Na wydziale informatyki Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, swoją naukę rozpoczął pierwszy rocznik na kierunku „Sztuczna Inteligencja”. Jak przyszli inżynierowie będą przygotowywani do pracy z tą technologią? Co powinien umieć przyszły inżynier Sztucznej Inteligencji?
Pierwsi studenci nowego kierunku „Sztuczna Inteligencja” na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie, 1 października rozpoczęli swoją naukę. Przed nimi trzy i pół roku studiów, podczas których będą uczyć się między innymi uczenia maszynowego, sieci neuronowych, budowania systemów wykorzystujących sztuczną inteligencję i technologii generatywnych. Tylko jak właściwie uczyć innych o sztucznej inteligencji w czasach, w których zmienia się ona właściwie z miesiąca na miesiąc? Co powinien umieć przyszły inżynier AI?
Prowadzący: Moim gościem jest pan doktor habilitowany inżynier Krzysztof Małecki, profesor ZUT. Dzień dobry.
Prowadzący: Moim gościem jest pan doktor habilitowany inżynier Krzysztof Małecki, profesor ZUT. Dzień dobry.
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Dzień dobry państwu.
Prowadzący: Panie dziekanie, mamy pierwszy dzień zajęć i pierwszy rocznik studentów sztucznej inteligencji na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym. Ilu studentów ostatecznie rozpoczyna dziś naukę na tym kierunku i jakie było zainteresowanie kierunkiem podczas rekrutacji?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Zainteresowanie kierunkiem było bardzo duże. Przekroczyło chyba nasze nawet oczekiwania. Natomiast ustaliliśmy limit na poziomie 56 osób i tyle osób rozpoczyna studiowanie na tym kierunku. Przypominam, że jest to tylko kierunek na studiach stacjonarnych pierwszego stopnia. Nie zrobiliśmy jeszcze kolejnego ruchu, nad którym myślimy.
Prowadzący: Czyli możliwe, że będzie drugi stopień dla studentów, którzy będą za trzy lata absolwentami na razie stopnia inżynierskiego.
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Taki mamy plan oczywiście, żeby tak zrobić.
Prowadzący: Co było głównym kryterium przyjęcia studenta na kierunek sztuczna inteligencja?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Oczekujemy osób, które radzą sobie z matematyką i z podejściem takim technicznym, czyli przedmioty techniczne, aczkolwiek dzisiaj powszechnie wykorzystujemy język polski i angielski, więc to też są kompetencje, które są potrzebne takiemu kandydatowi na studia i później studentowi. Tymi kompetencjami związanymi ze sztuczną inteligencją i związanymi z programowaniem oraz z techniką szeroko pojętą zajmujemy się już raczej w trakcie studiów.
Prowadzący: Czym ten kierunek nie jest? Żyjemy w czasach, gdzie jest generatywna sztuczna inteligencja wykorzystywana na co dzień, dostępna dla każdego. Jak to jest w przypadku studiów na kierunku sztuczna inteligencja na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym? Czy student będzie się uczył generowania kodu i pracowania z kodem generowanym, czy jednak zostajemy przy klasycznym programowaniu?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Oj, to jest bardzo złożone pytanie. Generalnie czym nie jest?, nie jest uczeniem obsługi systemów informatycznych. My stoimy w przekonaniu, że chcemy wyuczyć inżynierów, którzy mają kompetencje do wytwarzania systemów informatycznych i wytwarzania systemów inteligentnych. Zatem nasi absolwenci będą inżynierami sztucznej inteligencji. To będą osoby, które mają wiedzę z zakresu matematyki, fizyki, różnych systemów programowania oraz wytwarzania modeli sztucznej inteligencji, metod, algorytmów sztucznej inteligencji. Wspomniana generatywna sztuczna inteligencja, która dzisiaj zalała rynek i jest powszechnie dostępna, to też jest system informatyczny, więc my będziemy uczyli studentów wytwarzać takie systemy, a nie używać takie systemy.
Prowadzący: Dlaczego uczelnia zdecydowała się uruchomić osobny kierunek „Sztuczna Inteligencja” na Wydziale Informatyki, zamiast rozwijać AI w ramach istniejącego już kierunku "informatyka"?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Znaczy to nie jest zamiast. My dalej rozwijamy, mamy nawet sztuczną inteligencję w ramach kierunku informatyka naszego podstawowego. Natomiast stwierdziliśmy, że warto jest zaakcentować to, aby byli inżynierowie sztucznej inteligencji, którzy będą skoncentrowani na takich systemach. Dzisiaj informatyka jest bardzo szerokim obszarem. Wydaje nam się, że nie ma już możliwości uczenia wszystkich wszystkiego. Trzeba pewne akcenty gdzieś postawić. I tutaj ten kierunek sztuczna inteligencja jest właśnie takim akcentem. Natomiast czy ci inżynierowie będą w jakiś sposób gorsi od informatyków ogólnych? Absolutnie nie. Oni będą bardziej skoncentrowani na pewnych mechanizmach, które są potrzebne w tym obszarze.
Prowadzący: A czego student będzie uczył się na pierwszym roku swoich studiów? Czy będzie miał styczność ze sztuczną inteligencją od razu? Z matematyką, fizyką?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Będzie uczył się wielu rzeczy, których uczą się studenci kierunku informatyka. Natomiast treści programowe przedmiotów są skoncentrowane w taki sposób, aby profilować naukę w poszczególnych przedmiotach na to, co będzie potrzebne w dalszych semestrach, czyli na te mechanizmy sztucznej inteligencji, na przetwarzanie, analizę danych, na kreowanie modeli, znajomość systemów, nazwijmy to, myślących. Jest wiele przedmiotów związanych z obszarem sztucznej inteligencji. Natomiast jest też mnóstwo przedmiotów, które pokrywają się z kierunkiem informatyka.
Prowadzący: Czy student na pierwszym roku będzie się uczył tworzenia modeli podobnych właśnie do znanych nam już LLM-ów, czy jednak niekoniecznie, bardziej automatyzacja, algorytmy sztucznej inteligencji działające w tle systemów, których na pierwszy rzut oka nie widać? Co to mniej więcej będzie, dokładnie?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Znaczy my widzimy dzisiaj modele językowe, które pracują, bardzo mocno wspomagając zwykłego użytkownika i można mieć przeczucie, że to jest proste, prosty system, ale w rzeczywistości tak nie jest. Więc żeby dotrzeć do tego momentu, kiedy będziemy w stanie powiedzieć i nauczyć, jak wytwarzać takie systemy, to po drodze musimy kilka szczebli zaliczyć, w tym naprawdę bardzo dużo matematyki, dużo statystyki, dużo programowania oraz osadzania w środowisku komputerowym, czyli też systemy operacyjne. Te obliczenia związane ze sztuczną inteligencją są skoncentrowane i w procesorze, ale też w kartach graficznych. Więc tutaj kolejne przedmioty, które pokażą, jak te mechanizmy działają, jak działa karta graficzna, jak działają obliczenia, z czym to się wiąże. Dzisiaj przestajemy pracować na swoim komputerze, który jest na biurku. Pracujemy na serwerach, więc cała ta sfera związana z serwerami, z systemami, z przekazywaniem treści do serwera, z pobieraniem, jest wiele, wiele rzeczy. Wśród nich są aspekty związane z wytwarzaniem systemów, z algorytmami, ale nie oszukujmy się, nie jesteśmy w stanie na pierwszym, drugim semestrze pokazać, jak działają te modele generatywnej sztucznej inteligencji bądź w ogóle modele sztucznej inteligencji. Natomiast jesteśmy w stanie pokazać, w jaki sposób z nich korzystać umiejętnie, lepiej niż zwykły szary zjadacz chleba, popularnie mówiąc.
Prowadzący: A praca z danymi, data science też będzie uczona na kierunku sztuczna inteligencja?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: No my cały czas pracujemy z danymi, my nie musimy tego akcentować…
Prowadzący: Tak, ale chodzi mi o przetwarzanie danych, umiejętność tak zwanego krytycznego myślenia podczas pracy z danymi.
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: No tutaj porusza pan w ogóle różne aspekty, bo przetwarzanie danych, no można sobie wyobrazić, że to jest coś, co doprowadzi nas do zwizualizowania tego, co w tych danych jest. Tak więc oczywiście takie zagadnienia też są u nas poruszane, natomiast to nie jest cel. Studenci radzą sobie z danymi. Te dane mogą być w różnych formach zapisane. Umieją to wszystko rozpoznać i umieją to wykorzystać, taką formę, która będzie najbardziej przydatna do tego celu, do którego ma powstać program, którym się zajmują.
Prowadzący: Żyjemy w czasach, gdzie sztuczna inteligencja rozwija się naprawdę bardzo szybko. Więc jak układa się program studiów na trzy i pół roku, skoro część tak naprawdę używanych przez nas technologii dzisiaj, za trzy lata może wyglądać zupełnie inaczej?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: No tutaj niestety musiałbym krytycznie wypowiedzieć się w kontekście przepisów, które w Polsce funkcjonują, bo te przepisy obligują nas do tego, aby program studiów był wytworzony prawie na rok wcześniej, zanim zostanie uruchomiony. Do tego każde zmiany w programie wymagają tego, aby studenci pierwszego roku je otrzymali. Czyli jeżeli nawet wnosimy zmiany na semestrze piątym, szóstym, czyli pod koniec już edukacji albo w połowie, to nie ci studenci, którzy dochodzą do tego semestru, otrzymają te zmiany, tylko studenci pierwszego roku, czyli rocznika, który będzie rozpoczynał. Zatem ta bezwładność się przesuwa znowu o dwa lata i to jest duży problem. Dlatego przedmioty nazywamy w taki sposób, aby te nazwy były jak najbardziej ogólne i pozwalały nam przekazywać treści nowoczesne, nie zmieniając przedmiotu jako takiego. I w ten sposób sobie radzimy. Natomiast dobrze by było faktycznie, żeby, żeby przepisy pozwoliły nam wprowadzać nowe przedmioty, które będą od kolejnego semestru mogły być uruchomione.
Prowadzący: Czy uczelnia może dowolnie zmieniać zapisy w sylabusie?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: No dowolnie nie. No bo sylabus odzwierciedla treści. Sylabus to są treści, które są realizowane w przedmiocie. Więc jeżeli przedmiot mamy nazwany na przykład „Wprowadzenie do algorytmizacji”, no to uczymy tego, co się wiąże z tą nazwą. Tak, możemy oczywiście modyfikować to. To jest też proces, który wymaga pewnego czasu i pewnych zatwierdzeń. Czyli jest komisja programowa, która analizuje zgodność zmienionych treści z przedmiotem, który był na początku w zamyśle oraz z korelacją z innymi przedmiotami. Dlatego ten proces się dzieje, to jest realizowane. Mamy procedurę opisaną w uczelni na to, jak i kiedy można zmieniać, tak żeby to było zgodne ze wszystkimi zarządzeniami, nie tylko uczelnianymi, ale też po stronie państwa. Więc to się dzieje, jest to robione, ale w ograniczonym zakresie.
