Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
W piątek, 13 maja (wbrew obiegowej opinii to zdecydowanie dobra wróżba) ulicami Szczecina przemaszeruje barwny i roztańczony (do dźwięków piosenek grupy ABBA) korowód. W pochodzie weźmie udział 127 Pippi Langstrumpf, Muminki, Wikingowie oraz inne postaci kojarzone ze Skandynawią. Parada rozpocznie się o godz 11.00 przed Urzędem Miasta, przemaszeruje aleją Jana Pawła II przez Plac Grunwaldzki, a zakończy się na Placu Lotników, gdzie na uczestników będą czekały animacje, gry i zabawy. Wydarzenie rozpoczyna 8. edycję Dni Skandynawskich w Szczecinie. O idei opowiadają Dorota Kowalewska i Beata Mintus z Domu Skandynawskiego w Szczecinie - w rozmowie z Agatą Rokicką.
Fot. [Antoni Zdebiak, Andrzej Świetlik]
Fot. [Antoni Zdebiak, Andrzej Świetlik]
W ubiegłym tygodniu poznaliśmy laureatów najbardziej prestiżowych nagród muzycznych w Polsce. Uroczysta Gala Muzyki Rozrywkowej i Jazzu, wieńcząca 28. Fryderyk Festiwal 2022, odbyła się w szczecińskiej Netto Arenie, a jej punktem kulminacyjnym było wręczenie Złotych Fryderyków – nagród specjalnych przyznawanych za całokształt osiągnięć artystycznych. Otrzymali je Henryk Miśkiewicz – wybitny saksofonista, klarnecista, kompozytor i aranżer, Jacek "Budyń" Szymkiewicz – nagle, przedwcześnie zmarły twórca formacji Pogodno oraz zespół Republika.

W kwietniu ubiegłego roku minęło 40 lat od pierwszego koncertu grupy, której twórczość wciąż wzbudza emocje, będąc częścią historii polskiej muzyki rozrywkowej i świadectwem zmieniającej się polskiej rzeczywistości. Na scenie Gali Fryderyków pojawiła się wdowa po Grzegorzu Ciechowskim oraz muzycy zespołu – Leszek Biolik i Zbigniew Krzywański.
Janusz Wawrowski – skrzypek. Fot. [Fabrizio Maltese]
Janusz Wawrowski – skrzypek. Fot. [Fabrizio Maltese]
Koncert skrzypcowy op. 70 Ludomira Różyckiego i Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego, znalazły się na szóstym albumie „Phoenix” Janusza Wawrowskiego. Artysta zarejestrował płytę z jedną z najbardziej cenionych orkiestr na świecie – The Royal Philharmonic Orchestra w Londynie pod dyrekcją Grzegorza Nowaka. Krążek wydała wytwórnia Warner Classics.

Album przykuwa uwagę nie tylko dzięki świetnej szacie graficznej, ale przede wszystkim perfekcyjnemu wykonaniu dwóch wielkich dzieł. To co stanowi o wyjątkowości płyty, to Koncert Różyckiego, sięgający 1944 roku, kiedy to znany wówczas i ceniony w świecie kompozytor tworzył utwór w owładniętej wojną Warszawie. Wybuch Powstania Warszawskiego przerwał pracę nad Koncertem, a sam twórca uciekł ze stolicy zostawiając za sobą fragmenty rękopisów. Dzieło przez wiele lat uznawane było za zaginione. Odkrycie rękopisów w kolekcji Gabinetu Zbiorów Muzycznych Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie umożliwiło kompletną rekonstrukcję Koncertu.

Przed wysłuchaniem wywiadu z Januszem Wawrowskim na temat albumu „Phoenix”, warto podkreślić, że artysta uważany jest za jednego z najwybitniejszych polskich skrzypków swojego pokolenia. Grał w najznamienitszych salach koncertowych na świecie, między innymi w Filharmonii Berlińskiej, Musikverein w Wiedniu, Konserwatorium im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie, De Doelen w Rotterdamie, Tel Aviv Music Center, Seoul Arts Center i Teatro Teresa Carreño w Caracas. Prowadzi też wiele kursów mistrzowskich w kraju i za granicą, a także jako profesor w Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie – klasę skrzypiec.

Jest laureatem niezliczonej liczby nagród na międzynarodowych konkursach skrzypcowych, również m.in. nagrody Akademii Fonograficznej Fryderyk 2017 i 2019. Na swoim koncie ma ponadto nominację do nagrody „Koryfeusz Muzyki Polskiej” w kategorii „Osobowość Roku” 2018 oraz do nagrody Fryderyk 2022 w kategorii Muzyki Poważnej – Najlepszy Album Polski za Granicą.

Za wybitną działalność artystyczną i społeczną został uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaczeniem Zasłużony dla Kultury Polskiej. Występował na zaproszenie trzech Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej oraz Przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso.

Janusz Wawrowski dzięki uprzejmości Romana Ziemiana, gra na skrzypcach Antonio Stradivariego zbudowanych w 1685 roku. Jest to pierwszy oraz jedyny tej klasy instrument w powojennej Polsce.
Artyści koncertu finałowego 4. Międzynarodowego Festiwalu Szczecin Classic. Fot. [Hubert Grygielewicz]
Artyści koncertu finałowego 4. Międzynarodowego Festiwalu Szczecin Classic. Fot. [Hubert Grygielewicz]
"Wielki finał na dwie orkiestry" – pod takim tytułem odbył się we wtorek, 3 maja 2022 roku, w złotej sali Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza ostatni z sześciu koncertów 4. Międzynarodowego Festiwalu Szczecin Classic. Pomysłodawcą i organizatorem wydarzenia jest doskonale znana, prężnie działająca Baltic Neopolis Orchestra.

Głównym bohaterem tegorocznej edycji Festiwalu była muzyka polska XX i XXI wieku. Zabrzmiały kompozycje mało znanego Mieczysława Wajnberga oraz Kazimierza Serockiego – współtwórcy "Warszawskiej Jesieni" i autora m.in. "Sinfonietty na dwie orkiestry kameralne". Nie zabrakło również dzieł Wojciecha Kilara – autora choćby "Missa pro pace" oraz przebojowej wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" oraz Romualda Twardowskiego, Mikołaja Piotra Góreckiego i Pawła Łukaszewskiego.

Do Szczecina przyjechali światowej sławy soliści, m.in. Daniel Stabrawa – koncertmistrz Filharmonii Berlińskiej, Agata Szymczewska – pierwsza skrzypaczka słynnego Karol Szymanowski Quartet, Emanuel Salvador – koncertmistrz Baltic Neopolis Orchestra, profesorowie Uniwersytetu Sztuki w Berlinie – skrzypek Tomasz Tomaszewski i wiolonczelista Konstatnin Heidrich oraz Adam Klocek – laureat Grammy, Andriy Viytowych – pochodzący z Ukrainy altowiolista Królewskiej Akademii Muzycznej w Londynie i Michał Francuz – pianista. Wystąpiły też kameralne zespoły: Tansman Trio i As – SAI Piano, które obiecująco zaczęły artystyczną drogę.
Fot. [www.vod.tvp.pl]
Fot. [www.vod.tvp.pl]
"Ina Benita. Dwa życia" - pierwszy film dokumentalny poświęcony przedwojennej gwieździe filmowej, możemy od kilku dni oglądać na platformie VOD.

Benita to gwiazda międzywojennego kina, która na ponad 70 lat zniknęła z przestrzeni publicznej. Jej wielbiciele i przyjaciele byli przekonani, że zginęła w czasie Powstania Warszawskiego. Po latach okazało się, że gwiazda przeżyła i zamieszkała w USA. Jej rodzina dopiero po latach dowiedziała się, kim była ich mama i babcia w przedwojennej Polsce.

Benita zagrała przed II wojną światową w wielu filmach. Były to zarówno komedie, jak i dramaty. Występowała razem z Eugeniuszem Bodo, Mieczysławą Ćwiklińską, Stanisławą Wysocką czy Jadwigą Smosarską.

W czasie okupacji grała w tzw. jawnych teatrach. Po wojnie grupa aktorów, którzy w nich występowali była uznana za wrogów Polski. Jednak jak dowiodły ostatnie badania naukowców, wielu aktorów (m.in. Ina Benita) prowadziło w tych teatrach działalność konspiracyjną i walczyli z Niemcami.

Z reżyserem filmu "Ina Benita. Dwa życia" - Jackiem Papisem rozmawiała Joanna Skonieczna. W nagraniu wykorzystano fragmenty audycji "Benici" i wypowiedzi: Piotra Gacka, Marcina Szczygielskiego i Marka Telera.
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Katarzyna Jezierska z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Choszcznie została "Zachodniopomorskim Bibliotekarzem Roku 2021".

Jak czytamy w uzasadnieniu jury: "działa z pasją na rzecz biblioteki i środowiska lokalnego. Jej spontaniczność przyciąga do biblioteki czytelników w każdym wieku. Znakomicie radzi sobie z nowymi technologiami i sprawnie porusza się w social mediach".

Statuetkę "Zachodniopomorskiego Bibliotekarza Roku" ufundował Marszałek Zachodniopomorski, a sam konkurs zorganizowało Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich.
Została też wręczona statuetka dla "Biblioteki roku", która przypadła Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Bobolicach.

Uroczystość wręczenia nagród odbyła się w Książnicy Pomorskiej. Wydarzenie zainaugurowało XIX edycję Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek na Pomorzu Zachodnim, który w tym roku odbywa się pod hasłem: "Biblioteka - świat w jednym miejscu".
fot. [Wydawnictwo Granda]
fot. [Wydawnictwo Granda]
Opowieść o pięciu szczecińskich artystach w postaci komiksu właśnie ukazała się na rynku. Publikacja ukazała się w wydawnictwie Granda. To unikatowy projekt zatytułowany "Sztuka. Komiks szczeciński" autorstwa Wojciecha Ciesielskiego. Na niemal stu stronach Ciesielski subiektywnie opowiada o zjawiskach i ludziach z najnowszej historii sztuki zachodniopomorskiej.

Jak czytamy na stronach wydawcy: "Bohaterami poszczególnych segmentów są: Marian Tomaszewski – pionier szczecińskiej plastyki, Ryszard Tokarczyk – twórca awangardowy, współtwórca artystycznego szkolnictwa w mieście, Brunon Tode – niepokorny duch i legenda szczecińskiego świata artystycznego, Danuta Dąbrowska – artystka postkonceptualna, wykładowczyni na Akademii Sztuki, Jan Szewczyk – artysta eksperymentujący jednocześnie z tradycyjnymi formami malarskimi i projektami społecznymi. Ponadto zaprezentowane zostały XIX Spotkanie Artystów, Naukowców i Teoretyków Sztuki w Osiekach 1981 oraz Spotkania Artystyczne w Karlinie z 1988".

Z Wojciechem Ciesielskim rozmawia Małgorzata Frymus.



1234567
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Na rynku wydawniczym ukazał się czwarty tom poetycki Zbigniewa Mikołejki - wybitnego filozofa i historyka religii, eseisty, pedagoga i poety. Książkę zatytułowaną "Teraz i zawsze" wydał Instytut Mikołowskim.

Na okładce rekomenduje ją Konrad Wojtyła:
"W lirykach Mikołejki spazmy życia są pozorne, bo wszystko zrywa się ku zatracie, by – wcześniej lub później – runąć w „odór ciemności”. Katastrofa jest nieunikniona, stąd Wielki Piątek niewiele się różni od Wiosny na Kujawach. Tym, co warunkuje istotę bytu, jest jego irracjonalność i bezzasadność. Niespecjalnie się tu wierzy w istnienie Boga, podobnie jak nie wierzy się w szatana.

Antylitanie (nie o formę, a o istotę rzeczy idzie) mają dystopijny charakter. Wersy zalewa fala śmiercionośnych – życiowych – obrazów, i nie do życia – śmiercionośnych – metafor i symboli. Mikołejko dobywa je ze słownika religijnego, odwracając funkcje znaczeniowe. Podmiot to byt humanoidalny, „głos boży zwabiony do piekieł”, któremu – pozwólmy sobie na trawestację Baczyńskiego – czynów nieboskich i nieludzkich stało w życiu aż nadto. Nie obywa się tu bez biczowania, krzyżowania czy bolesnej męki po prostu, jak na przywoływanych obrazach Hansa Baldunga, Jakuba Schikanedera i Fransa Pourbusa".

Zbigniew Mikołejko - prof. dr hab. nauk humanistycznych, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, członek Akademii Amerykańskiej w Rzymie (1996) oraz Towarzystwa Naukowego Warszawskiego (2020), wykładowca różnych uczelni warszawskich i ASP w Krakowie. Autor blisko tysiąca publikacji w dziewięciu językach.
Fot. Piotr Nykowski / Teatr Współczesny w Szczecinie
Fot. Piotr Nykowski / Teatr Współczesny w Szczecinie
Na podstawie reportaży Janusza Schwertnera, materiałów dokumentalnych i wywiadów z pacjentami, rodzicami oraz medykami oddziałów psychiatrii dziecięcej w Polsce powstał spektakl "Spartakus. Miłość w czasach zarazy" w Teatrze Współczesnym w Szczecinie.

Premiera odbyła się w miniony piątek (13 maja 2022 roku). To bodaj jedno z najważniejszych przedstawień dekady, zrealizowane z niezwykłą wrażliwością i rzetelnością. Widzowie wchodząc na widownię wprowadzani są w opresyjną przestrzeń psychiatryka dla dzieci. Tu zbudowaną z przegrodzeń z chlewni.

Spektakl rekomendowany jest dla osób od 16 roku życia, bowiem zawiera sceny nagości, zaburzeń odżywiania i samookaleczania.
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Fot. [Archiwum Artysty]
Mieczysław Szcześniak – wokalista, kompozytor, aranżer, producent muzyczny. Fot. [Archiwum Artysty]
„Ogromną rolę w moim życiu artystycznym odegrał Szczecin, bo tutaj w słynnym Studiu Nagrań Polskiego Radia Szczecin rejestrowałem swoje pierwsze utwory z zespołem Fun Factory (...)” – stwierdził Mieczysław Szcześniak, polski piosenkarz, kompozytor i autor tekstów. Wkrótce występy m.in. w Ogólnopolskim Konkursie „Śpiewać każdy może” dały Jemu przepustkę do udziału w konkursie piosenki w Opolu, gdzie w 1985 roku za wykonanie piosenki „Przyszli o zmroku” otrzymał główną nagrodę im. Anny Jantar.

Jest jednym z założycieli zespołu New Life’m, grającego muzykę rozrywkową z przesłaniem chrześcijańskim. Współpracuje z najwybitniejszymi instrumentalistami z kręgu m.in. muzyki jazzowej. Ogromną popularność przyniosła mu piosenka „Dumka na dwa serca” do historycznego filmu „Ogniem i Mieczem” w reżyserii Jerzego Hoffmana, na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza pod tym samym tytułem. Przebój Krzesimira Dębskiego zaśpiewał z Edytą Górniak. Nagrał ponad dziesięć krążków, z których kilka mieni się złotem i platyną.

Mieczysław Szcześniak bardzo chętnie wraca do Szczecina. Ostatnio koncertował z Baltic Neopolis Orchestra i Chórem Akademickim im. Jana Szyrockiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego pod dyrekcją Szymona Wyrzykowskiego. Po występie owacyjnie przyjętym przez publiczność, Artysta udzielił wywiadu Radiu Szczecin.