Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
cover Arlo Parks - Ambiguous Desire
cover Arlo Parks - Ambiguous Desire
Arlo Parks to angielska wokalistka, która ma na koncie 2 nominacje do nagrody Grammy oraz Mercury Music Prize za swój pierwszy album "Collapsed in Sunbeams" z 2021 roku. Pisała dla Beyoncé, występowała na festiwalach Glastonbury i Coachella, supportowała Billie Eilish i Harry'ego Stylesa.

Właśnie wydała swój trzeci album "Ambiguous Desire" - to kolekcja 12. utworów - materiał osobisty, afirmujący i euforyczny. Arlo Parks jest tu pewna siebie, eksperymentuje, rezygnuje z tradycyjnych sesji na żywo z zespołem na rzecz modularnych syntezatorów i samplerów.

Parks pracowała nad płytą z producentem Bairdem (Brockhampton, Kevin Abstract) - w procesie twórczym łączyli nocne życie Nowego Jorku i długie dni spędzone w loftowym studiu Bairda w centrum miasta.

Jak powiedziała Arlo: Tańczyłam przy tworzeniu tego albumu więcej niż kiedykolwiek wcześniej, poznałam też więcej ludzi niż kiedykolwiek. Znalazłam się w dziwnym, podskórnym świecie nowojorskich juke nights — wyzwolona, śmiejąca się bez końca. To płyta, której centrum stanowi pragnienie. Pragnienie jest siłą życiową - to chcenie, tęsknota, pęd. Wszyscy żyjemy dlatego, że jest coś lub ktoś, kogo pragniemy - pragnienie jest siłą napędową. Ale jest też tajemnicze, skomplikowane, przypadkowe, ożywcze i LUDZKIE".

Niedawno Arlo ogłosiła światową trasę koncertową, a także wyjątkowy koncert w roli supportu przed Davidem Byrne'em w Irlandii w czerwcu tego roku. Artystka wystąpi też w Polsce - 18 listopada na scenie warszawskiego Klubu Palladium.
Za pseudonimem DrySkull stoi producent i kompozytor - Robert Krawczyk, którego nazwisko od kilku lat przewija się wśród największych hitów polskiej sceny. To on współtworzył albumy Mroza („Rollercoaster", „Aura", „Złote bloki"), odpowiadał za brzmienie hymnów Męskiego Grania („Wolne duchy", „To bardzo ziemskie"), a także pracował z Sokołem, Dawidem Podsiadło, Lanberry, Paulą Romą, Marylą Rodowicz czy Błażejem Królem.

DrySkull, z ponad 100 wydanymi utworami na koncie, jest jednym z najbardziej aktywnych producentów muzycznych w Polsce. Teraz przyszedł czas, by przedstawił słuchaczom świat, który mógł wykreować od początku do końca sam – „SALON" to jego pierwszy album producencki, który powstawał przez ostatnie sześć lat. Co on nim powiedział sam autor?

""SALON" to harmonia pośród czterech ścian. Pokój w mojej głowie. Zależało mi na stworzeniu zarówno artystom jak i słuchaczom przestrzeni do nabrania powietrza. Do uregulowania emocji w tym pędzącym na oślep świecie".

Producent zaprosił do studia artystów znanych z tworzeniu wielu różnych gatunków - to między innymi Grubson, Zalia, Tomson, Lanberry, Jagoda Kret, Mrozu, WaluśKraksaKryzys, Krzysztof Zalewski, Igo, czy Baranovski.
Gdy miała 17 lat wydała swoją pierwszą epkę, następnie do współpracy zaprosili ją m.in. David Guetta, Jax Jones, Regard, czy Rudimental. W 2023 roku Raye porzuciła świat muzyki tanecznej i po rozstaniu z wytwórnią wydała niezależnie debiutancki album "My 21st Century Blues" - to ryzyko stanowczo się opłaciło, gdyż płyta zdobyła nagrodę BRIT w kategorii "Brytyjski Album Roku", a Raye pobiła rekord największej liczby zwycięstw podczas jednej ceremonii, zgarniając aż 6 statuetek.

W minionym roku artystka podbiła świat singlem "Where Is My Husband!", docierając po raz drugi do pierwszego miejsca na liście w Wielkiej Brytanii, a także plasując się w pierwszej dziesiątce list przebojów w kilku krajach, w tym w Australii, Kanadzie, Niemczech, Szwecji, czy Nowej Zelandii. Zajęła też 13 miejsce w Stanach Zjednoczonych. Singiel ten zwiastował wydanie jej drugiego albumu "This Music May Contain Hope".

Krążek przedstawia historię, która prowadzi nas od ciemności do światła, a przybiera postać podróży przez pory roku, zaczynając od szarej jesieni, kończąc na rażącym słońcem lecie. Co Raye powiedziała o swoich nowych piosenkach? "Muzyka to lekarstwo, zawsze to powtarzałam. Chyba właśnie tworzę lekarstwo dla siebie, którym mogę podzielić się ze światem. Chcę, żebyśmy wszyscy powiedzieli sobie, że będzie dobrze - będę wierzyć w nasiona, które zasiałam pod śniegiem. Chciałam stworzyć coś, co będzie przytuleniem, łóżkiem lub miękkim miejscem dla osoby, która tego potrzebuje".

"This Music May Contain Hope" łączy wpływy popu, R&B, jazzu, big bandu, soulu i muzyki orkiestrowej.
Zyskał rozpoznawalność dzięki coverom na TikToku, a w 2024 roku rozpoczął współpracę z wytwórnią Def Jam Recordings. W 2025 roku zdobył Nagrodę im. Anny Jantar w konkursie Debiutów podczas 62. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Wspierał w trasach koncertowych takich artystów jak Dawid Podsiadło, czy Vito Bambino. 12 marca wydał w końcu swoją debiutancką płytę, o której tak opowiadał podczas wywiadu w Radiu Szczecin:

"To są dla mnie nowe emocje, ale mam w sobie dużo wdzięczności za to, że okres ostatnich trzech lat tworzenia tej płyty, dobiegł końca i już mogę się tym dzielić. To już jest wypuszczone, nie ma zastanawiania się, czy tu coś zmienić, tam coś zmienić. Jest wdzięczność i radość. Tworzyłem, przeżywałem i szukałem siebie w tej muzyce i w życiu. Zauważyłem, że czynnikiem wspólnym tych wszystkich numerów były właśnie pytania. Okazało się, że te pytania to był mój sposób na radzenie sobie z rzeczywistością. To są pytania, które zadawałem sobie - one gdzieś tam w środku mnie się piętrzyły. Musiałem je wyrzucić z siebie. Często nawet nie dostawałem odpowiedzi, ale samo wypowiedzenie tych pytań sprawiało, że czułem, że mogę pójść do przodu".

Debiutancki album Daniela Godsona stawia na stylistykę popową, ale można się w nim doszukać też wielu inspiracji soulem, R'n'B i rapem. Ta różnorodność ma oddawać wiele emocji, które towarzyszyły artyście w procesie tworzenia. W utworach popowych można doszukać się radości, podczas gdy kompozycje soulowe, czy indie są przesiąknięte nostalgią.
O Lor zrobiło się głośno po albumach "Panny młode" (2023) i "Żony Hollywood" (2024), teraz dziewczyny zmieniają kierunek i stawiają na nostalgię - tytułowe kobiety zamieniają na szkolne dyskoteki z lat 2000., cekiny, róż i inspiracje muzyką z tamtych czasów. Opowiadała o tym w Radiu Szczecin Julia Błachuta z Lor: "Podchodzimy do tej płyty bardziej sentymentalnie, chciałyśmy spróbować troszkę odejść od tej koncepcji, bo mam wrażenie, że w niej utknęłyśmy. Nie będzie żadnych "Czarnych wdów", ani "Matek Polek" - było bardzo dużo spekulacji na ten temat, ale zdecydowałyśmy się na taki szach-mat i zagranie zupełnie czymś innym, czyli powrót do naszej podstawówki".

Tytułowe "Pele-mele" to małopolska nazwa popularnych kiedyś "Złotych myśli" - zeszytu, w którym odpowiadało się na pytania kolegów z klasy. Jednak to słowo ma też inne znaczenie - jak powiedziała nam Julia: "z języka francuskiego to bałagan, rozgardiasz - dokładnie tak powstawała ta plyta - dość chaotycznie".

Nowy materiał będzie można usłyszeć w Szczecinie 17 kwietnia - Dom Kultury Słowianin zamieni się wtedy w szkolną potańcówkę, gdzie prym będą wiodły cekiny i brokat.
1234567