Prowadzący: Czy studenci będą mogli korzystać z generatywnej AI podczas zajęć, podczas projektów, podczas zaliczeń? Jeżeli tak, to w którym momencie byśmy postawili tę granicę pomiędzy właśnie korzystaniem z generatywnej AI a z nauką studenta metodami klasycznymi, bez wspomagaczy?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Tutaj zostawiamy pewną dowolność prowadzącym, bo specyfika przedmiotów jest różna. Są przedmioty, w których, znaczy w wielu przypadkach będziemy pozwalali studentom na korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji. Natomiast my oczekujemy od studenta, że on będzie rozumiał to, co ta sztuczna inteligencja mu podpowiedziała i co ten wygenerowany kod robi. Czyli my chcemy nauczyć studenta rozumienia tego, co zobaczy, a nie tylko ślepego bazowania na tym, co otrzyma. Jak będzie rozumiał, to będzie mógł się wspomagać i będzie mógł szybciej pracować i wytwarzać być może bardziej zaawansowane systemy. Ale powiedzmy sobie jasno, dzisiaj te mechanizmy są, wspomagają, wytwarzają kod, robią to dosyć dobrze, ale mają pewne ograniczenia. Jeżeli znamy te ograniczenia, jesteśmy w stanie właściwie dopytać bądź samemu coś dopisać, zintegrować, to jak najbardziej są to narzędzia bardzo przydatne i będziemy tego studentów uczyć. Nie będziemy tego zabraniać, ale jeszcze raz podkreślam, będziemy weryfikować to, co od nich dostajemy na projektach, na laboratoriach. Na pewno skończyła się formuła edukacji, gdzie się zadaje zadanie do domu i później się oczekuje rozwiązania. No bo to rozwiązanie może student zrobić, wychodząc z sali, za minutę już mieć gotowe. A to nie o to chodzi.
Prowadzący: Tak, czyli weryfikacja będzie się odbywać na zasadzie zbadania u studenta, czy rozumie logikę całą, jak gdyby, zadania, które miał do zrobienia i tego, co wygenerowała sztuczna inteligencja. Jak jest w przypadku halucynacji podczas generowania kodu przez generatywną sztuczną inteligencję?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: No ta halucynacja to jest bardziej związana z takimi działaniami humanistycznymi, odwoływania się do jakichś zapisów, które gdzieś na stronach funkcjonują, szukania wiadomości. W przypadku wytwarzania kodu mamy już modele bardziej sprecyzowane, które też oczywiście mogą podać nam kilka linijek za dużo, niewnoszących do tego, co chcemy uzyskać. Ale wracam do tego, jeżeli student będzie rozumiał, co otrzymał, to będzie mógł zweryfikować, że coś jest dobre albo coś jest nieprzydatne. Oczywiście my musimy mieć świadomość tego, że modele mogą być różnie dostrojone. Oczywiście nie chciałbym tutaj wytwarzać jakiejś takiej wizji zagrożenia ciągłego, ale miejmy świadomość, że model wcale nie musi dokładnie zrealizować tego, co chcemy. Może mieć zaszyte jakieś, w cudzysłowie nazwijmy, kompetencje pokazujące, tworzące inną ścieżkę niż oczekiwana przez nas. Więc my musimy to zweryfikować. To człowiek odpowiada za to, co finalnie się w programie zadzieje. To człowiek jest zatrudniony. To człowiek dostaje za to pieniądze, pensję swoją, a nie mechanizm sztucznej inteligencji. Więc my uczymy studentów bycia odpowiedzialnym w tym zakresie i wzięcia odpowiedzialności za to, co przekazują dalej do kolejnych rąk. Nieważne, czy wytworzyli to sami od samego początku, czy wytworzyli to ze wsparciem.
Prowadzący: Zatem czy możliwe jest, zabrzmi trochę absurdalnie, czy w dzisiejszych czasach, kiedy wiadomo, żeby wytwarzać kod, potrzebujemy do tego specjalnego sprzętu w postaci komputera, ale na egzaminach, czy zatem nie będzie powrotu do pseudokodu na kartce?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Nie! No tutaj nie ma takiej, nie ma takiej opcji w ogóle, bo czasy, kiedy byliśmy w stanie napisać jakąś małą funkcję, czy dawniej mówiąc procedurę, czy nawet małe swoje zadanie na kartce, to się dawno, dawno skończyły, więc tego nie będzie. Natomiast oczywiście powstaje po drodze mnóstwo algorytmów. Jest znakomicie szeroka teoria dotycząca różnych zagadnień informatycznych i my tego oczekujemy od studenta na egzaminie, że umie poradzić sobie z zadaniami czysto teoretycznymi. Wiedzę praktyczną sprawdzamy w procesie laboratoryjnym i w procesie projektów i tam pojawiają się oceny, które pokazują, czy student umie programować, czy rozumie technikę, czy rozumie rzeczy związane z układami, z elektroniką, z programowaniem, nie wiem, systemów automatyki przemysłowej. Więc to jesteśmy w stanie sprawdzić w innym przedmiocie. Egzamin służy do czego innego.
Prowadzący: Jak dużo na kierunku sztuczna inteligencja będzie praktyki i czy student będzie rozwiązywał rzeczywiste problemy, czy te na potrzeby zajęć dydaktycznych?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: To jest pytanie, na które chyba nie umiem odpowiedzieć jednym słowem bądź jednym zdaniem. Może spróbujmy się spozycjonować jakoś. Wydział Informatyki kształci praktyków. Żeby praktyk znalazł się na rynku i umiał zaspokoić potrzeby tego rynku, bez wątpienia musi mieć podstawy teoretyczne. No i tak są zorientowane nasze programy. My uczymy i podstaw teoretycznych, i pracujemy w projektach ze studentami, czyli oni uczą się w procesie laboratoryjnym nowych technologii, ale później uczą się aplikować te technologie w zagadnieniach konkretnych. Mamy takie przedmioty jak projekty zespołowe, gdzie łączymy studentów w grupy trzy-, cztero-, pięcioosobowe. Dajemy im konkretne zadania. To są zadania do zrealizowania przez dwa semestry, więc to już wykracza poza coś małego. Jest to większe zadanie. Część z tych zadań jest jako tematy wymyślane przez naszych partnerów, nasze firmy, które nas wspierają tutaj z regionu i studenci rozwiązują praktyczne rzeczy, z którymi mogą się za chwilę spotkać w pracy w firmie konkretnej. Więc uczymy i teorii, i praktyki, i ta praktyka na konkretnych przykładach.
Prowadzący: W takim razie jakiego absolwenta chcieliby państwo wypuścić za trzy i pół roku? Co konkretnie wtedy powinien umieć student, który już przestaje być wtedy studentem, a zostaje inżynierem?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT :Tak jak powiedziałem na początku, inżyniera sztucznej inteligencji, czyli człowieka, który jest dobrze osadzony w wiedzy matematycznej, zna bardzo dobrze systemy komputerowe, systemy operacyjne, technologie programistyczne, umie modelować systemy, wie, jak zorganizować system obliczeniowy i zna wiele algorytmów oraz modeli podstawowych informatycznych oraz związanych, skoncentrowanych na sztucznej inteligencji. Więc to jest człowiek, który nie będzie bał się nowych technologii, które pojawią się na rynku za kilka lat, bo po skończeniu studiów on sobie da radę z tym, żeby kolejnej rzeczy się nauczyć, bo będzie rozumiał wszystko to, na czym te kolejne rzeczy powstaną, na bazie czego powstaną. Więc to będzie człowiek, który, który spokojnie będzie orientował się w najbliższej przyszłości. Po pierwsze będzie wiedział to wszystko, co powinien wiedzieć na teraz, ale będzie miał podstawy do rozumienia tego, co pojawi się za jakiś czas.
Prowadzący: W takim razie gdzie przyszły inżynier sztucznej inteligencji będzie mógł znaleźć pracę? Czy nasz rynek zachodniopomorski jest przygotowany, posiada oznaki zapotrzebowania na takiego inżyniera?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: My nie wychowujemy absolwentów, którzy mają być tylko i wyłącznie na rynku zachodniopomorskim później aktywni. To są osoby, które mogą być aktywne na całym świecie. Dzisiaj widzimy, że powstaje wiele modeli generatywnej sztucznej inteligencji. Zaczęło się od jednego głośno ogłoszonego na świecie. Dzisiaj mamy kilkanaście różnych modeli zorientowanych albo na przetwarzanie tekstu, albo na wytwarzanie kodu, albo na pracę z obrazkami, z filmami i tak dalej. Takich modeli będzie powstawało wiele i tacy inżynierowie będą te modele tworzyli. Więc ten nasz absolwent w wielu przypadkach znajdzie pracę w naszych firmach, które będą chciały też takie modele tworzyć. Zresztą e-usługi, asystenci głosowi, asystent w Urzędzie Miasta, ostatnio został w Szczecinie wprowadzony asystent. To są właśnie systemy, które ci inżynierowie będą umieli produkować.
Prowadzący: Czy podczas tworzenia kierunku uczelnia konsultowała z innymi firmami zakres nauczania?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Tak, oczywiście. Mamy powołane takie otoczenie gospodarcze u nas. Nazywamy to Radą KAWI, która składa się z wielu firm tutaj naszych w regionie i były programy wysyłane do tych firm. Bardzo mocno współpracujemy z Klastrem IT, który zrzesza firmy, więc do klastra były przesłane te materiały i na bazie odpowiedzi, które uzyskaliśmy, dokonaliśmy też pewnych modyfikacji i efekt tych wszystkich prac, modyfikacji i rozmów, bo po drodze było kilka spotkań, to powstał program kierunku sztuczna inteligencja, który dzisiaj, od 1 października, zaczynają studenci realizować.
Prowadzący: Chciałbym nawiązać jeszcze, do tego, o czym rozmawialiśmy. Sztuczna inteligencja na Wydziale Informatyki Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego istnieje już od 25 lat około. Mam nadzieję, że nie pomyliłem.
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Znaczy przedmioty związane ze sztuczną inteligencją, tak? Nie było 25 lat temu specjalności żadnej. Specjalność pojawiła się też wiele lat temu. Nie chcę dzisiaj mówić dokładnie ile, bo, bo mogę nieprecyzyjnie to określić. Natomiast wiele przedmiotów związanych z tym obszarem realizowaliśmy i realizujemy dalej. I tak jak powiedziałem, na kierunku informatyka mamy dalej specjalność sztuczna inteligencja. Po drodze mieliśmy taką specjalność inżynieria obliczeniowa. A dzisiaj zdecydowaliśmy się dodatkowo dostawić kierunek studiów.
Prowadzący: I właśnie o to chciałem się zapytać, o tę przyczynę tego, że powstał kierunek cały poświęcony sztucznej inteligencji i czy po prostu nauczanie studentów specjalności sztuczna inteligencja przestało być wystarczające na potrzeby naszego rynku, na potrzeby naszych czasów, w których niewątpliwie jesteśmy.
Krzysztof Małecki: Informatyka stale się bardzo mocno rozwija, jest coraz szerszą dyscypliną i musimy pamiętać, że kształcenie inżyniera to jest tylko siedem semestrów studiów. Więc nie da się w trakcie tych siedmiu semestrów wykształcić inżyniera, który będzie, przepraszam za kolokwializm, takim informatycznym Rambo, gotowym do zrobienia wszystkiego. Więc to profilowanie staje się taką koniecznością. Zresztą popatrzmy, co się dzieje w szkołach średnich. Coraz częściej jest profilowanie. Już zaczyna być tak, że młody człowiek, który pójdzie do pewnej klasy o pewnym profilu, może sobie niekiedy zamknąć drogę do studiów na innym kierunku, bo nie będzie miał podstaw, które umożliwią mu studiowanie tego innego kierunku i będzie musiał albo niezależnie w ramach jakichś dodatkowych zajęć, korepetycji bądź dodatkowych szkoleń dokształcić się samodzielnie, bo gdzieś tam podjął pewną decyzję. Tak więc my widzimy to wszystko i, i mówimy tak, jeżeli chcesz mieć dobre podstawy informatyczne, rozumieć całość i dopiero w którymś momencie ukierunkować się na pewną specjalizację, to przyjdź do nas na kierunek informatyka. My tobie damy wszystkie niezbędne podstawy, a w czwartym semestrze podejmiesz decyzję, co robisz. Czyli daj sobie te około dwa lata na dojrzenie do pewnego momentu i podjęcie decyzji, czy chcesz iść na inżynierię chmurową, czy inżynierię programowania, czy inżynierię systemu informacyjnego, webową i tak dalej. Więc mamy pięć takich różnych specjalności. Podejmiesz tę decyzję, ale jeżeli już jesteś gotowy na to, że swoją przyszłość widzisz w ramach inżynierii związanej ze sztuczną inteligencją, to przyjdź na kierunek sztuczna inteligencja.
Prowadzący: Czyli zatem student, który nie miał za bardzo styczności z technologią, ma jakieś szanse, żeby poradzić sobie na kierunku informatyka czy też sztuczna inteligencja?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Tak, oczywiście. Jeżeli przyjdzie do nas student, który ma podstawy matematyczne, to my go nauczymy tego, co chcemy nauczyć. Bez wątpienia dużo trudniej będzie na naszym kierunku, i jednym, i drugim, istnieć studentowi, który nie ma podstaw matematycznych i nie ma takiego technicznego sposobu myślenia, bo będzie musiał najpierw nauczyć się tej matematyki, fizyki i tych wszystkich myśli technicznych, żeby rozumieć to, co się dzieje z komputerem i z modelami. Ale damy sobie też radę. Będzie dużo trudniej, temu studentowi będzie trudniej, nam będzie trudniej kształcić. No i znamy przypadki, kiedy studenci, którym wydawało się, że przyjdą i nauczą się obsługi, no widzą, że to jednak jest ciężki kierunek, który prowadzi do wytworzenia inżyniera informatyki bądź inżyniera sztucznej inteligencji. No i ich wizja była inna, więc przenoszą się na inne kierunki studiów. Natomiast ci, którzy spodziewają się, że po naszych studiach będą rozchwytywanymi absolwentami, no to u nas zostają, kształcą się i faktycznie nie mają problemu z pracą.
Prowadzący: A jak duży jest współczynnik osób, które docierają do obrony swojego dyplomu? Uczelnia ma jakiś cel mniej więcej, ile tych osób chciałaby wypuścić na rynek pracy?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Nie, my nie określamy na początku takich wartości. Dla nas ważne jest, aby nauczyć każdą osobę niezależnie i to od danej osoby zależy, czy ona dotrwa do końca, czy będzie chciała wcześniej rezygnować. My wiemy, co oferujemy. My oferujemy kompleksowe i konkretne wykształcenie w obszarach, w których edukujemy, czyli w obszarze informatyki, w obszarze obecnie sztucznej inteligencji i to chcemy robić. Natomiast decyzja danej osoby jest taka, czy chce to od nas otrzymać, czy nie chce.
Prowadzący: Zachęcamy w takim razie wszystkich chętnych, którzy chcą spróbować, niech spróbują, czemu nie? Może to będzie ich recepta na przyszłość.
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Technologie się rozwijają. Widać, że na rynku potrzebujemy specjalistów, którzy znają technologię i umieją tworzyć technologię. Świat coraz szybciej się rozwija i chyba coraz agresywniej się rozwija, więc czasy studiowania dla samego studiowania raczej się kończą. Studiujmy po to, aby uzyskać konkretne kompetencje, a my na Wydziale Informatyki Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie jesteśmy w stanie tych kompetencji nauczyć.
Prowadzący: Chciałbym jeszcze wybiec trochę w przyszłość w ostatnim pytaniu, troszkę może poteoretyzować. Czy za kilka lat ta sztuczna inteligencja nadal będzie potrzebna jako osobny kierunek, czy AI stanie się może po prostu częścią niemal każdej dziedziny informatyki?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Ja myślę, że, że będzie. Natomiast patrząc w przeszłość, były obszary związane z informatyką, które się rozwinęły bardziej, a które powoli zanikają. Firmy technologiczne też są takie, które kiedyś były bardzo popularne, a dzisiaj praktycznie nie istnieją. Albo kiedyś były małe, a dzisiaj są ogromnymi technologicznymi gigantami. Co się wydarzy w tym obszarze sztucznej inteligencji? No na pewno nasze państwo musi nad tym też mocno pomyśleć i zastanowić się, czy Polska ma być takim miejscem, gdzie Polki i Polacy będą tylko użytkownikami systemów i wszystko będziemy kupować z zewnątrz i zarabiać na tym będą inne kraje, czy chcemy być, no, takim dużym graczem na rynku, który będzie miał kadrę szanowaną i kadrę, która potrafi takie mechanizmy wytwarzać. Bo jeżeli to drugie, to musimy dzisiaj też w kraju pomyśleć o tym, jak pewne przepisy poukładać. Mówię tutaj o sferze i podatkowej, i edukacyjnej, i dotacyjnej, jeśli chodzi o badania. Więc to, to trzeba na pewno poukładać, żeby nie było za późno, bo to wszystko dzisiaj się bardzo szybko rozwija i, no, nie możemy doprowadzić do tego, że my kadrę kształcimy, ale ta kadra pierwsze co zrobi po studiach, to wyjedzie za granicę, bo nie będzie warunków w Polsce do tego, aby zostać i aby kreować te nowe technologie.
Prowadzący: A czy to tak właśnie nie jest w tej chwili? Bo jednak nasze kadry są cenione na świecie. Polscy specjaliści od informatyki, sztucznej inteligencji. Przykłady mamy w OpenAI, ale też w wielu innych gigantach. Czy my jako Polska będziemy mieli kiedyś realne, ale takie naprawdę realne szanse, żeby wytwarzać technologię u nas i ją sprzedawać?
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: No ja w to głęboko wierzę i namawiam wszystkich, żeby w to też uwierzyli. No bo jeżeli w to nie będziemy wierzyli, to już dzisiaj możemy powiedzieć, że się poddaliśmy, a chyba nie chcemy tego powiedzieć, więc wierzmy w to, że tak będzie. Faktycznie nasi specjaliści są dzisiaj chyba w każdym kraju i w wielu firmach, które rozwijają technologię. Ja bym chciał, żeby oni tam byli. Chciałbym, żeby kolejni do nich dołączali. Natomiast w Polsce chyba mamy to szczęście, że cyfrowo bardzo dobrze się rozwijamy. mObywatel, e-usługi, które się agresywnie rozwijają w Polsce, w tym pozytywnym znaczeniu, świadczą o tym, że tych specjalistów od informatyki, od sztucznej inteligencji potrzeba i prawdopodobnie będzie ich potrzeba jeszcze więcej, żeby te usługi jeszcze bardziej rozwinąć. Jak popatrzymy na swoich zachodnich sąsiadów, to widzimy, że oni kiedyś byli rozwinięci technologicznie, ale dzisiaj choćby w kontekście płatności elektronicznych, to my jesteśmy dużo bardziej w przodzie niż nasi sąsiedzi. I tak jest też z innymi technologiami. Więc wierzmy w to, że tak jak nasi Polacy znają się na technologii i funkcjonują w różnych krajach, tak będą mieli warunki do funkcjonowania u nas i Polska będzie traktowana jako solidny gracz na rynku usług cyfrowych i technologii szeroko pojętych.
Prowadzący: Dziękuję. Moim gościem był pan doktor habilitowany inżynier, profesor ZUT Krzysztof Małecki, dziekan Wydziału Informatyki na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Dziękuję bardzo.
dr hab. inż. Krzysztof Małecki, prof. ZUT: Dziękuję serdecznie.
Przed pierwszym rocznikiem trzy i pół roku nauki. W przypadku sztucznej inteligencji to jednak bardzo dużo czasu. Narzędzia, z których studenci korzystają już dzisiaj, do momentu ukończenia przez nich studiów mogą wyglądać już zupełnie inaczej.

Radio Szczecin