Od lat schroniska borykają się ze wzrostem bezdomności zwierząt w czasie wakacji. Jednak w tym roku powodem tego zjawiska nie jest trwający okres wypoczynkowy.
Zdaniem Ewy Mrugowskiej ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie, liczba bezpańskich pupili zwiększyła się ze względu na niezarejestrowane i nielegalne "pseudohodowle" - zarówno psów i kotów.
- Kwitnie handel zwierzętami poprzez rozmnażanie w pato- i pseudo hodowlach. Potem są te szczenięta niechciane, bo już nie ma brania, bo już nie ma popytu i te zwierzaki lądują w schroniskach. Nie było tak dużo szczeniąt, jak jest w tym roku. A adopcji jest mniej - mówi Mrugowska.
Zdaniem Barbary Leszczyńskiej ze schroniska w Sosnowicach, dzięki nagłośnieniu problemu z pseudohodowlami rośnie w społeczeństwie świadomość cierpienia zwierząt. Tym samym nie boimy się już zgłaszać sytuacji wymagających interwencji schroniska.
- Są pieski, które są znajdowane w środku pola. Tak samo mieliśmy sytuację podobną na plaży, porzucony pies błąkał się i nikt się po niego nie zgłosił. Dzięki temu, że ludzie zaczęli zwracać uwagę nie tylko na schroniska, ale i też na sąsiedzkie takie historie, to jest naprawdę o wiele więcej osób, które reagują - mówi Leszczyńska.
Według statystyk szczecińskiego schroniska, od początku roku do placówki tej trafiły 204 psy oraz 177 kotów.
- Kwitnie handel zwierzętami poprzez rozmnażanie w pato- i pseudo hodowlach. Potem są te szczenięta niechciane, bo już nie ma brania, bo już nie ma popytu i te zwierzaki lądują w schroniskach. Nie było tak dużo szczeniąt, jak jest w tym roku. A adopcji jest mniej - mówi Mrugowska.
Zdaniem Barbary Leszczyńskiej ze schroniska w Sosnowicach, dzięki nagłośnieniu problemu z pseudohodowlami rośnie w społeczeństwie świadomość cierpienia zwierząt. Tym samym nie boimy się już zgłaszać sytuacji wymagających interwencji schroniska.
- Są pieski, które są znajdowane w środku pola. Tak samo mieliśmy sytuację podobną na plaży, porzucony pies błąkał się i nikt się po niego nie zgłosił. Dzięki temu, że ludzie zaczęli zwracać uwagę nie tylko na schroniska, ale i też na sąsiedzkie takie historie, to jest naprawdę o wiele więcej osób, które reagują - mówi Leszczyńska.
Według statystyk szczecińskiego schroniska, od początku roku do placówki tej trafiły 204 psy oraz 177 kotów.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin