50 młodych nietoperzy - karlików malutkich - trafiło pod opiekę szczecińskiej Bat Mom, czyli Barbary Góreckiej. To pokłosie upałów, które spowodowały, że matki tych ssaków, uciekając przed wysokimi temperaturami zostawiły młode w gniazdach.
Te z kolei, wyskakując z nich, lądowały między innymi na rozgrzanym betonie. Tak było choćby w okolicach Wolina. Część z nich przeżyła - karliki są pod troskliwą opieką.
- Siadam, podgrzewam specjalne mleko dla nietoperków małych, sprowadzone z Australii i zaczynam poić. Jeden maluszek wymaga około 10-15 minut - tłumaczy Górecka.
Tych zwierząt nie należy się obawiać; kiedy nietoperz wleci przez otwarte okno do mieszkania należy zgasić światło, odsunąć firany i poczekać, aż wróci do natury. Gdy widzimy ssaka leżącego w pełnym słońcu - możemy pomóc.
- Jest to zwierzę mimo wszystko chronione i jeśli coś z nim jest nie tak, wymaga naszej pomocy, więc albo bierzemy rękawice, umieszczamy go w kartoniku, koniecznie ze szmatką albo ręcznikiem nasączonym wodą i wtedy, jak on już jest umieszczony w tym kartoniku, to zadzwonić do służb - instruuje Karolina Ignaszak z Centrum Edukacji Leśnej Szmaragd.
W Szczecinie w sprawie nietoperzy pomocy można szukać pod telefonem Straży Miejskiej 986.
Każdej nocy karlik potrafi zjeść do dwóch tysięcy owadów, m.in. komarów. Jest gatunkiem chronionym.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Siadam, podgrzewam specjalne mleko dla nietoperków małych, sprowadzone z Australii i zaczynam poić. Jeden maluszek wymaga około 10-15 minut - tłumaczy Górecka.
Tych zwierząt nie należy się obawiać; kiedy nietoperz wleci przez otwarte okno do mieszkania należy zgasić światło, odsunąć firany i poczekać, aż wróci do natury. Gdy widzimy ssaka leżącego w pełnym słońcu - możemy pomóc.
- Jest to zwierzę mimo wszystko chronione i jeśli coś z nim jest nie tak, wymaga naszej pomocy, więc albo bierzemy rękawice, umieszczamy go w kartoniku, koniecznie ze szmatką albo ręcznikiem nasączonym wodą i wtedy, jak on już jest umieszczony w tym kartoniku, to zadzwonić do służb - instruuje Karolina Ignaszak z Centrum Edukacji Leśnej Szmaragd.
W Szczecinie w sprawie nietoperzy pomocy można szukać pod telefonem Straży Miejskiej 986.
Każdej nocy karlik potrafi zjeść do dwóch tysięcy owadów, m.in. komarów. Jest gatunkiem chronionym.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Siadam, podgrzewam specjalne mleko dla nietoperków małych, sprowadzone z Australii i zaczynam poić. Jeden maluszek wymaga około 10-15 minut - tłumaczy Górecka.
- Jest to zwierzę mimo wszystko chronione i jeśli coś z nim jest nie tak, wymaga naszej pomocy, więc albo bierzemy rękawice, umieszczamy go w kartoniku, koniecznie ze szmatką albo ręcznikiem nasączonym wodą i wtedy, jak on już jest umieszczony w tym kartoniku, to zadzwonić do służb - instruuje Karolina Ignaszak z Centrum Edukacji Leśnej Szmaragd.

Radio Szczecin