Ulica Koszalińska w Kołobrzegu to miejsce, w którym dochodziło do śmiertelnych wypadków drogowych. Miasto postawiło na kolejne rozwiązanie, które ma poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu.
Na miejscu stanął radarowy miernik prędkości. Nie jest to fotoradar, który wykonuje rozpędzonym pojazdom zdjęcia, lecz sygnalizuje z jaką prędkością porusza się samochód i nawołuje do zdjęcia nogi z gazu.
Michał Kujaczyński, rzecznik kołobrzeskiego magistratu mówi, że urzędnicy liczą na poprawę bezpieczeństwa na prostym odcinku drogi.
- Będzie mierzył prędkość samochodów, które wyjeżdżają z Kołobrzegu, tak, aby pokazywać kierowcom i uczulać ich na przekroczenia prędkości - powiedział.
W tym miejscu w 2024 roku doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego. Mieszkańcy nie wierzą, że wprowadzone rozwiązanie wpłynie na kierowców.
- Uważam, że fotoradary by się przydały. - Dzisiaj rano tutaj szłam; co drugi miał przekroczoną prędkość - mówili.
To druga inwestycja w bezpieczeństwo pieszych na ulicy Koszalińskiej. W ubiegłym roku przy skrzyżowaniu z ulicą Bocianią pojawił się system SafePass ostrzegający kierowców przed pieszym na "pasach". Od tego czasu na miejscu nie doszło do żadnego potrącenia pieszego.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin