W gminie Dolice mogłyby stanąć kolejne wiatraki, ale nie ma jeszcze zgody Ministerstwa Obrony Narodowej – ubolewał w "Rozmowach pod krawatem" wójt Paweł Nowakowski.
Wójt przekonuje, że wiatraki mogłyby stanąć nawet w kilku miejscach w gminie Dolice, gdyby nie MON-owskie ograniczenia spowodowane regularnymi ćwiczeniami wojskowymi.
- Te dałyby bagatela 10 mln złotych rocznie do budżetu gminy zamieszkałej przez 7 tysięcy osób – wyliczał Paweł Nowakowski przekonując, że ci mieszkańcy są „ZA” wiatrakami. - Powiem uczciwie i z tego się cieszę, że ta świadomość mieszkańców gminy Dolice jest bardzo duża. Jeśli gmina, samorząd gminny będzie miał środki finansowe, to szybciej będą zaspokajane potrzeby mieszkańców.
Wójta Dolic pytaliśmy także m.in. o obronę cywilną, o plany ogólne i warunki zabudowy, czy o fundusz autobusowy i budowę domu wielorodzinnego, padły także pytania od słuchaczy.
- To są loty MRT niskiego pułapu, loty wojskowe, na których to odmawia się posadowienia tych wież wiatrowych - mówił w "Rozmowach pod krawatem" Nowakowski.
- Czyli wojsko ćwiczy nad Dolicami, tak? - dopytywał prowadzący.
- Latają. Rzeczywiście loty wojskowe się odbywają, ale trzeba też wyraźnie powiedzieć, że mamy też strefę, w której już mamy wiatraki, a i tak mamy odmowę dla nowych inwestycji wiatrakowych - odpowiadał wójt.
Wójta Dolic pytaliśmy także m.in. o obronę cywilną, o plany ogólne i warunki zabudowy, czy o fundusz autobusowy i budowę domu wielorodzinnego, padły także pytania od słuchaczy.
A całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin