Około 160 osób wyruszyło w Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę.
Po porannej mszy św. w sanktuarium na osiedlu Słonecznym, której przewodniczył arcybiskup Wiesław Śmigiel, metropolita szczecińsko-kamieński, pątnicy ruszyli do Stargardu, który jest w środę ostatnim przystankiem.
Choć najwytrwalsi maszerują już od soboty z nadmorskiego Pustkowa, to tradycyjnie największa grupa wychodzi zawsze ze Szczecina. Stąd do Częstochowy mają jeszcze około 540 kilometrów.
- Co ciebie trzyma na tej trasie? - zapytał reporter Radia Szczecin.
- Myślę, że wiara, rodzina, która ze mną idzie, no i znajomi, którzy tu są. I sama myśl, że jednak nie siedzę w domu i nie siedzę przy telefonie, a idę i trochę maszeruję, zdrowie podciągam, no i umacniam się w wierze. Pielgrzymka ma taki feeling, który nie da się opisać, jak się nie doświadczy - powiedział jeden z uczestników.
- I radzę przede wszystkim założyć wygodne buty, nie nowe, tylko stare, okrycie głowy i otwarte serce... Na tej drodze na pewno jest mnóstwo okazji do spotkania Pana Boga w drugim człowieku - dodała kolejna z pątniczek.
- W tym roku w sposób szczególny, poprzez postacie osób świętych, błogosławionych, chcemy odkrywać drogę do Pana Boga - uzupełnił ks. Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
To 42. edycja pielgrzymki. Pątnicy dojdą do Częstochowy 13 sierpnia.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin