3333 kilometry dookoła Polski zamierza pokonać rowerem z okazji swoich 33. urodzin Basia Pawluk - żołnierka Wojsk Obrony Terytorialnej, studentka psychologii. Wyruszyła 1 sierpnia z Krakowa i w ciągu 23 dni w trasie zbiera pieniądze dla Fundacji „Nagle Sami”, która już od 15 lat wspiera osoby po stracie i w żałobie.
- Zbieram na ogólnopolski bezpłatny telefon wsparcia dla osób po stracie i w żałobie. No i z racji tego, że mamy te 33, to chciałabym zebrać 33 333 zł - mówi Pawluk.
Basia Pawluk po śmierci taty w 2019 roku sama skorzystała z pomocy fundacji. Teraz już jako jej ambasadorka po raz kolejny prowadzi zbiórkę na telefon wsparcia - mówi Bogna Sayna z Fundacji „Nagle Sami”.
- Jest to bardzo duża kwota jak na naszą małą fundację, dlatego jej bardzo kibicujemy, bo jest to bardzo ambitny cel - podkreśla Sayna.
Po drodze Basia zbiera też pieniądze do puszki. Drugi cel, jaki sobie stawia, to informowanie o tym, że jest taka fundacja.
- Że są i że pomagają, że jest takie miejsce, gdzie można się zwrócić. Temat jest taki, raczej powiedziałabym niechodliwy, bo raczej ludzie nie chcą rozmawiać o śmierci. Natomiast każdego z nas to dotyczy - dodaje Pawluk.
Z powodu kontuzji żołnierka musiała nieco zweryfikować plany i w sobotę dojedzie ze Szczecina do Międzyzdrojów, choć planowała do Pobierowa. Trasę Basi Pawluk można śledzić na jej Instagramie i FB.
Zbiórka prowadzona jest na stronie zrzutka.pl. A każdy, kto spotka Basię na trasie, może jej wrzucić pieniądze do puszki albo wesprzeć dobrym słowem, noclegiem lub kanapkami.
Basia Pawluk po śmierci taty w 2019 roku sama skorzystała z pomocy fundacji. Teraz już jako jej ambasadorka po raz kolejny prowadzi zbiórkę na telefon wsparcia - mówi Bogna Sayna z Fundacji „Nagle Sami”.
- Jest to bardzo duża kwota jak na naszą małą fundację, dlatego jej bardzo kibicujemy, bo jest to bardzo ambitny cel - podkreśla Sayna.
Po drodze Basia zbiera też pieniądze do puszki. Drugi cel, jaki sobie stawia, to informowanie o tym, że jest taka fundacja.
- Że są i że pomagają, że jest takie miejsce, gdzie można się zwrócić. Temat jest taki, raczej powiedziałabym niechodliwy, bo raczej ludzie nie chcą rozmawiać o śmierci. Natomiast każdego z nas to dotyczy - dodaje Pawluk.
Z powodu kontuzji żołnierka musiała nieco zweryfikować plany i w sobotę dojedzie ze Szczecina do Międzyzdrojów, choć planowała do Pobierowa. Trasę Basi Pawluk można śledzić na jej Instagramie i FB.
Zbiórka prowadzona jest na stronie zrzutka.pl. A każdy, kto spotka Basię na trasie, może jej wrzucić pieniądze do puszki albo wesprzeć dobrym słowem, noclegiem lub kanapkami.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
Wyruszyła 1 sierpnia z Krakowa i w ciągu 23 dni w trasie zbiera pieniądze dla Fundacji „Nagle Sami”, która już od 15 lat wspiera osoby po stracie i w żałobie.
Teraz już jako jej ambasadorka po raz kolejny prowadzi zbiórkę na telefon wsparcia - mówi Bogna Sayna z Fundacji „Nagle Sami”.

Radio Szczecin