Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
poli-raksy-twarz-tomasik-krzysztof,518813-l
poli-raksy-twarz-tomasik-krzysztof,518813-l
Pola Raksa - to chyba najbardziej tajemnicza polska aktorka. Artystka skończyła rok temu 80 lat, ale dla większości z nas nadal jest uśmiechniętą, śliczna, blondynką. Blondynką, która do popkultury weszła jako rudowłosa sanitariuszka Marusia z filmu "Czterej pancerni i pies".

Pola Raksa zagrała wiele ról filmowych, grała w filmach Wajdy, Hasa i Barei, ma na swoim koncie również wiele ról teatralnych. Jest ikoną polskiego kina lat sześćdziesiątych, która zupełnie wycofała się z życia publicznego. Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie szuka Krzysztof Tomasik, autor książki "Poli Raksy twarz". Biografia artystki ukaże się 30 marca nakładem Wydawnictwa Czarne.
O tym, jak aktorka trafiła na ekrany i jak całkowicie odeszła ze świata filmu i teatru z autorem rozmawiała Joanna Skonieczna.
Piotr Michałowski, fot. Konrad Wojtyła [Radio Szczecin]
Piotr Michałowski, fot. Konrad Wojtyła [Radio Szczecin]
W Wydawnictwie Naukowym Uniwersytetu Szczecińskiego ukazała się praca "Niepospolite ruszenie słów. Liryka Heleny Raszki w zbliżeniach i przekrojach" (red. dr hab. Piotr Michałowski, prof. US).

We wstępie dr hab. Dorota Wojda pisze: "to książka o jednej kobiecie – poetce, napisana przez dziesięciu mężczyzn – krytyków i historyków literatury, z których część znała Helenę Raszkę osobiście, czego wyrazem są wspomnienia dyskretnie wplatane w tkankę interpretacji oraz to, że mówiącego „ja” nie nazywa się „podmiotem lirycznym”, ale „poetką”, mającą „prawdziwe” uczucia, rodzinę, biografię, ulubione miejsca i kolory. Przyjęcie takiej personalistyczno-idiograficznej perspektywy oznacza tutaj rezygnację z podporządkowania lektur modnym dyskursom tak zwanej nowej humanistyki, studiom ekokrytycznym, postsekularnym czy afektywnym. Autorzy tej książki piszą po prostu: „naturalne otoczenie”, „niematerialny sens” albo „miłość”, skupiając się na konkretnych wierszach bądź na ich konstelacjach, częściej zresztą na tych pierwszych, co przejawia się w tym, że początkowa część zbioru, Zbliżenia, obejmuje większość szkiców, a kolejna, Przekroje – tylko trzy. Objaśniając to podejście, Piotr Michałowski stwierdza, iż chodziło mu o taką formę upamiętnienia, "która dorobku nie monumentalizuje, lecz go ożywia w twórczej polifonii odczytań, jaką jest zbiór interpretacji utworów Poetki"; o "zarówno (po)ruszanie słów Poetki, jak (po)rusza - nie słowem – w kreatywnym dialogu komentatora z komentowanym tekstem".

Z prof. Piotrem Michałowskim rozmawia Konrad Wojtyła.
eccb8a-raport-o-koncu-swiata
eccb8a-raport-o-koncu-swiata
Jest lato 1945 roku. W Poczdamie światowe mocarstwa decydują o geopolitycznych losach powojennej Europy. Świnoujście staje się polskim miastem. Adam Kostrzewa, aspirant przedwojennej policji, były żołnierz AK i wiezień KL Auschwitz, musi odszukać zbrodniarza wojennego, który zna jedną z największych tajemnic III Rzeszy. Jego tropem podążają też: sowiecki komendant miasta oraz brytyjski wywiad. Kostrzewa jest bohaterem, trzeciej już, książki Jarosław Sokoła, której akcja rozgrywa się w Świnoujściu pt. "Raport o końcu świata". Z autorem rozmawia Joanna Skonieczna.

Jarosław Sokół to pisarz, scenarzysta, producent filmowy. Doktor filologii angielskiej. Autor licznych scenariuszy do filmów fabularnych i seriali telewizyjnych (m.in. "Czas honoru", "Młody Piłsudski", "1920 Bitwa warszawska"). Autor trylogii powieściowej "Wyspa zero", "Czerwona zaraza, czarna śmierć" i "Raport o końcu świata".
fot. Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka
fot. Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka
Nakładem wydawnictwa Instytutu Mikołowskiego ukazała się książka Rafała Wojaczka pt. "Byłem, jestem". Jak podkreśla Maciej Melecki, publikacja bezpośrednio związana jest z uczczeniem 50. rocznicy śmierci poety, jaka przypadła 11 maja 2021 roku.

Książka zwiera wybór faksymiliów związanych z twórczością i życiem Wojaczka – pochodzących z archiwum Instytutu Mikołowskiego, gromadzonego nieprzerwanie od początku powstania instytucji, którego siedzibą przez dwadzieścia lat (1999 – 2019) było rodzinne mieszkanie poety. Oprócz pamiątek po Poecie, jakie zostały zachowane przez jego rodziców, a które przeszły na poczet własności IM, na przestrzeni lat pojawiały się raz po raz – w postaci darowizn lub zakupu – kolejne rzeczy autorstwa Wojaczka, kompletowane oraz archiwizowane w postać bogatego zbioru.

