Nie ma już śladu po dawnym torowisku tramwajowym na skrzyżowaniu ulic Emilii Plater i Firlika w Szczecinie.
Przeleżało ono pod asfaltem niemal 80 lat i ujrzało światło dzienne dwa tygodnie temu - w trakcie zrywania nawierzchni jezdni.
Tutaj nie będzie powtórki ze śródmiejskiego odcinka Alei Wojska Polskiego, gdzie - po przebudowie - wyeksponowano fragment torowiska na wysokości „Ściany Płaczu” - informuje rzecznik spółki Szczecińskie Inwestycje Miejskie Piotr Zieliński.
- Spodziewaliśmy się tego, że pod nawierzchnią ulicy będzie stare torowisko. Z pierwszych takich oględzin, które zostały sporządzone wynika, że torowisko jest w takim stanie, że nie nadaje się do jakiegokolwiek wyeksponowania, więc po prostu zostanie zezłomowane - tłumaczy Zieliński.
Z torowiska na ulicach Emilii Plater i Staszica korzystały przed 1945 rokiem tramwaje, które kursowały wówczas od Dworca Głównego w kierunku Niebuszewa. Tory te zlikwidowano po II wojnie światowej. Część z nich wykorzystano do budowy trasy tramwajowej na ulicy Dworcowej.
Tutaj nie będzie powtórki ze śródmiejskiego odcinka Alei Wojska Polskiego, gdzie - po przebudowie - wyeksponowano fragment torowiska na wysokości „Ściany Płaczu” - informuje rzecznik spółki Szczecińskie Inwestycje Miejskie Piotr Zieliński.
- Spodziewaliśmy się tego, że pod nawierzchnią ulicy będzie stare torowisko. Z pierwszych takich oględzin, które zostały sporządzone wynika, że torowisko jest w takim stanie, że nie nadaje się do jakiegokolwiek wyeksponowania, więc po prostu zostanie zezłomowane - tłumaczy Zieliński.
Z torowiska na ulicach Emilii Plater i Staszica korzystały przed 1945 rokiem tramwaje, które kursowały wówczas od Dworca Głównego w kierunku Niebuszewa. Tory te zlikwidowano po II wojnie światowej. Część z nich wykorzystano do budowy trasy tramwajowej na ulicy Dworcowej.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin