Komisja Europejska zaproponowała zwiększenie połowów śledzi i szprotów na Morzu Bałtyckim w przyszłym roku. To dobra wiadomość dla polskich rybaków. Ale jest też i gorsza - propozycja znacznego ograniczenia przyłowów dorszy.
Przyłowy są przypadkowe, przy okazji połowów innych ryb, bo samych dorszy rybacy nie mogą łowić od 2019 roku. Ostateczną decyzję w sprawie limitów połowowych na przyszły rok podejmą ministrowie do spraw rybołówstwa unijnych krajów pod koniec października.
Połowy śledzi w centralnej części Bałtyku mają być zwiększone o prawie połowę, a szprotów o 44 procent. Komisja Europejska uznała, że po kilku trudnych latach stado śledzi i szprotów zaczęło się odbudowywać i możliwe jest zwiększenie połowów. Chce natomiast, by obowiązywał trzymiesięczny zakaz w okresie tarła na płytkich wodach przybrzeżnych.
Jeśli chodzi o przyłowy dorszy, to w zachodniej części Morza Bałtyckiego mają być ograniczone aż o 88 procent, a we wschodniej części o połowę.
Komisja Europejska argumentuje, że zasoby dorsza w Bałtyku są w katastrofalnym stanie, konieczne jest ich odtworzenie i stąd kolejne cięcia kwot połowowych. Podobnie było w ubiegłym roku, ale Polsce udało się wtedy zmontować koalicję niezadowolonych państw i wyrzucić propozycję Komisji do kosza.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Połowy śledzi w centralnej części Bałtyku mają być zwiększone o prawie połowę, a szprotów o 44 procent. Komisja Europejska uznała, że po kilku trudnych latach stado śledzi i szprotów zaczęło się odbudowywać i możliwe jest zwiększenie połowów. Chce natomiast, by obowiązywał trzymiesięczny zakaz w okresie tarła na płytkich wodach przybrzeżnych.
Jeśli chodzi o przyłowy dorszy, to w zachodniej części Morza Bałtyckiego mają być ograniczone aż o 88 procent, a we wschodniej części o połowę.
Komisja Europejska argumentuje, że zasoby dorsza w Bałtyku są w katastrofalnym stanie, konieczne jest ich odtworzenie i stąd kolejne cięcia kwot połowowych. Podobnie było w ubiegłym roku, ale Polsce udało się wtedy zmontować koalicję niezadowolonych państw i wyrzucić propozycję Komisji do kosza.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin