Dmytro postanowił przyjechać do Polski 8 lat temu razem z rodziną. Już w Szczecinie urodził się mu synek. Dima tu pracował, wychowywał dzieci. Szczecin wybrał, bo kiedyś kiedy trafił tu turystycznie miasto go urzekło.
Po rozpoczęciu wojny na pełną skalę chciał natychmiast jechać na front. Jednak rodzinne obowiązki nie pozwoliły na to, nie umiał zostawić żony z maleńkim synkiem.
Zaczął walczyć w inny sposób, pomagał jak tylko mógł i potrafił. Przychodził do Domu Ukraińskiego, gdzie pracował jako Wolontariusz. Razem z Janem Syrnykiem pakowali paczki, siatki i wszystko co udało się zdobyć czy zakupić na rzecz walczących Ukraińców.
Po rozpoczęciu wojny na pełną skalę chciał natychmiast jechać na front. Jednak rodzinne obowiązki nie pozwoliły na to, nie umiał zostawić żony z maleńkim synkiem.
Zaczął walczyć w inny sposób, pomagał jak tylko mógł i potrafił. Przychodził do Domu Ukraińskiego, gdzie pracował jako Wolontariusz. Razem z Janem Syrnykiem pakowali paczki, siatki i wszystko co udało się zdobyć czy zakupić na rzecz walczących Ukraińców.
Jednak nadszedł czas by stanąć obok walczącej na froncie córki i 55 autem pojechał Dmytro Dubovski walczyć o zwycięstwo Ukrainy.
Tuż przed wyjazdem odwiedził nasze studio.


Radio Szczecin