Hołd Powstańcom Warszawskim oddali również uczestnicy Pol'and'Rock Festival.
Punktualnie o 17-tej Jerzy Owsiak, główny dyrygent Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dał sygnał do włączenia syren.
- Ja przeżywam co roku tę godzinę 17 i nie ukrywam, że bardzo mnie wzrusza sposób, jaki na Pol'and'Rock Jurek to zorganizował. - Powinniśmy upamiętniać takie momenty. Przykre to było, że to tak się skończyło. No ale bohaterowie. Taką mamy historię. - Duży szacunek, cieszymy się, że mogliśmy być częścią tej historii, w tym miejscu. - To jest coś bardzo ważnego dla naszego społeczeństwa polskiego, więc mnie to wzrusza co roku - mówili festiwalowicze.
To jeden z ostatnich akordów wydarzenia. Pol'and'Rock potrwa do późnych godzin nocnych.
- Ja przeżywam co roku tę godzinę 17 i nie ukrywam, że bardzo mnie wzrusza sposób, jaki na Pol'and'Rock Jurek to zorganizował. - Powinniśmy upamiętniać takie momenty. Przykre to było, że to tak się skończyło. No ale bohaterowie. Taką mamy historię. - Duży szacunek, cieszymy się, że mogliśmy być częścią tej historii, w tym miejscu. - To jest coś bardzo ważnego dla naszego społeczeństwa polskiego, więc mnie to wzrusza co roku - mówili festiwalowicze.
To jeden z ostatnich akordów wydarzenia. Pol'and'Rock potrwa do późnych godzin nocnych.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin