po analizie urządzeń rejestrujących zainstalowanych w autokarze - napisano w komunikacie resortu.

Ministerstwo Infrastruktury przekazuje też wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Polskie służby, w tym Inspekcja Transportu Drogowego, pracują nad tym, by ustalić przyczyny wypadku i upewnić się, że takie wypadki nie będą się zdarzały w przyszłości - napisano w komunikacie resortu.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345
12345

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty