Na nasz kontaktowy adres e-mail otrzymaliśmy zgłoszenie o awarii na SORze w szpitalu na Unii Lubelskiej. Jak podaje rzeczniczka szpitala Magdalena Knop - doszło do awarii układu wentylacji.
By zlecić naprawę, potrzeba części na które szpital może czekać nawet miesiąc.
- Z powodu awarii doszło do konieczności wyłączenia z użytkowania części pomieszczeń SOR-u. Część z tych pacjentów musi być obecnie przyjmowana na korytarzach. Apelujemy, by mając w regionie tak wiele otwartych SOR-ów w najbliższym czasie zgłaszać się do innych placówek - mówi Knop.
Kierownik SOR-u Grzegorz Jagielski mówi, że temperatura w salach przekracza 36 stopni. Nie można tam ani leczyć pacjentów, ani pracować. W związku z tym pacjenci trafiają do innych pomieszczeń.
- Musieliśmy wyłączyć czterołóżkową, dużą salę obserwacyjną, monitorowaną. Staramy się przenieść wszystkich w inne obszary i zaopatrywać ich tak jak do tej pory z należytą starannością, ale tych pacjentów jest coraz więcej - tłumaczy Jagielski.
SOR na Unii Lubelskiej przyjmuje 48 tysięcy pacjentów dorosłych oraz około 28 tysięcy dzieci.
- Z powodu awarii doszło do konieczności wyłączenia z użytkowania części pomieszczeń SOR-u. Część z tych pacjentów musi być obecnie przyjmowana na korytarzach. Apelujemy, by mając w regionie tak wiele otwartych SOR-ów w najbliższym czasie zgłaszać się do innych placówek - mówi Knop.
Kierownik SOR-u Grzegorz Jagielski mówi, że temperatura w salach przekracza 36 stopni. Nie można tam ani leczyć pacjentów, ani pracować. W związku z tym pacjenci trafiają do innych pomieszczeń.
- Musieliśmy wyłączyć czterołóżkową, dużą salę obserwacyjną, monitorowaną. Staramy się przenieść wszystkich w inne obszary i zaopatrywać ich tak jak do tej pory z należytą starannością, ale tych pacjentów jest coraz więcej - tłumaczy Jagielski.
SOR na Unii Lubelskiej przyjmuje 48 tysięcy pacjentów dorosłych oraz około 28 tysięcy dzieci.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin