O Lor zrobiło się głośno po albumach "Panny młode" (2023) i "Żony Hollywood" (2024), teraz dziewczyny zmieniają kierunek i stawiają na nostalgię - tytułowe kobiety zamieniają na szkolne dyskoteki z lat 2000., cekiny, róż i inspiracje muzyką z tamtych czasów. Opowiadała o tym w Radiu Szczecin Julia Błachuta z Lor: "Podchodzimy do tej płyty bardziej sentymentalnie, chciałyśmy spróbować troszkę odejść od tej koncepcji, bo mam wrażenie, że w niej utknęłyśmy. Nie będzie żadnych "Czarnych wdów", ani "Matek Polek" - było bardzo dużo spekulacji na ten temat, ale zdecydowałyśmy się na taki szach-mat i zagranie zupełnie czymś innym, czyli powrót do naszej podstawówki".
Tytułowe "Pele-mele" to małopolska nazwa popularnych kiedyś "Złotych myśli" - zeszytu, w którym odpowiadało się na pytania kolegów z klasy. Jednak to słowo ma też inne znaczenie - jak powiedziała nam Julia: "z języka francuskiego to bałagan, rozgardiasz - dokładnie tak powstawała ta plyta - dość chaotycznie".
Nowy materiał będzie można usłyszeć w Szczecinie 17 kwietnia - Dom Kultury Słowianin zamieni się wtedy w szkolną potańcówkę, gdzie prym będą wiodły cekiny i brokat.
Tytułowe "Pele-mele" to małopolska nazwa popularnych kiedyś "Złotych myśli" - zeszytu, w którym odpowiadało się na pytania kolegów z klasy. Jednak to słowo ma też inne znaczenie - jak powiedziała nam Julia: "z języka francuskiego to bałagan, rozgardiasz - dokładnie tak powstawała ta plyta - dość chaotycznie".
Nowy materiał będzie można usłyszeć w Szczecinie 17 kwietnia - Dom Kultury Słowianin zamieni się wtedy w szkolną potańcówkę, gdzie prym będą wiodły cekiny i brokat.

Radio Szczecin