Koniec z wpatrywaniem się w ekrany na przerwach. 1 września w szkołach podstawowych i przedszkolach zacznie obowiązywać zakaz korzystania z telefonów i urządzeń nagrywających podczas lekcji, przerw, a nawet zajęć terenowych.
Szczecinianie, z którymi rozmawiała nasza reporterka są w tej sprawie wyjątkowo zgodni – ich zdaniem ograniczenie to strzał w "dziesiątkę".
- Ja myślę, że to jest bardzo fajne, bo zawsze jak przychodzę do szkoły, to zamiast dzieciaki się bawić, to gapią się w telefon - mówi dziewczynka.
- Jak długo siedzimy na telefonie dziennie? - dopytuje reporterka.
- Nie wiem, cały dzień. Gramy, piszemy z kolegami.
- Widzę, że masz telefon. Grasz w coś? Tak. A wiesz, że od września już nie będzie można mieć telefonów w szkole?
- To jest dobry pomysł.
- A mama, co sądzi o tym pomyśle?
- Uważam, że to jest bardzo dobry pomysł, ponieważ unikamy uzależnień od telefonu, niepotrzebnego hejtu, który też czasem na grupach klasowych, szkolnych się pojawia - odpowiada kobieta.
- Od zakazu będzie jednak kilka wyjątków - informuje Andrzej Kobylec, zachodniopomorski wicekurator oświaty. - Pierwszy wtedy, kiedy telefon jest potrzebny dla celów dydaktycznych. Drugi wtedy, kiedy jest potrzebny dla celów zdrowotnych, na przykład pomiar cukru. Trzeci to sytuacja, kiedy jest zagrożenie życia lub zdrowia lub mienia.
Zasady wnoszenia na teren placówki zarówno telefonów, jak i innych urządzeń elektronicznych będą musiały zostać określone w statucie szkoły.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Ja myślę, że to jest bardzo fajne, bo zawsze jak przychodzę do szkoły, to zamiast dzieciaki się bawić, to gapią się w telefon - mówi dziewczynka.
- Jak długo siedzimy na telefonie dziennie? - dopytuje reporterka.
- Nie wiem, cały dzień. Gramy, piszemy z kolegami.
- Widzę, że masz telefon. Grasz w coś? Tak. A wiesz, że od września już nie będzie można mieć telefonów w szkole?
- To jest dobry pomysł.
- A mama, co sądzi o tym pomyśle?
- Uważam, że to jest bardzo dobry pomysł, ponieważ unikamy uzależnień od telefonu, niepotrzebnego hejtu, który też czasem na grupach klasowych, szkolnych się pojawia - odpowiada kobieta.
- Od zakazu będzie jednak kilka wyjątków - informuje Andrzej Kobylec, zachodniopomorski wicekurator oświaty. - Pierwszy wtedy, kiedy telefon jest potrzebny dla celów dydaktycznych. Drugi wtedy, kiedy jest potrzebny dla celów zdrowotnych, na przykład pomiar cukru. Trzeci to sytuacja, kiedy jest zagrożenie życia lub zdrowia lub mienia.
Zasady wnoszenia na teren placówki zarówno telefonów, jak i innych urządzeń elektronicznych będą musiały zostać określone w statucie szkoły.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Szczecinianie, z którymi rozmawiała nasza reporterka Anna Klimczyk są w tej sprawie wyjątkowo zgodni – ich zdaniem ograniczenie to strzał w "dziesiątkę".

Radio Szczecin