Czy służbom porządkowym uda się wreszcie rozwiązać problem libacji alkoholowych i awantur na szczecińskich Pomorzanach? Zgłoszenia do straży miejskiej i na policję trwają już od - co najmniej - trzech lat.
Źródłem problemów są osoby pod wpływem alkoholu, zaopatrujące się w sklepie przy skrzyżowaniu Alei Powstańców Wielkopolskich i ul. Orawskiej.
- Robimy, co możemy, aby poprawić sytuację w tym miejscu, powiedziała w audycji "Czas Reakcji" starszy sierżant Nikola Podzińska z komendy miejskiej.
- Komisariat Policji Szczecin i Śródmieście skierował również pismo do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, wskazując właśnie na konieczność zweryfikowania tych sygnałów dotyczących ewentualnej sprzedaży alkoholu osobom znajdującym się w stanie nietrzeźwości - dodała Podzińska.
Pismo zostało skierowane do komisji w piątek. Mundurowi na razie odpowiedzi nie otrzymali. W ubiegłym roku straż miejska interweniowała w okolicy sklepu "u Dory" ponad 200 razy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Robimy, co możemy, aby poprawić sytuację w tym miejscu, powiedziała w audycji "Czas Reakcji" starszy sierżant Nikola Podzińska z komendy miejskiej.
- Komisariat Policji Szczecin i Śródmieście skierował również pismo do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, wskazując właśnie na konieczność zweryfikowania tych sygnałów dotyczących ewentualnej sprzedaży alkoholu osobom znajdującym się w stanie nietrzeźwości - dodała Podzińska.
Pismo zostało skierowane do komisji w piątek. Mundurowi na razie odpowiedzi nie otrzymali. W ubiegłym roku straż miejska interweniowała w okolicy sklepu "u Dory" ponad 200 razy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin