Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Ta brytyjska wokalistka, która ma już na koncie dwie statuetki Brit Awards oraz jedną nominację do Grammy, wreszcie wydała swój drugi album. Znajdziemy na nim nowoczesne R'n'B z domieszką jazzu, soulu, UK funky, czy muzyki house. Pierwsza połowa płyty mówi o wznoszeniu się ponad swoje ograniczenia, a później następuje przejście od pewności siebie do niepewności i zwątpienia w upadku - stąd tytuł "Falling or flying" (co znaczy "Spadanie lub latanie"). Jorja przyznała, że podczas procesu twórczego jej utwory często stawały się bardziej autorefleksyjne niż planowała: "Przez większość czasu myślę, że napisałam piosenkę o kimś, a potem zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę mówię o sobie. I tak w tych utworach staję się dla siebie wsparciem". Krążek "Falling or flying" dotarł do trzeciego miejsca na liście najlepiej sprzedających się płyt w Wielkiej Brytanii.
To siódma płyta Eda Sheerana - pierwsza po zakończeniu serii pięciu albumów, których tytułami były symbole matematyczne. Za produkcję materiału ponownie odpowiada Aaron Dessner (The National), z którym wokalista pracował przy ostatnim krążku. Panowie od razu dogadali się co do konceptu nowej płyty, po czym pracowali non-stop. Chcieli uchwycić w muzyce klimat jesieni, ale i odwołać się do historii najbliższych Eda.

Jak powiedział artysta: "Mój tata i brat opowiedzieli mi o kompozytorze Elgarze, który stworzył "Wariacje Enigma", gdzie każdy z 14 utworów dotyczył innego z jego przyjaciół. Kiedy na początku ubiegłego roku przechodziłem przez trudny okres, pisanie piosenek pomogło mi zrozumieć moje uczucia i pogodzić się z tym, co się działo. Kiedy dowiedziałem się o różnych sytuacjach moich przyjaciół, napisałem piosenki, niektóre z ich perspektywy, niektóre z mojej, aby uchwycić, jak oni i ja postrzegaliśmy świat w tym czasie. Były wzloty zakochania i nowe przyjaźnie, pośród upadków złamanego serca, depresji, samotności i zagubienia".

"Autumn Variations" to pierwsza płyta wydana niezależnie w wytwórni Eda Sheerana Gingerbread Man Records. Krążkowi towarzyszy też album złożony z utworów wykonanych na żywo w mieszkaniach wybranych fanów artysty.
Szesnasty album Kylie Minogue to połączenie takich gatunków jak electropop, dance-pop, disco, czy house. To także płyta, nad którą artystka pracowała od 2021 roku, skupiając się na tym, by do każdego pomysłu podchodzić z otwartym umysłem. Jak powiedziała Kylie: "Zaczęłam z pustą kartką. W przeciwieństwie do moich dwóch ostatnich albumów, tym razem nie było żadnego motywu przewodniego, chodziło o znalezienie serca, zabawy lub fantazji w danej chwili. Chciałam celebrować indywidualność każdej piosenki i zanurzyć się w tej wolności. Powiedziałabym, że to mieszanka osobistej refleksji i melancholijnego haju". Artystka nagrywała nowy materiał z bliskimi współpracownikami w studiu, ale także zdalnie. A proces twórczy pomógł jej przetrwać trudne czasy, jak i docenić teraźniejszość.
Brytyjska, multiplatynowa piosenkarka Birdy powróciła ze swoim piątym studyjnym albumem „Portaits”. Artystka, która ma na koncie niezliczoną ilość platynowych i złotych płyt na całym świecie oraz nominacje do nagród BRIT i Grammy, postanowiła zmienić kierunek muzyczny, stawiając na alternatywny pop mocno osadzony w stylistyce lat osiemdziesiątych. Jak Birdy skomentowała swoje nowe brzmienie? "To wydawało się naturalnym przejściem od mojej ostatniej płyty - niemal folkowej, bardzo smutnej i intymnej. Spędziłam tak pięć lat i po prostu nie mogłam w tym dalej tkwić. Pomyślałam, że muszę zrobić coś zupełnie innego. Poza tym, przez lockdown bardzo brakowało mi grania na żywo. Ta płyta została stworzona z myślą o scenie i publiczności. Ma w sobie energię". Album najlepiej poradził sobie na listach przebojów w Szkocji (5 miejsce), Szwajcarii (10 miejsce) i Wielkiej Brytanii (13 miejsce).
Ta amerykańska wokalistka, która jest też trzykrotną zdobywczynią nagrody Grammy, zaprezentowała swój drugi album "GUTS". Jest to płyta popowa z domieszką indie rocka. Jak stwierdziła sama artystka: "Zawsze kochałam muzykę rockową i zawsze chciałam znaleźć sposób, aby poczuć się przy niej sobą - sprawić, że poczuję się kobieco, a jednocześnie opowiem intymną i prawdziwą historię". Olivia Rodrigo skończyła w tym roku dwadzieścia lat, a materiał z "GUTS" tworzyła, gdy była o rok młodsza - jak wspomina, otaczały ją wtedy: "zgiełk, błędy, niezręczność i stary, dobry niepokój nastolatków". Płyta została nagrana z producentem Danielem Nigro - Nigro współpracował z artystką także przy „SOUR”, jej debiutanckim albumie, który znalazł się na szczycie list przebojów i pokrył się czterokrotną platyną.
2345678