Okolice Nowogardu opanowały dziesiątki młodych bocianów. Mieszkańcy miejscowości Wojtaszyce przecierają oczy ze zdumienia. Nad ich głowami krążą i na ich dachach, i posesjach siadają dziesiątki bocianów.
Młode ptaki całkowicie zdominowały lokalny krajobraz.
- U nas było 50 na łące, no tak dużo. - Od 4 dni zlatują z obory i tutaj przychodzą wodę pić i tak zostało. Sobie chodzą, odpoczywają. - Siadają ogólnie na słupach. A najwięcej tutaj ogólnie siada u sąsiadki. Tutaj na dachu, na budynku, domu normalnie tak samo. Jest ich masa. - Wszędzie są, ale u mnie no aż zatrzęsienie. Ja nie dowierzałam. Taki cud - mówili mieszkańcy.
Widok przyjemny? - zapytała reporterka.
- No pewnie, ale psocą. Psocą trochę - odpowiedziała mieszkanka.
Tak liczna grupa bocianów to efekt wyjątkowo udanego sezonu lęgowego oraz dużej ilości jedzenia w okolicy - mówi dr Marcin Tobółka z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
- W tych stadach są często ptaki z roku 2024, czyli takie sprzed dwóch lat, czyli one są jeszcze niedojrzałe. Rzadko które bociany w tym wieku już przystępują do lęgów, więc zwykle właśnie w tych stadkach się trafiają - wyjaśnił Tobółka.
Eksperci przypominają, że to dopiero przedsmak wielkiego ptasiego poruszenia. Tradycyjne sejmiki bocianie, podczas których ptaki łączą się w grupy przed odlotem do Afryki, rozpoczną się w połowie sierpnia.
- U nas było 50 na łące, no tak dużo. - Od 4 dni zlatują z obory i tutaj przychodzą wodę pić i tak zostało. Sobie chodzą, odpoczywają. - Siadają ogólnie na słupach. A najwięcej tutaj ogólnie siada u sąsiadki. Tutaj na dachu, na budynku, domu normalnie tak samo. Jest ich masa. - Wszędzie są, ale u mnie no aż zatrzęsienie. Ja nie dowierzałam. Taki cud - mówili mieszkańcy.
Widok przyjemny? - zapytała reporterka.
- No pewnie, ale psocą. Psocą trochę - odpowiedziała mieszkanka.
Tak liczna grupa bocianów to efekt wyjątkowo udanego sezonu lęgowego oraz dużej ilości jedzenia w okolicy - mówi dr Marcin Tobółka z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
- W tych stadach są często ptaki z roku 2024, czyli takie sprzed dwóch lat, czyli one są jeszcze niedojrzałe. Rzadko które bociany w tym wieku już przystępują do lęgów, więc zwykle właśnie w tych stadkach się trafiają - wyjaśnił Tobółka.
Eksperci przypominają, że to dopiero przedsmak wielkiego ptasiego poruszenia. Tradycyjne sejmiki bocianie, podczas których ptaki łączą się w grupy przed odlotem do Afryki, rozpoczną się w połowie sierpnia.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
Mieszkańcy miejscowości Wojtaszyce przecierają oczy ze zdumienia. Nad ich głowami krążą i na ich dachach i posesjach siadają dziesiątki bocianów.
Tak liczna grupa bocianów to efekt wyjątkowo udanego sezonu lęgowego oraz dużej ilości jedzenia w okolicy - mówi dr Marcin Tobółka z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Radio Szczecin