Kilkuset wojowników z tarczami i w kolczugach uczci pamięć Powstańców Warszawskich. Godzinę W co roku wspominają uczestnicy Festiwalu Słowian i Wikingów w Wolinie.
Ma to miejsce podczas rekonstruowanej średniowiecznej bitwy - mówi Sławomir Uta, który zapoczątkował ten zwyczaj.
- O godzinie 17 na polu bitwy, niezależnie od tego, co się tam dzieje w tym czasie, pojawiają się flagi, pojawiają się biało-czerwone opaski, pojawiają się biało-czerwone race i zapada cisza. Kilkuset wojowników oddaje hołd. Myślę, że jest to mocna chwila, warto przyjść, warto zobaczyć, bo czasami nawet jest przerywana bitwa w półstarcia po to, żeby dokładnie o 17 odbyła się Godzina W - dodaje.
Pamięć Powstańców upamiętniają w ten sposób wojownicy z całej Europy.
- Chodzi przede wszystkim o upamiętnienie przodków, którzy złożyli dar życia na ołtarzu ojczyzny. Można tak powiedzieć górnolotnie, ale to tak jest. I w momencie, w którym my odnosimy się do bardzo odległej, bo tysiącletniej około tradycji, która odwołuje się bardzo mocno do więzi z przodkami, my nie możemy nie wspomnieć też o tych, którzy po raz kolejny udowodnili niezłomność Polaków - mówi Sławomir Uta.
W tym roku do Wolina w Zachodniopomorskiem przyjechało 2 i pół tysiąca rekonstruktorów epoki wikingów. Festiwal Słowian i Wikingów zorganizowano po raz trzydziesty pierwszy.
- O godzinie 17 na polu bitwy, niezależnie od tego, co się tam dzieje w tym czasie, pojawiają się flagi, pojawiają się biało-czerwone opaski, pojawiają się biało-czerwone race i zapada cisza. Kilkuset wojowników oddaje hołd. Myślę, że jest to mocna chwila, warto przyjść, warto zobaczyć, bo czasami nawet jest przerywana bitwa w półstarcia po to, żeby dokładnie o 17 odbyła się Godzina W - dodaje.
Pamięć Powstańców upamiętniają w ten sposób wojownicy z całej Europy.
- Chodzi przede wszystkim o upamiętnienie przodków, którzy złożyli dar życia na ołtarzu ojczyzny. Można tak powiedzieć górnolotnie, ale to tak jest. I w momencie, w którym my odnosimy się do bardzo odległej, bo tysiącletniej około tradycji, która odwołuje się bardzo mocno do więzi z przodkami, my nie możemy nie wspomnieć też o tych, którzy po raz kolejny udowodnili niezłomność Polaków - mówi Sławomir Uta.
W tym roku do Wolina w Zachodniopomorskiem przyjechało 2 i pół tysiąca rekonstruktorów epoki wikingów. Festiwal Słowian i Wikingów zorganizowano po raz trzydziesty pierwszy.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin