Archidiecezja Szczecińsko - Kamieńska zwycięzcą licytacji działki w okolicy Jasnych Błoni. Chodzi o teren ograniczony Aleją Wojska Polskiego oraz ulicami Królowej Korony Polskiej i Monte Cassino.
Ksiądz Krzysztof Łuszczek, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej mówi, że Archidiecezja przystąpiła do przetargu z dwóch powodów.
- Po pierwsze ta działka graniczy bezpośrednio z parafią pw. Świętej Rodziny. Wcześniej w tej parafii istniało szereg instytucji kościelnych łącznie z kurią i ta działka tak naprawdę przez wiele lat była w jakiś sposób tam też przy porozumieniu z miastem Szczecin wykorzystywana, chociażby na takie rekreacyjne festyny Caritas dla dzieci - tłumaczy ks. Łuszczek.
Drugim powodem jest wspólny interes okolicznych mieszkańców. Obawiali się oni, że utracą tereny zielone i nie zgadzali na stworzenie w tym miejscu proponowanej przez planistów zabudowy mieszkaniowej. Łuszczek dodaje, że od miesięcy trwały rozmowy z proboszczem parafii.
- Archidiecezja przystępując do przetargu od razu deklarowała, że nie chce nic zmienić w zagospodarowaniu tej działki, nie chcemy tam nic budować, chcemy aby ta działka pozostała terenem zielonym i rekreacyjnym i po wygraniu tego przetargu dalej deklarujemy, że tak będzie - mówi rzecznik Kurii.
Na pytanie o środki finansowe na nieruchomość ks. Łuszczek mówi, że Archidiecezja nie ma takich pieniędzy.
- Archidiecezja będzie musiała się posłużyć kredytem, który pewnie będzie rozłożony na wiele lat. My absolutnie nie zapłacimy tego z jakichś środków własnych, bo takich nie mamy. Może tylko w części, natomiast w dużej części będzie to finansowane z kredytu - tłumaczy rzecznik.
Cena wywoławcza działki wynosiła 12 milionów złotych. Wadium wpłaciły trzy podmioty - w tym dwóch deweloperów. Ostatecznie działka została sprzedana Archidiecezji za ponad 14 milionów złotych, bez bonifikaty.
- Po pierwsze ta działka graniczy bezpośrednio z parafią pw. Świętej Rodziny. Wcześniej w tej parafii istniało szereg instytucji kościelnych łącznie z kurią i ta działka tak naprawdę przez wiele lat była w jakiś sposób tam też przy porozumieniu z miastem Szczecin wykorzystywana, chociażby na takie rekreacyjne festyny Caritas dla dzieci - tłumaczy ks. Łuszczek.
Drugim powodem jest wspólny interes okolicznych mieszkańców. Obawiali się oni, że utracą tereny zielone i nie zgadzali na stworzenie w tym miejscu proponowanej przez planistów zabudowy mieszkaniowej. Łuszczek dodaje, że od miesięcy trwały rozmowy z proboszczem parafii.
- Archidiecezja przystępując do przetargu od razu deklarowała, że nie chce nic zmienić w zagospodarowaniu tej działki, nie chcemy tam nic budować, chcemy aby ta działka pozostała terenem zielonym i rekreacyjnym i po wygraniu tego przetargu dalej deklarujemy, że tak będzie - mówi rzecznik Kurii.
Na pytanie o środki finansowe na nieruchomość ks. Łuszczek mówi, że Archidiecezja nie ma takich pieniędzy.
- Archidiecezja będzie musiała się posłużyć kredytem, który pewnie będzie rozłożony na wiele lat. My absolutnie nie zapłacimy tego z jakichś środków własnych, bo takich nie mamy. Może tylko w części, natomiast w dużej części będzie to finansowane z kredytu - tłumaczy rzecznik.
Cena wywoławcza działki wynosiła 12 milionów złotych. Wadium wpłaciły trzy podmioty - w tym dwóch deweloperów. Ostatecznie działka została sprzedana Archidiecezji za ponad 14 milionów złotych, bez bonifikaty.
Edycja tekstu: Natalia Chodań
Ksiądz Krzysztof Łuszczek, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńskiej mówi, że Archidiecezja przystąpiła do przetargu z dwóch powodów.

Radio Szczecin