W dzisiejszym odcinku, podsumowujemy Regionalne Forum Innowacyjnej Przedsiębiorczości „AI w praktyce biznesowej”, które odbyło się na szczecińskim ZUT. Sprawdzimy, dlaczego algorytmy radzą sobie lepiej z walidacją strategii menedżerskich niż z zadaniami technicznymi i jak nowoczesne technologie wspierają osoby z niepełnosprawnościami na rynku pracy. O najważniejszych wnioskach z tego wydarzenia oraz o tym, dlaczego na końcu cyfrowego łańcucha zawsze musi stać człowiek, rozmawiam z organizatorem forum, Oskarem Fiałkowskim ze Stowarzyszenia ACTEON.
W dniach 12 i 13 czerwca na Wydziale Informatyki ZUT w Szczecinie odbyło się Regionalne Forum Innowacyjnej Przedsiębiorczości „AI w praktyce biznesowej”. Przez dwa dni przedsiębiorcy, studenci, eksperci i osoby zainteresowane nowymi technologiami rozmawiali o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia sposób prowadzenia biznesu, zdobywania klientów i funkcjonowania na rynku pracy. O tym, jakie wnioski płyną z tego wydarzenia i czego dziś najbardziej oczekujemy od sztucznej inteligencji, porozmawiam z organizatorem forum, Oskarem Fiałkowskim. Dzień dobry.
Oskar Fiałkowski: Dzień dobry.
Prowadzący: Pierwsze pytanie musi paść, bo forum już jest za nami. Jakie są pana najważniejsze wrażenia po tych dwóch dniach?
Oskar Fiałkowski: Wydaje mi się, że najważniejszy wniosek, jaki możemy wyciągnąć jako organizatorzy i osoby żywo zainteresowane tematem, które współdziałają z organizacjami pozarządowymi czy samorządami, to poczucie, że to wydarzenie było bardzo potrzebne. Widzimy pewne luki i deficyty, jeżeli chodzi o stan wiedzy młodych ludzi. Dotyczy to zarówno praktycznego wykorzystania sztucznej inteligencji, zagrożeń płynących z jej nieodpowiedzialnego używania, jak i szans, które ze sobą niesie. W tym momencie do informacji publicznej trafia bardzo dużo fałszywych doniesień, które są rozpowszechniane w mediach społecznościowych przez różne kampanie afiliacyjne czy reklamowe. Stan wiedzy młodych ludzi na temat tego, jak mogą realnie wykorzystać sztuczną inteligencję dla poprawy jakości swojej pracy i zwiększenia efektywności, na pewno wymaga poprawy. To jest najważniejszy wniosek, jaki wyciągnęliśmy z rozmów z uczestnikami i studentami podczas paneli dyskusyjnych.
Prowadzący: A jest coś, co szczególnie pana zaskoczyło podczas tego wydarzenia?
Oskar Fiałkowski: Na pewno wiele rzeczy zaskoczyło mnie w związku z samą organizacją forum, ale też podczas prelekcji, które prowadziliśmy wcześniej w szkołach, gdzie w mniejszych grupach mieliśmy okazję porozmawiać z uczniami. Jeżeli chodzi o samo forum, to merytorycznie byliśmy przygotowani, ale zaskoczyły mnie pewne wnioski z rozmów z ekspertami. Chciałbym podkreślić, że jestem przedstawicielem stowarzyszenia ACTEON i nie jestem ekspertem od technicznego aspektu sztucznej inteligencji. Po to zapraszaliśmy programistów, specjalistów od marketingu oraz przedsiębiorców. Bardzo zaskoczyło mnie stwierdzenie, które potwierdziła większość z nich, że w dużych firmach sztuczna inteligencja znacznie bardziej przyspiesza pracę zespołów odpowiadających za walidację strategii i pomysłów biznesowych, aniżeli zespołów wykonujących zadania stricte techniczne, jak pisanie kodu. Kiedyś wydawało nam się, że sztuczna inteligencja zastąpi nas w ciężkiej pracy fizycznej, a okazuje się, że coraz częściej wyręcza nas w czynnościach wymagających umiejętności miękkich, procesach rekrutacyjnych, ocenie strategii czy, czego osobiście nie popieram, w muzyce i sztuce.
Prowadzący: Inaczej mówiąc, po prostu w analizie danych.
Oskar Fiałkowski: Pięknie to pan określił.
Prowadzący: A jakie najczęściej pytania zadawali uczestnicy?
Oskar Fiałkowski: Szczególnie zaangażowane były osoby z techników informatycznych. Bardzo dużo osób pytało o to, czy rynek AI nie jest w tym momencie przegrzany, czyli czy ilość środków inwestowanych w spółki technologiczne nie jest za duża względem ich mocy przerobowych. Eksperci odpowiadali, że rynek jest przegrzany, ale nie przewidywali spektakularnego krachu. Raczej zakładali chwilowe spowolnienie rozwoju albo miejscową regresję. Pojawiało się też klasyczne pytanie, czy AI zabierze nam pracę. Tutaj również wychodziliśmy z założenia, że rewolucje przemysłowe miały już miejsce w historii, jedne zawody znikały, a tworzyły się inne. Zamiast uprawiać politykę strachu, powinniśmy po prostu edukować młodych ludzi.
Prowadzący: Czyli możemy mówić, że to nie jest bańka, mimo że pojawiają się takie głosy?
Oskar Fiałkowski: To jest bardzo trudne pytanie, nad którym głowią się najtęższe umysły ekonomiczne, inwestorzy i analitycy na świecie. Inwestowane są tam przecież miliony i miliardy dolarów, a inwestorzy sami nie mają pewności. W oparciu o moje rozmowy z ekspertami wydaje mi się, że wciąż jesteśmy na etapie, gdzie jest to bardziej studnia bez dna niż bańka. W ten rozwój można ciągle inwestować, uczyć te modele i sprawiać, by były bardziej skuteczne. Przed nami jeszcze długie lata rozwoju, choć oczywiście wszystko się może zdarzyć.
Prowadzący: Podczas wydarzenia bardziej wybrzmiewały zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją czy jednak te pozytywne aspekty?
Oskar Fiałkowski: Na samym forum zdecydowanie bardziej wybrzmiały pozytywne aspekty oraz opinie neutralne, pełne planów i nadziei. Zależało mi na większej różnorodności, ale opinii zawierających lęki raczej brakowało. Te obawy pojawiały się za to podczas prelekcji w szkołach. W jednym z liceów ogólnokształcących spotkałem się z klasą, w której niemal wszyscy uczniowie zadeklarowali, że w ogóle nie korzystają ze sztucznej inteligencji, w co aż ciężko mi uwierzyć. Tam padały argumenty, że AI zabiera pracę artystom, montażystom wideo czy osobom odpowiedzialnym za mastering utworów. Z kolei u nas na wydarzeniu gościł przedstawiciel zupełnie nowej profesji, który definiował się jako AI director i AI filmmaker. To przedsiębiorca, który świetnie prosperuje i generuje treści wideo przy użyciu sztucznej inteligencji. W szkołach mówiono też o tym, że AI jest nierentowna i zużywa ogromne ilości wody, co jest prawdą. Zagrożenia są liczne, ale jako ludzkość zabrnęliśmy już za daleko i sztuczna inteligencja się nie cofnie, bo utopiono w niej zbyt wielkie środki. Pytanie brzmi, jaką strategię przyjmiemy: czy schowamy się pod kamień, czy spróbujemy to zagrożenie okiełznać i wytrenować tak, aby pracowało na nasz rozwój, a nie na naszą zgubę.
Prowadzący: Patrząc na poprzednie wydarzenie, bo to jest druga edycja tego forum?
Oskar Fiałkowski: Chciałbym doprecyzować. To jest pierwsze tego typu forum, ale drugie wydarzenie organizowane przez stowarzyszenie ACTEON. Pierwszym był grudniowy Kongres Organizacji Pozarządowych zrzeszających osoby z niepełnosprawnościami, realizowany we współpracy z Młodzieżowym Sejmikiem. Tam również poruszaliśmy temat sztucznej inteligencji w edukacji oraz jako narzędzia do projektowania technologii wspierających osoby z niepełnosprawnościami. Obecne forum to pierwsza edycja, ale bardzo chcielibyśmy, aby stało się ono wydarzeniem cyklicznym, ponieważ technologia rozwija się z roku na rok.
Prowadzący: A czy wie pan już, co chciałby pan poprawić w przyszłości?
Oskar Fiałkowski: Tak, zdecydowanie zmieniłbym termin. Byliśmy ograniczeni ramami czasowymi konkursu Urzędu Marszałkowskiego, który dofinansował nasz projekt. Chciałbym z całego serca podziękować władzom województwa z panem marszałkiem Olgierdem Geblewiczem na czele za wspieranie takich inicjatyw, a także Zachodniopomorskiemu Uniwersytetowi Technologicznemu za udostępnienie przestrzeni. Czerwiec nie jest jednak idealnym momentem na organizację. W szkołach objęliśmy prelekcjami kilkuset uczniów, a na samym forum zgromadziliśmy ponad sto osób, co i tak jest dobrym wynikiem. Jednak w czerwcu uczniowie walczą o oceny, kończą rok szkolny, a maturzyści są już po egzaminach. Gdybyśmy zorganizowali to w środku roku szkolnego, frekwencja byłaby jeszcze wyższa. Bardzo budujące było jednak to, że młodzież nie uciekała na catering, tylko aktywnie zadawała pytania i dyskutowała.
Prowadzący: Na samym wydarzeniu, oprócz młodzieży i studentów, obecni byli także przedsiębiorcy i osoby starsze?
Oskar Fiałkowski: Jeśli chodzi o osoby starsze, byli to głównie goście zaproszeni przeze mnie, ponieważ przyjęta przez nas kampania online nie była domyślnym kanałem dotarcia do seniorów. Wśród zarejestrowanych pojawili się przedstawiciele organizacji pozarządowych, w tym osoby z niepełnosprawnościami, które są stałą grupą docelową naszego stowarzyszenia. Przedsiębiorcy i twórcy startupów pojawili się głównie w roli panelistów i ekspertów. Jestem zachwycony częścią networkingową. Po zakończeniu paneli studenci i uczniowie podchodzili do przedsiębiorców, zadawali pytania i wymieniali się kontaktami. Mam nadzieję, że zaowocuje to świetnymi projektami w przyszłości.
Prowadzący: W takim razie, czego przedsiębiorcy i młodzi ludzie najbardziej dziś szukają w sztucznej inteligencji?
Oskar Fiałkowski: Młodzi ludzie próbują się w tym świecie odnaleźć i nie utonąć w morzu fałszywych informacji. Doświadczeni przedsiębiorcy szukają w AI przede wszystkim optymalizacji kosztów, czasu i zasobów, co jest esencją przedsiębiorczości. Natomiast to, czego młodzi ludzie powinni szukać w sztucznej inteligencji i co podkreślaliśmy na forum, to potężny skok rozwojowy na starcie. Jeden z ekspertów powiedział, że dziś dobry startup można zbudować w garażu w jeden weekend. To duże uproszczenie, ale prawdziwe. Gdy w wieku 18 lat prowadziłem swój pierwszy biznes w branży fitness jako trener, nie miałem pojęcia o optymalizacji czasu przez AI. Młody przedsiębiorca często nie ma funduszy na zatrudnienie copywritera, montażysty wideo czy specjalisty od marketingu. Sztuczna inteligencja, przy użyciu odpowiednich promptów, pozwala skompensować te braki finansowe na starcie. Pozwala się wybić i tak chcielibyśmy, aby młodzież na to patrzyła.
Prowadzący: A jak sztuczna inteligencja może wspomóc osoby niepełnosprawne?
Oskar Fiałkowski: Na naszym pierwszym wydarzeniu gościliśmy przedstawicieli ośrodka wsparcia współfinansowanego przez PFRON, którzy zajmują się dystrybucją technologii dostosowujących miejsce pracy do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Istnieją już specjalne klawiatury dla osób niewidomych wykorzystujące sztuczną inteligencję, systemy autokorekty, nowoczesne implanty słuchowe ułatwiające funkcjonowanie osobom głuchym czy zaawansowane protezy ruchowe integrowane z ciałem. W obszarze komunikacji klinicznej AI pozwala tworzyć narzędzia dla osób niemówiących, umożliwiając im kontakt ze światem. Jako organizacja pozarządowa chcemy promować tę wiedzę i budować pomosty między osobami z niepełnosprawnościami a dostawcami tych technologii.
Prowadzący: Czy pana zdaniem sztuczna inteligencja może stać się jednym z najważniejszych narzędzi wyrównywania szans na rynku pracy?
Oskar Fiałkowski: Dzień dobry.
Prowadzący: Pierwsze pytanie musi paść, bo forum już jest za nami. Jakie są pana najważniejsze wrażenia po tych dwóch dniach?
Oskar Fiałkowski: Wydaje mi się, że najważniejszy wniosek, jaki możemy wyciągnąć jako organizatorzy i osoby żywo zainteresowane tematem, które współdziałają z organizacjami pozarządowymi czy samorządami, to poczucie, że to wydarzenie było bardzo potrzebne. Widzimy pewne luki i deficyty, jeżeli chodzi o stan wiedzy młodych ludzi. Dotyczy to zarówno praktycznego wykorzystania sztucznej inteligencji, zagrożeń płynących z jej nieodpowiedzialnego używania, jak i szans, które ze sobą niesie. W tym momencie do informacji publicznej trafia bardzo dużo fałszywych doniesień, które są rozpowszechniane w mediach społecznościowych przez różne kampanie afiliacyjne czy reklamowe. Stan wiedzy młodych ludzi na temat tego, jak mogą realnie wykorzystać sztuczną inteligencję dla poprawy jakości swojej pracy i zwiększenia efektywności, na pewno wymaga poprawy. To jest najważniejszy wniosek, jaki wyciągnęliśmy z rozmów z uczestnikami i studentami podczas paneli dyskusyjnych.
Prowadzący: A jest coś, co szczególnie pana zaskoczyło podczas tego wydarzenia?
Oskar Fiałkowski: Na pewno wiele rzeczy zaskoczyło mnie w związku z samą organizacją forum, ale też podczas prelekcji, które prowadziliśmy wcześniej w szkołach, gdzie w mniejszych grupach mieliśmy okazję porozmawiać z uczniami. Jeżeli chodzi o samo forum, to merytorycznie byliśmy przygotowani, ale zaskoczyły mnie pewne wnioski z rozmów z ekspertami. Chciałbym podkreślić, że jestem przedstawicielem stowarzyszenia ACTEON i nie jestem ekspertem od technicznego aspektu sztucznej inteligencji. Po to zapraszaliśmy programistów, specjalistów od marketingu oraz przedsiębiorców. Bardzo zaskoczyło mnie stwierdzenie, które potwierdziła większość z nich, że w dużych firmach sztuczna inteligencja znacznie bardziej przyspiesza pracę zespołów odpowiadających za walidację strategii i pomysłów biznesowych, aniżeli zespołów wykonujących zadania stricte techniczne, jak pisanie kodu. Kiedyś wydawało nam się, że sztuczna inteligencja zastąpi nas w ciężkiej pracy fizycznej, a okazuje się, że coraz częściej wyręcza nas w czynnościach wymagających umiejętności miękkich, procesach rekrutacyjnych, ocenie strategii czy, czego osobiście nie popieram, w muzyce i sztuce.
Prowadzący: Inaczej mówiąc, po prostu w analizie danych.
Oskar Fiałkowski: Pięknie to pan określił.
Prowadzący: A jakie najczęściej pytania zadawali uczestnicy?
Oskar Fiałkowski: Szczególnie zaangażowane były osoby z techników informatycznych. Bardzo dużo osób pytało o to, czy rynek AI nie jest w tym momencie przegrzany, czyli czy ilość środków inwestowanych w spółki technologiczne nie jest za duża względem ich mocy przerobowych. Eksperci odpowiadali, że rynek jest przegrzany, ale nie przewidywali spektakularnego krachu. Raczej zakładali chwilowe spowolnienie rozwoju albo miejscową regresję. Pojawiało się też klasyczne pytanie, czy AI zabierze nam pracę. Tutaj również wychodziliśmy z założenia, że rewolucje przemysłowe miały już miejsce w historii, jedne zawody znikały, a tworzyły się inne. Zamiast uprawiać politykę strachu, powinniśmy po prostu edukować młodych ludzi.
Prowadzący: Czyli możemy mówić, że to nie jest bańka, mimo że pojawiają się takie głosy?
Oskar Fiałkowski: To jest bardzo trudne pytanie, nad którym głowią się najtęższe umysły ekonomiczne, inwestorzy i analitycy na świecie. Inwestowane są tam przecież miliony i miliardy dolarów, a inwestorzy sami nie mają pewności. W oparciu o moje rozmowy z ekspertami wydaje mi się, że wciąż jesteśmy na etapie, gdzie jest to bardziej studnia bez dna niż bańka. W ten rozwój można ciągle inwestować, uczyć te modele i sprawiać, by były bardziej skuteczne. Przed nami jeszcze długie lata rozwoju, choć oczywiście wszystko się może zdarzyć.
Prowadzący: Podczas wydarzenia bardziej wybrzmiewały zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją czy jednak te pozytywne aspekty?
Oskar Fiałkowski: Na samym forum zdecydowanie bardziej wybrzmiały pozytywne aspekty oraz opinie neutralne, pełne planów i nadziei. Zależało mi na większej różnorodności, ale opinii zawierających lęki raczej brakowało. Te obawy pojawiały się za to podczas prelekcji w szkołach. W jednym z liceów ogólnokształcących spotkałem się z klasą, w której niemal wszyscy uczniowie zadeklarowali, że w ogóle nie korzystają ze sztucznej inteligencji, w co aż ciężko mi uwierzyć. Tam padały argumenty, że AI zabiera pracę artystom, montażystom wideo czy osobom odpowiedzialnym za mastering utworów. Z kolei u nas na wydarzeniu gościł przedstawiciel zupełnie nowej profesji, który definiował się jako AI director i AI filmmaker. To przedsiębiorca, który świetnie prosperuje i generuje treści wideo przy użyciu sztucznej inteligencji. W szkołach mówiono też o tym, że AI jest nierentowna i zużywa ogromne ilości wody, co jest prawdą. Zagrożenia są liczne, ale jako ludzkość zabrnęliśmy już za daleko i sztuczna inteligencja się nie cofnie, bo utopiono w niej zbyt wielkie środki. Pytanie brzmi, jaką strategię przyjmiemy: czy schowamy się pod kamień, czy spróbujemy to zagrożenie okiełznać i wytrenować tak, aby pracowało na nasz rozwój, a nie na naszą zgubę.
Prowadzący: Patrząc na poprzednie wydarzenie, bo to jest druga edycja tego forum?
Oskar Fiałkowski: Chciałbym doprecyzować. To jest pierwsze tego typu forum, ale drugie wydarzenie organizowane przez stowarzyszenie ACTEON. Pierwszym był grudniowy Kongres Organizacji Pozarządowych zrzeszających osoby z niepełnosprawnościami, realizowany we współpracy z Młodzieżowym Sejmikiem. Tam również poruszaliśmy temat sztucznej inteligencji w edukacji oraz jako narzędzia do projektowania technologii wspierających osoby z niepełnosprawnościami. Obecne forum to pierwsza edycja, ale bardzo chcielibyśmy, aby stało się ono wydarzeniem cyklicznym, ponieważ technologia rozwija się z roku na rok.
Prowadzący: A czy wie pan już, co chciałby pan poprawić w przyszłości?
Oskar Fiałkowski: Tak, zdecydowanie zmieniłbym termin. Byliśmy ograniczeni ramami czasowymi konkursu Urzędu Marszałkowskiego, który dofinansował nasz projekt. Chciałbym z całego serca podziękować władzom województwa z panem marszałkiem Olgierdem Geblewiczem na czele za wspieranie takich inicjatyw, a także Zachodniopomorskiemu Uniwersytetowi Technologicznemu za udostępnienie przestrzeni. Czerwiec nie jest jednak idealnym momentem na organizację. W szkołach objęliśmy prelekcjami kilkuset uczniów, a na samym forum zgromadziliśmy ponad sto osób, co i tak jest dobrym wynikiem. Jednak w czerwcu uczniowie walczą o oceny, kończą rok szkolny, a maturzyści są już po egzaminach. Gdybyśmy zorganizowali to w środku roku szkolnego, frekwencja byłaby jeszcze wyższa. Bardzo budujące było jednak to, że młodzież nie uciekała na catering, tylko aktywnie zadawała pytania i dyskutowała.
Prowadzący: Na samym wydarzeniu, oprócz młodzieży i studentów, obecni byli także przedsiębiorcy i osoby starsze?
Oskar Fiałkowski: Jeśli chodzi o osoby starsze, byli to głównie goście zaproszeni przeze mnie, ponieważ przyjęta przez nas kampania online nie była domyślnym kanałem dotarcia do seniorów. Wśród zarejestrowanych pojawili się przedstawiciele organizacji pozarządowych, w tym osoby z niepełnosprawnościami, które są stałą grupą docelową naszego stowarzyszenia. Przedsiębiorcy i twórcy startupów pojawili się głównie w roli panelistów i ekspertów. Jestem zachwycony częścią networkingową. Po zakończeniu paneli studenci i uczniowie podchodzili do przedsiębiorców, zadawali pytania i wymieniali się kontaktami. Mam nadzieję, że zaowocuje to świetnymi projektami w przyszłości.
Prowadzący: W takim razie, czego przedsiębiorcy i młodzi ludzie najbardziej dziś szukają w sztucznej inteligencji?
Oskar Fiałkowski: Młodzi ludzie próbują się w tym świecie odnaleźć i nie utonąć w morzu fałszywych informacji. Doświadczeni przedsiębiorcy szukają w AI przede wszystkim optymalizacji kosztów, czasu i zasobów, co jest esencją przedsiębiorczości. Natomiast to, czego młodzi ludzie powinni szukać w sztucznej inteligencji i co podkreślaliśmy na forum, to potężny skok rozwojowy na starcie. Jeden z ekspertów powiedział, że dziś dobry startup można zbudować w garażu w jeden weekend. To duże uproszczenie, ale prawdziwe. Gdy w wieku 18 lat prowadziłem swój pierwszy biznes w branży fitness jako trener, nie miałem pojęcia o optymalizacji czasu przez AI. Młody przedsiębiorca często nie ma funduszy na zatrudnienie copywritera, montażysty wideo czy specjalisty od marketingu. Sztuczna inteligencja, przy użyciu odpowiednich promptów, pozwala skompensować te braki finansowe na starcie. Pozwala się wybić i tak chcielibyśmy, aby młodzież na to patrzyła.
Prowadzący: A jak sztuczna inteligencja może wspomóc osoby niepełnosprawne?
Oskar Fiałkowski: Na naszym pierwszym wydarzeniu gościliśmy przedstawicieli ośrodka wsparcia współfinansowanego przez PFRON, którzy zajmują się dystrybucją technologii dostosowujących miejsce pracy do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Istnieją już specjalne klawiatury dla osób niewidomych wykorzystujące sztuczną inteligencję, systemy autokorekty, nowoczesne implanty słuchowe ułatwiające funkcjonowanie osobom głuchym czy zaawansowane protezy ruchowe integrowane z ciałem. W obszarze komunikacji klinicznej AI pozwala tworzyć narzędzia dla osób niemówiących, umożliwiając im kontakt ze światem. Jako organizacja pozarządowa chcemy promować tę wiedzę i budować pomosty między osobami z niepełnosprawnościami a dostawcami tych technologii.
Prowadzący: Czy pana zdaniem sztuczna inteligencja może stać się jednym z najważniejszych narzędzi wyrównywania szans na rynku pracy?
Oskar Fiałkowski: Odpowiadając jednym słowem: tak. W tę branżę pompowane są ogromne środki. Z rozwiązań AI będą korzystać pisarze, architekci, lekarze czy dziennikarze. Naturalną koleją rzeczy jest, że skorzystają na tym również firmy tworzące technologie wspierające osoby z niepełnosprawnościami. Jestem prawie pewien, że będzie to jeden z głównych nurtów rozwoju.
Prowadzący: Po tym, co zobaczył pan na forum, można powiedzieć, że jesteśmy dopiero na początku rewolucji związanej z AI, czy już w jej środku?
Oskar Fiałkowski: Moim zdaniem wchodzimy właśnie w fazę środkową. Początkowy wzrost obserwowaliśmy przez ostatnie lata, kiedy z niedoskonałych, halucynujących modeli korzystało kilkanaście procent osób. Teraz te narzędzia mocno się rozwinęły. Przez najbliższe lata szybkie tempo rozwoju i zmiany cen się utrzymają, a narzędzia będą drożeć, by stać się bardziej rentownymi. To, jak długo potrwa ten szczytowy moment, zależy od naszych inwestycji i od tego, gdzie napotkamy pierwszy poważny opór.
Prowadzący: Gdybyśmy mieli wybiec w przyszłość o jakieś 5 do 10 lat, to jak pan myśli, o czym wtedy będziemy rozmawiać w kontekście sztucznej inteligencji?
Oskar Fiałkowski: To jest szalenie trudne pytanie, bo zawsze staram się balansować między byciem wizjonerem a realistą. Część wizjonerska chciałaby mówić o robotach chodzących po ulicach, ale do tego raczej nie dojdzie. Za 10 czy 15 lat będziemy już prawdopodobnie po tym największym szczycie rozwoju. Nastąpi pełna asymilacja i ludzkość przywyknie do obecności AI w każdej czynności. Wtedy będziemy rozmawiać o sprawach dużo bardziej przyziemnych: o ergonomii pracy, o tym, jak zachować zdrowie fizyczne i psychiczne, które przez dynamikę technologii jest nadwyrężone. Kluczowe staną się aspekty prawne i etyczne. Dziś wiele firm bezwiednie wkleja dane wrażliwe w ogólnodostępne czaty, co przypomina zostawienie teczki z cudzym numerem PESEL w tramwaju. Za kilkanaście lat będziemy rozmawiać o tym, jak nie zwariować w tak dynamicznym świecie, bo jak robić biznes z AI, będziemy już doskonale wiedzieć.
Prowadzący: Zwłaszcza że teraz, kiedy uczymy się danej technologii, ona staje się przestarzała, zanim skończymy proces nauki. Taka jest dynamika rozwoju.
Oskar Fiałkowski: Zdecydowanie. Narzędzia, z których korzystałem jeszcze trzy lata temu na studiach, a to, co mamy dzisiaj, to są dwa zupełnie różne światy. Czasami sam uruchamiam aplikację po jednym dniu przerwy i dziwię się zmianom.
Prowadzący: Gdybyśmy mogli wskazać obszary życia bądź biznesu, które ulegną zmianie najszybciej, to moim zdaniem pierwszą dziedziną, która masowo skorzystała na modelach LLM, był marketing i sprzedaż produktów.
Oskar Fiałkowski: Tak, i w zasadzie sam pan odpowiedział na to pytanie, co mogę tylko potwierdzić. Marketing, walidacja pomysłów i strategii biznesowych, ocena ryzyka oraz procesy rekrutacyjne i odsiewanie kandydatów to obszary, które zmieniają się najszybciej. Mogę też wskazać branże, które najdłużej pozostaną nie do zastąpienia przez algorytmy. Są to zawody medyczne: lekarze, terapeuci manualni czy pielęgniarki. Nie chcemy szerzyć narracji, że AI odbierze komukolwiek pracę. Sztuczna inteligencja ułatwi pracę rekruterom czy analitykom, ale fizjoterapeuta czy lekarz nadal będą musieli fizycznie założyć wenflon lub wykonać zabieg własną ręką. W ich branżach AI również pomoże, ale zmiany nie będą tak radykalne.
Prowadzący: Tutaj chciałem płynnie przejść do ostatniego pytania związanego z tym, czego sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi.
Oskar Fiałkowski: Chciałbym zostawić z tym przesłaniem wszystkich słuchaczy, zarówno młodszych, jak i starszych. Sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi nam kontaktu z drugim człowiekiem, szczerej rozmowy z bliskimi czy przyjaciółmi. Nie zastąpi nam profesjonalnej i spersonalizowanej porady lekarza, terapeuty czy prawnika. Na końcu każdego łańcucha technologii, kodów i modeli LLM zawsze musi być człowiek, który koordynuje tę pracę i weryfikuje odpowiedzi przez pryzmat abstrakcyjnego, ludzkiego myślenia. Korzystajmy z AI i traktujmy ją jako szansę na optymalizację biznesu, ale nie próbujmy nią zastępować relacji międzyludzkich.
Prowadzący: Chciałem jeszcze dodać, abyśmy nie traktowali sztucznej inteligencji jako ostatecznego autorytetu. Ona popełnia masę błędów, jest bardzo podatna na sugestie i zawsze należy weryfikować, czy jej odpowiedzi są zgodne z rzeczywistością.
Oskar Fiałkowski: Absolutnie tak. AI wykazuje myślenie życzeniowe i często mówi nam to, co chcemy usłyszeć, ponieważ została zaprojektowana jako usługa dostosowana do potrzeb użytkownika. Podpisuję się pod tym stwierdzeniem każdą możliwą kończyną, aby nie traktować jej jako autorytetu.
Prowadzący: W takim razie życzymy kolejnego udanego wydarzenia i miejmy nadzieję, że wpisze się ono na stałe w kalendarz, tylko w nieco wcześniejszym terminie.
Oskar Fiałkowski: Tak, zdecydowanie, żeby większa liczba zainteresowanych osób mogła w nim uczestniczyć.
Prowadzący: Dziękuję za rozmowę. Moim gościem był Oskar Fiałkowski, organizator Regionalnego Forum Innowacyjnej Przedsiębiorczości „AI w praktyce biznesowej”.
Oskar Fiałkowski: Dziękuję bardzo.

Radio Szczecin