Początek lat 90. ubiegłego wieku to okres intensywnych przemian w Polsce. To wtedy m.in. nastąpiła likwidacja Państwowych Gospodarstw Rolnych. Nierentowne, zadłużone zakłady po przejęciu przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa stawały się enklawami biedy i ludzkich tragedii.
Tuż przed tymi wydarzeniami, w jednym z PGR-ów w dawnym województwie olsztyńskim, zaczyna się akcja słuchowiska „Ostatni klangor”.
Główny bohater – Tadeusz, mąż, ojciec, traktorzysta – przemówi do słuchaczy głosem aktora i prezentera Łukasza Nowickiego. Jego twarz i głos znamy z teatru, seriali, filmów, audioseriali i audiobooków. Był Buzzem Astralem, Thorem, Harrym Hole, Nedem Starkiem. Reżyser słuchowiska, Tomasz Kaczorowski, rolę żony Tadeusza – Marii, powierzył Milenie Gauer, aktorce Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Córkę, zakochaną nastolatkę, gra Emilia Lewandowska, a jej chłopaka, zajmującego się przemytem Gano – Jakub Ignasiak.
Tadeusz przeczuwa, że wydarzy się coś złego. Uważa, że żurawi klangor, który usłyszał zbyt wcześnie, to zapowiedź nadchodzącego nieszczęścia. Jego nastoletnia córka zadaje się z podejrzanym młodym człowiekiem. Mieszkańcy wsi plotkują o romansie jego żony. Atmosfera gęstnieje z linijki na linijkę scenariusza. – „Ostatni klangor” to kryminał, ginie ważna osoba w tej małej społeczności – wyjaśnia reżyser Tomasz Kaczorowski, dyrektor Olsztyńskiego Teatru Lalek.
Kto ginie? Kto zabił? Kto miał powód, a kto sposobność? Czy klangor to naprawdę zły znak?
Słuchowisko "Ostatni klangor" w Fonosferze w poniedziałek po 19. Zapraszam, Joanna Skonieczna

Radio Szczecin