W lipcu ubiegłego roku starsza kobieta zobaczyła w internecie ofertę firmy "EasyAIMarket", która miała dawać zysk z wymiany walut.
Kobieta wysłała zapytanie o ofertę z internetu i tego samego dnia zadzwonił do niej mężczyzna podający się za doradcę inwestycyjnego. Namówił ją, żeby przelała 170 tys. zł na różne rachunki bankowe. Miesiąc później kobieta złożyła na policji zawiadomienie w sprawie oszustwa.
Gdy opuściła komisariat, skontaktował się z nią mężczyzna i zapewniał, że oferta jest autentyczna, a żeby odzyskać wpłacone pieniądze, trzeba wpłacić kolejne 60 tys. zł zabezpieczenia. Seniorka umówiła się na osobiste przekazanie pieniędzy. W ustalonym miejscu po odbiór gotówki zjawił się Dmytro K. Zatrzymali go policjanci.
22-latek częściowo przyznał się do zarzutu. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Gdy opuściła komisariat, skontaktował się z nią mężczyzna i zapewniał, że oferta jest autentyczna, a żeby odzyskać wpłacone pieniądze, trzeba wpłacić kolejne 60 tys. zł zabezpieczenia. Seniorka umówiła się na osobiste przekazanie pieniędzy. W ustalonym miejscu po odbiór gotówki zjawił się Dmytro K. Zatrzymali go policjanci.
22-latek częściowo przyznał się do zarzutu. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin