Potrzebujemy zmian systemowych, by skutecznie chronić rzekę Inę - mówi rzecznik Wód Polskich. Raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje na poważne zaniedbania w ochronie wód rzeki i jej dopływów.
Jedną z głównych przyczyn ma być brak skutecznego monitoringu i sprawnego systemu alarmowania.
Synowiecki dodaje, że niezależnie od raportu NIK-u, Wody Polskie chcą wdrożyć pilotażowy program, zakładający punkty kontrolne na Inie. - Będziemy mieć cyfrowe narzędzie, które umożliwi nam kontrolę wylotów i zrzutów ścieków właśnie w skali zlewni Iny. Będziemy mieli po prostu w trybie 24 godziny przez 7 dni dane o sytuacji Iny i jej aktualnym zanieczyszczeniu - powiedział Synowiecki.
Według wyliczeń NIK-u, do oczyszczenia nie trafiło z tych terenów ok. 87 procent nieczystości ciekłych.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Wody Polskie, prowadząc kontrolę gospodarowania wodami, mają ograniczone kompetencje w tym zakresie. Wymagane są więc działania legislacyjne, by na przykład ujednolicić system kontroli wód, który ma obecnie rozproszony charakter - wyjaśnił w rozmowie z Radiem Szczecin rzecznik Wód Polskich RZGW w Szczecinie Marek Synowiecki.
Synowiecki dodaje, że niezależnie od raportu NIK-u, Wody Polskie chcą wdrożyć pilotażowy program, zakładający punkty kontrolne na Inie. - Będziemy mieć cyfrowe narzędzie, które umożliwi nam kontrolę wylotów i zrzutów ścieków właśnie w skali zlewni Iny. Będziemy mieli po prostu w trybie 24 godziny przez 7 dni dane o sytuacji Iny i jej aktualnym zanieczyszczeniu - powiedział Synowiecki.
Według wyliczeń NIK-u, do oczyszczenia nie trafiło z tych terenów ok. 87 procent nieczystości ciekłych.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin