Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Poprzedni rok był u Justina Biebera wypełniony sukcesami - wokalista wydał album „Changes”, który nominowano do Grammy, odnosił też sukcesy na listach przebojów i pobił wszelkie rekordy TikToka swoim koncertem. A w roku 2021 nadszedł czas na szósty krążek, o którym tak opowiada sam twórca: "W czasach, gdy na naszej planecie dzieje się tyle zła, wszyscy łakniemy uzdrowienia i sprawiedliwości dla ludzkości. Pracowałem nad tą płytą z myślą, by przynieść ukojenie; by tworzyć piosenki, z którymi ludzie będą mogli się utożsamiać i dzięki którym poczują się mniej samotni. Muzyka to świetny sposób, by przypomnieć sobie, że nie jesteśmy sami na świecie. Wiem, że nie rozwiążę wszystkich problemów samym wydawaniem albumów, ale jestem przekonany, że gdy każdy z nas przekaże tej planecie jakiś prezent, znacznie zbliżymy się do jedności." Prezentem od Justina są też na pewno współprace z wieloma świetnymi artystami - na "Justice" usłyszymy m.in. Khalida, Burna Boy'a, Benny'ego Blanco, czy Chance'a the Rappera.
Kaśka Sochacka ma już na koncie świetnie przyjętą epkę "Wiśnia", występowała też z Kortezem podczas jego trasy koncertowej - teraz wydała wreszcie swoją debiutancką płytę. "Ciche dni" to opowieść o pętlach, jakie zataczamy w związkach, o naszych obawach i wątpliwościach. Ten album to także spełnione marzenie Kaśki - jak powiedziała Radiu Szczecin: "Nie spodziewałam się, że w tym wieku można jeszcze cieszyć się tak szczerze i pięknie - jak dziecko. A tak się właśnie cieszę - jak małe dziecko, które przeżywa coś i widzi po raz pierwszy. Te emocje są bardzo silne." Wokalistka pracowała nad materiałem z Agatą Trafalską i Olkiem Świerkotem - to oni wspierali Korteza przy jego dwóch pierwszych płytach (zresztą Kortez także pojawia się gościnnie na krążku, podobnie jak Dawid Podsiadło). Kolejne utwory z "Cichych dni" będą emitowane w Radiu Szczecin około 17:30, a będzie im towarzyszył wywiad z artystką.
Już przy premierze swojego szóstego albumu Lana Del Rey zdradziła, że pracuje nad kolejną płytą. W międzyczasie artystka zmieniła zdanie co do tytułu krążka, przekładała też datę wydania materiału, jednak w końcu siódma płyta trafiła do jej dyskografii. Nagrywanie nowych piosenek było dla Lany wyzwaniem - wspomniała w wywiadzie: "Niepokoi mnie słuchanie tego materiału, ponieważ wiem, że dostanie się tam, gdzie chcę być, będzie trudną drogą. Słyszę "Chemtrails" i myślę o pracy, ale myślę też o moich wspaniałych przyjaciółkach, o których tak wiele jest na tym albumie, oraz o moim pięknym rodzeństwie. "Chemtrails" to utwór tytułowy, ponieważ wspomina o nich wszystkich i pokazuje też, że gdy tak bardzo chcesz być normalny, a zdajesz sobie sprawę, że masz nadaktywny, ekscentryczny umysł, to płyta taka jak "Chemtrails" jest właśnie tym, co z tego wyjdzie." Krytycy zachwycają się krążkiem, mianując go "najbardziej klimatycznym" w dotychczasowej karierze, a przy tym "pięknie i starannie zrealizowanym".
W styczniu zespół Kings of Leon wydał dwa single promujące nowy materiał, by w marcu dołączyć do swojej dyskografii ósmą płytę "When You See Yourself". Album został nagrany w Blackbird Studios w Nashville, a za jego produkcję odpowiada zwycięzca Grammy, Markus Dravs (znany ze współpracy z Coldplay, czy Florence + the Machine). Płyta zbiera pozytywne recenzje krytyków - w magazynie Rolling Stone czytamy, że "When You See Yourself" "szybuje gitarowymi partiami kaskadowo przechodzącymi przez niektóre z najbrudniejszych riffów, jakie zespół nagrał na płycie od czasów [...] ich dwóch pierwszych krążków." Premierze towarzyszy też nowa kolekcja gadżetów związanych z zespołem, którą można znaleźć na oficjalnej stronie Kings of Leon - włączają się w nią np. koszulki z tekstem do singla "The Bandit". A sam materiał ukazał się na winylach, płytach CD oraz kasetach magnetofonowych.
SG Lewis został nazwany przez The Guardian "jednym z najbardziej rozchwytywanych producentów". Dwudziestosześcioletni Brytyjczyk pracował już m.in. z Nilem Rodgersem, czy Chadem Hugo z The Neptunes i to dzięki niemu powstał też kawałek "Hallucinate" Duy Lipy. Luty 2021 roku przyniósł nam w końcu jego debiutancką i bardzo taneczną płytę. Artysta tak o niej mówi: ""times" to hołd dla teraźniejszości. Rok 2020 pokazał nam, że rzeczy, które braliśmy za pewnik, tak naprawdę nigdy nie są nam dane na zawsze oraz że szansa na wspólne tańczenie jeszcze długo nie nastąpi. Dużo czytałem o narodzinach disco oraz Nowym Jorku w latach 70. Zachwyciło mnie poczucie euforii i eskapizmu, które dawała wówczas muzyka, jak również to, że kluby stanowiły azyl oraz świetne miejsce do wyrażania samego siebie. Chciałem uchwycić podobne odczucia i zastanowić się, jaka muzyka dziś mogłaby być grana w tego typu miejscach." Krążek dotarł do pierwszego miejsca na liście brytyjskich albumów Dance.
1234567