To za sprawą wystawy starych fotografii "Stetinum - Stettin - Szczecin", zorganizowanej we współpracy z Archiwum Państwowym w Szczecinie.
To opowieść o mieście, które trwa mimo zmian granic, języków i pokoleń, opowiedziana architekturą Szczecina, ale przede wszystkim jej mieszkańcami.
- Jestem przeszczęśliwy, że mogłem pracować nad tą wystawą - mówi kurator ekspozycji Krzysztof Popiołek.
- Poznając to miasto, rozkopując archiwa i te miesiące spędzone na wertowaniu dokumentów, zdjęć. Cieszę się, że może nasz teatr być taką przestrzenią do spacerów po przeszłości, po czasie, po miejscu, po przestrzeni - dodaje Popiołek.
Kurator ekspozycji podkreśla, że udało się przywołać niezwykłe portrety mieszkańców Szczecina - tych chwilowych i tych zadomowionych.
- Nie wyobrażam sobie, żeby opowiadać tylko widokiem architektury. Oczywiście to też jakby ten kształt, obrys miasta urbanistyczny jest ważny, ale sercem miasta są ludzie i tych ludzi udało nam się tutaj zaznaczyć ich obecność - mówi Popiołek.
Wernisaż rozpocznie się o 16-tej w Teatrze Polskim. Poprzedzi premię spektaklu "Za nami, w nas. Opowieść domowa" w reżyserii Adama Opatowicza, do tekstu Artura Daniela Liskowackiego.
- Jestem przeszczęśliwy, że mogłem pracować nad tą wystawą - mówi kurator ekspozycji Krzysztof Popiołek.
- Poznając to miasto, rozkopując archiwa i te miesiące spędzone na wertowaniu dokumentów, zdjęć. Cieszę się, że może nasz teatr być taką przestrzenią do spacerów po przeszłości, po czasie, po miejscu, po przestrzeni - dodaje Popiołek.
Kurator ekspozycji podkreśla, że udało się przywołać niezwykłe portrety mieszkańców Szczecina - tych chwilowych i tych zadomowionych.
- Nie wyobrażam sobie, żeby opowiadać tylko widokiem architektury. Oczywiście to też jakby ten kształt, obrys miasta urbanistyczny jest ważny, ale sercem miasta są ludzie i tych ludzi udało nam się tutaj zaznaczyć ich obecność - mówi Popiołek.
Wernisaż rozpocznie się o 16-tej w Teatrze Polskim. Poprzedzi premię spektaklu "Za nami, w nas. Opowieść domowa" w reżyserii Adama Opatowicza, do tekstu Artura Daniela Liskowackiego.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin