Goście porannej "Kawiarenki politycznej" Radia Szczecin zgodni: to pracodawca decyduje, ale bez procedur taka decyzja może się nie obronić. Chodzi o decyzję marszałka Olgierda Geblewicza o odwołaniu Łukasza Tyszlera z funkcji dyrektora szpitala w szczecińskich Zdrojach.
Sam zainteresowany zapowiada walkę w sądzie i wskazuje na konieczność zgody - w tym przypadku - Rady Miasta.
Dariusz Wieczorek z Lewicy zaznaczał, że kluczowe są tu kompetencje pracodawcy i obowiązujące przepisy, które regulują takie decyzje. - Kwestie dotyczące tego, kto w jaki sposób, w którym momencie jest odwoływany, to jest decyzja pracodawcy. Każdy pracownik ma prawo się odwołać do sądu - powiedział w "Kawiarence politycznej" Wieczorek.
Zdaniem europosła Koalicji Obywatelskiej Bartosza Arłukowicza, wszystko w tej sprawie musi odbywać się zgodnie z procedurami i z udziałem samorządu.
- Marszałek ma prawo decydować i zarząd województwa, kto będzie szpitalem dowodził, takim czy takim. Ale jeśli decyduje się na to, jakikolwiek pracodawca, żeby zwolnić w tej sytuacji w zgodzie z prawem, to musi po prostu postępować w zgodzie z prawem. W związku z tym radni muszą się liczyć z tym, że taki wniosek powinien do nich trafić - mówił Arłukowicz.
W ocenie radnego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Romianowskiego, sprawa ta ma także wyraźny wymiar polityczny i może być efektem napięć wewnątrz Koalicji Obywatelskiej.
- To pokazuje pewien konflikt w Koalicji Obywatelskiej. Tych frakcji w szczecińskiej Koalicji Obywatelskiej jest wiele, bo mamy i frakcję Nitrasa, i Geblewicza, i Marchewki, więc być może jest to wojna frakcyjna w Koalicji Obywatelskiej - powiedział Romianowski.
Łukasz Tyszler kierował szpitalem w szczecińskich Zdrojach przez 11 lat.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dariusz Wieczorek z Lewicy zaznaczał, że kluczowe są tu kompetencje pracodawcy i obowiązujące przepisy, które regulują takie decyzje. - Kwestie dotyczące tego, kto w jaki sposób, w którym momencie jest odwoływany, to jest decyzja pracodawcy. Każdy pracownik ma prawo się odwołać do sądu - powiedział w "Kawiarence politycznej" Wieczorek.
Zdaniem europosła Koalicji Obywatelskiej Bartosza Arłukowicza, wszystko w tej sprawie musi odbywać się zgodnie z procedurami i z udziałem samorządu.
- Marszałek ma prawo decydować i zarząd województwa, kto będzie szpitalem dowodził, takim czy takim. Ale jeśli decyduje się na to, jakikolwiek pracodawca, żeby zwolnić w tej sytuacji w zgodzie z prawem, to musi po prostu postępować w zgodzie z prawem. W związku z tym radni muszą się liczyć z tym, że taki wniosek powinien do nich trafić - mówił Arłukowicz.
W ocenie radnego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Romianowskiego, sprawa ta ma także wyraźny wymiar polityczny i może być efektem napięć wewnątrz Koalicji Obywatelskiej.
- To pokazuje pewien konflikt w Koalicji Obywatelskiej. Tych frakcji w szczecińskiej Koalicji Obywatelskiej jest wiele, bo mamy i frakcję Nitrasa, i Geblewicza, i Marchewki, więc być może jest to wojna frakcyjna w Koalicji Obywatelskiej - powiedział Romianowski.
Łukasz Tyszler kierował szpitalem w szczecińskich Zdrojach przez 11 lat.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
![Kawiarenka polityczna [19.04.2026]](../serwis_informacyjny/pliki/2026/2026-04-19_177658594711.jpg)