Nocna tragedia w Kołobrzegu. Nie żyje 35-letni mężczyzna, który w nocy awanturował się w jednym z domów. Na miejscu interweniowała policja.
Około północy kołobrzeska policja została wezwana na ulicę Wieniawskiego. Zgłaszający alarmowali o agresywnym mężczyźnie, który miał spożywać alkohol i środki psychotropowe. Jak wskazuje w swoim oświadczeniu policja, 35-latek był pobudzony, nie stosował się do poleceń i rozrzucał przedmioty użytku domowego. Gdy został zakuty w kajdanki, nadal wyzywał i kopał funkcjonariuszy.
Jak relacjonuje Karolina Seemann z kołobrzeskiej policji, już po przybyciu ratowników medycznych mężczyzna stracił przytomność.
- Policjanci ściągnęli mężczyźnie kajdanki oraz rozpoczęli resuscytację krążeniową oddechową, którą wykonywali na przemian ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji. Mimo trwających przez około godzinę czynności ratowniczych, mężczyzna zmarł - dodaje Seemann.
O zdarzeniu poinformowana została prokuratura. Przebieg policyjnej interwencji sprawdzi natomiast Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Jak relacjonuje Karolina Seemann z kołobrzeskiej policji, już po przybyciu ratowników medycznych mężczyzna stracił przytomność.
- Policjanci ściągnęli mężczyźnie kajdanki oraz rozpoczęli resuscytację krążeniową oddechową, którą wykonywali na przemian ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji. Mimo trwających przez około godzinę czynności ratowniczych, mężczyzna zmarł - dodaje Seemann.
O zdarzeniu poinformowana została prokuratura. Przebieg policyjnej interwencji sprawdzi natomiast Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin