Utwory wydane na płycie są o tym, co potrafimy zrobić sami sobie – o wewnętrznym gnębieniu, które zaczyna się w myślach, a kończy w sercu. O tym, jak łatwo uwierzyć we własne potępienie, zanim ktokolwiek zdąży nas osądzić. To właśnie autostygmatyzacja, gdy sami nakładamy na siebie piętno, którego nikt inny nie widzi. To opowieść o walce z własnymi demonami i o tym, jak łatwo stać się swoim największym przeciwnikiem. Ale też o tym, że z tej walki da się wyjść – poobijanym, ale żywym.
Tak Mietall Walus – leader grupy Negatyw – legendy polskiej sceny alternatywnej pisze w materiałach prasowych o najnowszym albumie pt. Autostygmatyzacja wydanym przez Agencję Muzyczną Polskiego Radia. Przez ostatnich osiem lat muzycy z Mysłowic nie nagrywali i nie koncertowali. Wrócili na scenę z mocnym głosem zajęcia stanowiska wobec wielkiego społecznego problemu, m.in. rosnącej z roku na rok liczby samobójstw w niemal każdej grupie wiekowej.
Krążek promuje utwór Nie jestem taki zły o potrzebie bliskości i zaufania, ale też o czymś znacznie głębszym – o akceptacji i miłości do samego siebie. W czasach, gdy łatwo ulec ocenie innych i zatracić własną wartość, Negatyw proponuje muzyczną przestrzeń, w której można poczuć się bezpiecznie i autentycznie. Piosenka nie jest tylko wyznaniem do drugiej osoby – to manifest wiary, że każdy zasługuje na szansę i że prawdziwa zmiana zaczyna się od wewnątrz. Opowiada o samotności, lęku i potrzebie otwarcia się, ale niesie też mocne przesłanie: jeśli pokochamy siebie, łatwiej będzie nam zaufać innym – dodał Mietall.
Autostygmatyzacja zawiera jedenaście kompozycji, które brzmią jak katharsis – głośnych, surowych, ale dających ulgę. To muzyka dla tych, którzy nie boją się zajrzeć w siebie. Również dla tych, którzy po prostu tęsknili za prawdziwym gitarowym brzmieniem – podsumował artysta.
Krążek promuje utwór Nie jestem taki zły o potrzebie bliskości i zaufania, ale też o czymś znacznie głębszym – o akceptacji i miłości do samego siebie. W czasach, gdy łatwo ulec ocenie innych i zatracić własną wartość, Negatyw proponuje muzyczną przestrzeń, w której można poczuć się bezpiecznie i autentycznie. Piosenka nie jest tylko wyznaniem do drugiej osoby – to manifest wiary, że każdy zasługuje na szansę i że prawdziwa zmiana zaczyna się od wewnątrz. Opowiada o samotności, lęku i potrzebie otwarcia się, ale niesie też mocne przesłanie: jeśli pokochamy siebie, łatwiej będzie nam zaufać innym – dodał Mietall.
Autostygmatyzacja zawiera jedenaście kompozycji, które brzmią jak katharsis – głośnych, surowych, ale dających ulgę. To muzyka dla tych, którzy nie boją się zajrzeć w siebie. Również dla tych, którzy po prostu tęsknili za prawdziwym gitarowym brzmieniem – podsumował artysta.
Między innymi na ten temat Mietall Waluś udzielił wywiadu, przy którym warto się zatrzymać.

Radio Szczecin