Nikt nie chce kupić ponad 22-hektarowego terenu Uniwersytetu Szczecińskiego przy ulicy Wkrzańskiej. Otwarto oferty w przetargu na sprzedaż działki, na której znajduje się Alt Buchholz, jednak nie wpłynęła ani jedna propozycja.
Jednocześnie społecznicy złożyli w Urzędzie Miasta petycję, w której domagają się odstąpienia od sprzedaży terenu i rozpoczęcia rozmów o jego ochronie przed zabudową.
- Zebraliśmy prawie 1300 podpisów w ciągu krótkiego czasu. Uważam, że jest sukcesem i dla nas jest ogromnym wsparciem społecznym - mówi Artur Krzyżański, inicjator akcji "Uratujmy Alt Buchholz".
Społecznicy liczą, że brak zainteresowania zakupem działki będzie impulsem do ponownego przeanalizowania planów dotyczących tego terenu.
Wynik tego przetargu daje nadzieję na zmianę decyzji ze strony Uniwersytetu - mówi architekt Agnieszka Chmurska ze stowarzyszenia Wspólnie dla Szczecina.
- Okazuje się, że deweloperzy nie są tacy głupi, żeby pchać się w coś, co mieszkańcy nie chcą tracić. To jest taki mały pstryczek w nos dla Uniwersytetu i mam nadzieję, że Uniwersytet zrozumie, że ten teren jest wartościowy dla nas, dla mieszkańców - mówi Chmurska.
Uniwersytet Szczeciński liczył na wpływ do swojej kasy rzędu 46 mln złotych.
- Zebraliśmy prawie 1300 podpisów w ciągu krótkiego czasu. Uważam, że jest sukcesem i dla nas jest ogromnym wsparciem społecznym - mówi Artur Krzyżański, inicjator akcji "Uratujmy Alt Buchholz".
Społecznicy liczą, że brak zainteresowania zakupem działki będzie impulsem do ponownego przeanalizowania planów dotyczących tego terenu.
Wynik tego przetargu daje nadzieję na zmianę decyzji ze strony Uniwersytetu - mówi architekt Agnieszka Chmurska ze stowarzyszenia Wspólnie dla Szczecina.
- Okazuje się, że deweloperzy nie są tacy głupi, żeby pchać się w coś, co mieszkańcy nie chcą tracić. To jest taki mały pstryczek w nos dla Uniwersytetu i mam nadzieję, że Uniwersytet zrozumie, że ten teren jest wartościowy dla nas, dla mieszkańców - mówi Chmurska.
Uniwersytet Szczeciński liczył na wpływ do swojej kasy rzędu 46 mln złotych.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
