Przeleciał tysiące kilometrów z Miami specjalnie na wyjątkowy koncert w Złotej Sali Filharmonii w Szczecinie, który odbędzie się w poniedziałek, 26 października 2026 roku o godzinie 18.
Krzysztof Polański – twórca poruszającej pieśni „Siebie daj”, absolwent m.in. Politechniki Szczecińskiej – to postać o niezwykłym życiorysie, który barwnie splata świat wielkiej estrady z globalną karierą zawodową. Choć od ponad 40 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, a jego praca rzucała go w najróżniejsze zakątki świata, w tym niemal na całą Azję, jego serce nigdy nie zapomniało o muzycznych korzeniach. Pierwsze szlify artystyczne zbierał u legendarnego profesora Jana Szyrockiego w słynnym Chórze Chłopięcym „Słowiki”, co otworzyło mu drzwi do współpracy z największymi gwiazdami polskiej estrady.
Krzysztof Polański – twórca poruszającej pieśni „Siebie daj”, absolwent m.in. Politechniki Szczecińskiej – to postać o niezwykłym życiorysie, który barwnie splata świat wielkiej estrady z globalną karierą zawodową. Choć od ponad 40 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, a jego praca rzucała go w najróżniejsze zakątki świata, w tym niemal na całą Azję, jego serce nigdy nie zapomniało o muzycznych korzeniach. Pierwsze szlify artystyczne zbierał u legendarnego profesora Jana Szyrockiego w słynnym Chórze Chłopięcym „Słowiki”, co otworzyło mu drzwi do współpracy z największymi gwiazdami polskiej estrady.
Krzysztof z niezwykłą swobodą i humorem wspomina kulisy pracy z absolutnymi ikonami naszej sceny muzycznej. W jego barwnych opowieściach ożywają wspomnienia ze wspólnych projektów i koncertów z Marylą Rodowicz, Haliną Frąckowiak, Markiem Grechutą, Stanisławem Soyką i Katarzyną Gärtner. Mało kto wie, że to właśnie spod jego pióra wyszły również teksty piosenek śpiewanych przez Alicję Majewską. Ta bogata, wielowątkowa droga artystyczna i życiowa zatacza dziś pełne koło w rodzinnym mieście. Muzyk powraca do Szczecina z utworem, który w obliczu dramatycznej walki o zdrowie jego chóralnego kolegi, dr. Mariusza Pietrzaka, zyskał zupełnie nowy, potężny wymiar.
W spotkaniu nie zabrakło głębokich wzruszeń, powrotu do dawnych lat oraz opowieści o tym, jak powstawała „Siebie daj”, mająca tak fundamentalne znaczenie dla środowiska transplantologii.

Radio Szczecin