Aktywność turystyczna Polaków rośnie szybciej niż średnio w Unii Europejskiej. Wzrosła również liczba Polaków spędzających wakacje na innym kontynencie. Stosowanie profilaktyki zdrowotnej staje się więc koniecznością.
Małgorzata Sysło-Przedpełska z Centrum Medycyny Podróży przypomina, że poza wcześniejszymi szczepieniami należy zaopatrzyć się w środki odstraszające owady.
- Zawsze trzeba mieć ze sobą repelenty. W tej chwili najbardziej polecane są preparaty, które zawierają 20 procent ikarydyny, bo one są w miarę bezpieczne. Tam, gdzie są komary, gdzie są moskity, gdzie jest malaria, jeszcze moskitiery - powiedziała Sysło-Przedpełska.
Lekarka przestrzega, że woda może być źródłem rozmaitych zakażeń. Nie tylko ta pita na surowo.
- Nigdzie w krajach tropikalnych nie wolno się kąpać w wodzie stojącej. Oprócz basenów w dobrych hotelach. Nie chodzimy boso po nawet plaży. Wystarczy założyć buty do wody - dodała Sysło-Przedpełska.
Ryzyko zachorowania podczas dalekich wypraw jest uzależnione od wielu czynników: ogólnego stanu zdrowia podróżujących, działań oraz długości pobytu i planowanych aktywności.
- Zawsze trzeba mieć ze sobą repelenty. W tej chwili najbardziej polecane są preparaty, które zawierają 20 procent ikarydyny, bo one są w miarę bezpieczne. Tam, gdzie są komary, gdzie są moskity, gdzie jest malaria, jeszcze moskitiery - powiedziała Sysło-Przedpełska.
Lekarka przestrzega, że woda może być źródłem rozmaitych zakażeń. Nie tylko ta pita na surowo.
- Nigdzie w krajach tropikalnych nie wolno się kąpać w wodzie stojącej. Oprócz basenów w dobrych hotelach. Nie chodzimy boso po nawet plaży. Wystarczy założyć buty do wody - dodała Sysło-Przedpełska.
Ryzyko zachorowania podczas dalekich wypraw jest uzależnione od wielu czynników: ogólnego stanu zdrowia podróżujących, działań oraz długości pobytu i planowanych aktywności.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin