Kosiarki, rębak do gałęzi i inny sprzęt ogrodniczy zniknęły z Rodzinnego Ogrodu Działkowego Nowe Osiedle w Szczecinie. Ostatnie włamanie, sprzed około miesiąca, przyniosło straty na prawie 10 tysięcy złotych, a wcześniej, w lutym, złodzieje ukradli jeszcze kable warte około 8 tysięcy.
Działkowcy podejrzewają, że złodziei było kilku. Mają też pretensje o tempo działań policji i czekają na wyjaśnienie sprawy.
- W ostatnim czasie właśnie pojawiło się dużo takich dziwnych sytuacji. - Co zniknęło? Kosiarki, zagęszczarka, traktorek taki do koszenia. - Takie bezczelne wejście przez dach garażu. - Pojawia się gdzieś tam jakaś taka obawa, żeby coś tam cenniejszego zabierać z działki. - Ktoś musiał wiedzieć albo z ciekawości zajrzał i zobaczył kosiarki - poinformowali działkowcy.
- No do tej pory czekamy, aż policja zjawi się u nas w ogrodzie i nie wiem, porobi chociaż nawet zdjęcia, porozmawia, bo ja oczywiście zaniosłem też na policję gotowy jakby kwit, w którym napisałem, że skradziono to, to, to i to. No czekamy już miesiąc na reakcję policji w ogóle. Także jestem tutaj trochę zawiedziony - powiedział Gracjan Falkowski, prezes Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Nowe Osiedle" w Szczecinie.
Prowadzimy postępowanie w tej sprawie – mówi starszy sierżant Nikola Podzińska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariusze twierdzą, że prezes ogrodu nie stawił się na wezwanie.
- W toku postępowania wykonano szereg czynności procesowych i pozaprocesowych zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia oraz jego sprawcy. Wszystkie czynności zostały szczegółowo i rzetelnie udokumentowane w aktach sprawy oraz stanowią integralną część zgromadzonej dokumentacji postępowania - wyjaśniła Podzińska.
Policja dodaje, że niezależnie od sprawy, teren ogrodów przy ulicy Jordana w Szczecinie pozostaje pod szczególnym nadzorem policjantów z Komisariatu Szczecin-Dąbie.
- W ostatnim czasie właśnie pojawiło się dużo takich dziwnych sytuacji. - Co zniknęło? Kosiarki, zagęszczarka, traktorek taki do koszenia. - Takie bezczelne wejście przez dach garażu. - Pojawia się gdzieś tam jakaś taka obawa, żeby coś tam cenniejszego zabierać z działki. - Ktoś musiał wiedzieć albo z ciekawości zajrzał i zobaczył kosiarki - poinformowali działkowcy.
- No do tej pory czekamy, aż policja zjawi się u nas w ogrodzie i nie wiem, porobi chociaż nawet zdjęcia, porozmawia, bo ja oczywiście zaniosłem też na policję gotowy jakby kwit, w którym napisałem, że skradziono to, to, to i to. No czekamy już miesiąc na reakcję policji w ogóle. Także jestem tutaj trochę zawiedziony - powiedział Gracjan Falkowski, prezes Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Nowe Osiedle" w Szczecinie.
Prowadzimy postępowanie w tej sprawie – mówi starszy sierżant Nikola Podzińska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariusze twierdzą, że prezes ogrodu nie stawił się na wezwanie.
- W toku postępowania wykonano szereg czynności procesowych i pozaprocesowych zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia oraz jego sprawcy. Wszystkie czynności zostały szczegółowo i rzetelnie udokumentowane w aktach sprawy oraz stanowią integralną część zgromadzonej dokumentacji postępowania - wyjaśniła Podzińska.
Policja dodaje, że niezależnie od sprawy, teren ogrodów przy ulicy Jordana w Szczecinie pozostaje pod szczególnym nadzorem policjantów z Komisariatu Szczecin-Dąbie.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin