Złamania, urazy i potłuczenia - z takimi dolegliwościami w poniedziałek i wtorek pacjenci zgłaszali się na szczecińskie SOR-y.
To są rekordowe liczby - przyznał Tomasz Owsik-Kozłowski, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego.
- Trafiali pacjenci właściwie masowo. Przychodzili sami, zostali przewożeni przez bliskich czy przez karetki pogotowia ratunkowego. Większość z nich to były rzeczywiście osoby, które trafiły i szukały pomocy po urazach doznanych w wyniku poślizgnięcia się na oblodzonym chodniku, jezdni czy schodach - mówi Owsik-Kozłowski.
Ich choć sytuacja na SOR-ach się poprawia, to nadal trafiają na nie ofiary szklanki na drogach i chodnikach. Co zrobić, gdy już ze szpitala wyjdziemy i przyjdzie czas na rehabilitację?
Możemy zastosować metodę PRICE - mówi Michał Maćkowski, fizjoterapeuta.
- Czyli "P" jako protect, czyli ochrona tej tkanki, "R" - rest to odpoczynek, "I" - ice, czyli lód, "C" jako compression, czyli mamy kompresję tego miejsca i "E" jako elewację, możemy gdzieś na jakiejś poduszce trochę wyżej tę nogę czy rękę ułożyć - mówi Maćkowski.
Lekarze przypominają, że po pomoc medyczną możemy zgłaszać się nie tylko na SOR-y, ale także do placówek nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Na terenie województwa zachodniopomorskiego działa 29 takich miejsc, a w samym Szczecinie cztery.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
