Chciał "lepszego widoku na fajerwerki", więc wszedł na słup wysokiego napięcia. Akcja służb w Recławiu pod Wolinem trwała cztery godziny.
Policjanci, strażacy, ratownicy i energetycy w noc sylwestrową próbowali przekonać mężczyznę, aby zszedł z kilkudziesięciu metrów. Kontakt z nim był utrudniony, zachowywał się, jakby nie miał świadomości zagrożenia. Strażacy zabezpieczyli teren i rozłożyli skokochron, a policyjni negocjatorzy rozmawiali z mężczyzną.
Ostatecznie strażacy sprowadzili go na ziemię przy pomocy drabiny. Okazało się, że był nietrzeźwy - miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Tłumaczył, że chciał z góry obejrzeć fajerwerki. Został przekazany ratownikom, a następnie przewieziony do policyjnej celi, by wytrzeźwieć. Może zostać obciążony kosztami akcji ratowniczej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Ostatecznie strażacy sprowadzili go na ziemię przy pomocy drabiny. Okazało się, że był nietrzeźwy - miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Tłumaczył, że chciał z góry obejrzeć fajerwerki. Został przekazany ratownikom, a następnie przewieziony do policyjnej celi, by wytrzeźwieć. Może zostać obciążony kosztami akcji ratowniczej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski


Radio Szczecin