Redaktorem inicjującym był Maciej Melecki, redaktorem zaś dr Konrad Wojtyła z Uniwersytetu Szczecińskiego. W książce opublikowano teksty Bogusława Kierca, Romualda Cudaka, Joanny Dembińskiej – Pawelec, Dariusza Pawelca, Konrada Wojtyły, a także pracowników IM: Macieja Meleckiego i Krzysztofa Siwczyka.

We wstępie Konrada Wojtyły czytamy:

"W rozrastającej się od ponad 50 lat bibliotece tekstów poświęconych twórczości Rafała Wojaczka, jak też jemu samemu, brakowało pozycji, która ukazywałaby autora Innej bajki przez pryzmat obiektów czy pamiątek z nim związanych. Za taką winien uchodzić album Byłem, jestem, w którym opublikowano reprodukcje rękopisów wierszy i ich maszynopisów, faksymilia listów i dedykacji, odręczne notatki w periodykach literackich, wreszcie fotografie. Wartość samą w sobie stanowią nieupublicznione dotąd zdjęcia z wizerunkiem poety oraz trzy nieznane utwory: Metamorfoza (pierwotny tytuł: Ptaszek w mowie Polaków), 1966 i Trudny wiersz.

Materiały rękopiśmienne pozwalają nie tylko „przedmiotowo” rekonstruować i opisywać biografię Wojaczka, ale też jeszcze wnikliwiej analizować jego utwory – poznajemy pierwotne wersje, a również śledzimy skomplikowany proces ich powstawania. Wersje oryginalne, ale też nanoszone na nie poprawki, dają wgląd w charakter pisma autora, lecz przede wszystkim są przykładem niekończącej się wręcz redakcji wiersza. Studium zapisu ujawnia kulisy immanentnego powstawania tekstu, stawania (się) autora względem tekstu, a także jego (genetycznego) odczytania".

Z Konradem Wojtyłą rozmawia Agata Rokicka.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Nakładem Fundacji Kultury AFRONT ukazała się kolejna, 10 już książka poetycka Olgerda Dziechciarza. Wiersze – jest ich dokładnie 50 – powstały w latach 2019-2020, czyli w okresie wyjątkowo trudnym dla świata. W zdecydowanej większości są to teksty niepublikowane (tylko osiem znalazło się w najnowszej "Twórczości" (nr 11/2021). Redaktorem tomu jest Karina Stempel. Książkę zdobi fragment obrazu Stanisława Cholewy z cyklu: "Gatunek Ludzki" pt. Badania Terenowe 2016.

Z Olgerdem Dziechciarzem rozmawia Konrad Wojtyła.
Fot. [Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka]
Fot. [Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka]
"Tottotem" - taki tytuł nosi koncept album cenionego operatora filmowego, scenarzysty, malarza, fotografa, pedagoga - prof. dra. hab Adama Sikory. W publikacji, wydanej przez Instytut Mikołowski i dofinansowanej przez Uniwersytet Śląski w Katowicach, pomieszczono grafiki, zdjęcia i obrazy przeplatane dość mocno i gęsto wierszami i miniaturami prozatorskimi. Zresztą figury "kłącza" (Deleuze) i "otchłani" (Abgrund / Ungrund) są dla tej wielopoziomowej opowieści kluczowe, podobnie jak "Lichtung" czy "zwischen". Sikora z premedytacją nawiązuje do dawnej nazwy Międzygórza, w którym obecnie mieszka (stąd Wölfelsgrund) i niemieckiej filozofii spod znaku Nietzsche'go, G.W.H. Hegla, a przede wszystkim Martina Heideggera (stąd szwabacha).

Adam Sikora był gościem Konrada Wojtyły. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
"Zabiłam Anię, zburzyłam Zielone Wzgórze i pozbawiłam je facjatki" - tak we wstępie do "Anne z Zielonych Szczytów" napisała tłumaczka Anna Bańkowska. Najnowsze polskie tłumaczenie ukazało się 26 stycznia i natychmiast wywołało zamieszanie wśród miłośników bohaterki książek Lucy Maud Montgomery.

Najnowszy przekład powieści, którą pokolenia młodych i starszych Polaków znają pod tytułem "Ania z Zielonego Wzgórza", to tłumaczenie najbliższe oryginałowi. Autorka, zgodnie ze współczesnymi zasadami zdecydowała się na pozostawienie prawdziwych imion i nazwisk bohaterów opowieści, wiernie przełożyła też nazwę miejsca w którym toczy się akcja książki.

Jednak nie to jest w tym przekładzie najistotniejsze. Książka (po przetłumaczeniu) została napisana współczesnym językiem, autorce przekładu udało się też oddać ducha powieści Lucy Maud Montgomery. Anne nie Ania, do której tak się przez dziesięciolecia przywiązaliśmy, to bohaterka, która pokazuje młodym kobietom i dziewczynom przede wszystkim drogę do samodzielności i emancypacji. Swoim przekładem autorka naraziła się na wiele niewybrednych komentarzy, spowodowała też dyskusję o roli i znaczeniu tłumacza i tłumaczeń.

"Anne z Zielonych Szczytów" ukazała się w 1908 roku, trzy lata później trafiła do polskich czytelników. O najnowszym przekładzie z tłumaczką Anną Bańkowską rozmawiała Joanna Skonieczna.

Anna Bańkowska urodziła się w 1940 roku, jest polonistką i tłumaczką literatury anglojęzycznej. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich i Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury, którego jest współzałożycielką, a od 2019 roku członkinią honorową. W 2013 roku została odznaczona brązowym medalem Gloria Artis. Mieszka w Warszawie.
2345678