W wieku 97 lat odszedł Wojciech Jacobson. Był jachtowym kapitanem żeglugi wielkiej, uczestnikiem wielu niezwykłych wypraw.
Pływał między innymi z Ludomirem Mączką. Wspólnie z nim i na jachcie „Vagabond II” dokonał jednego z największych wyczynów w historii polskiego żeglarstwa – pokonania Przejścia Północno-Zachodniego. Był wielkim autorytetem w srodowisku żeglarskim nie tyko w kraju.
- Pamiętam tę pierwszą moją przystań na Golęcinie. Przystań, która nie miała nabrzeży. Stało się na kotwicy, a cumowało się do drzew. Bardzo to było malownicze, zostało na zdjęciach. Pływało się głównie na jachtach balastowych. To były jachty "Tuńczyk", "Przodownik", obecny "Nadier". Późniejsze żeglowanie już na żaglowcach. Myślę o "Pogorii" i "Concordii". Były to ciekawe podróże - wspominał kpt Jacobson.
Wojciech Jacobson pozostawił po sobie nie tylko tysiące mil przebytych pod żaglami i historię wielkich wypraw. Pozostawił przede wszystkim ludzi, których uczył żeglarstwa, odpowiedzialności, odwagi i szacunku do morza. Miał 97 lat.
- Pamiętam tę pierwszą moją przystań na Golęcinie. Przystań, która nie miała nabrzeży. Stało się na kotwicy, a cumowało się do drzew. Bardzo to było malownicze, zostało na zdjęciach. Pływało się głównie na jachtach balastowych. To były jachty "Tuńczyk", "Przodownik", obecny "Nadier". Późniejsze żeglowanie już na żaglowcach. Myślę o "Pogorii" i "Concordii". Były to ciekawe podróże - wspominał kpt Jacobson.
Wojciech Jacobson pozostawił po sobie nie tylko tysiące mil przebytych pod żaglami i historię wielkich wypraw. Pozostawił przede wszystkim ludzi, których uczył żeglarstwa, odpowiedzialności, odwagi i szacunku do morza. Miał 97 lat.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin