Hodowcy i plantatorzy skupieni w zachodniopomorskiej „Solidarności” Rolników Indywidualnych nie zamierzają kończyć cyklicznych blokad dróg w regionie.
Uważają, że dotychczasowe rozmowy z resortem rolnictwa nie przyniosły realnych rezultatów, a ich sytuacja finansowa jest dramatyczna.
Wiceprzewodniczący organizacji Edward Kosmal podkreśla w rozmowie z Radiem Szczecin, że gospodarze zostali postawieni pod ścianą.
- Prawie 30 procent gospodarstw jest zagrożonym upadłością. Cały czas w mediach pojawia się informacja, że dopłaty do paliwa, dopłaty do nawozów, dopłaty susza. Praktycznie pieniędzy nie ma i wolelibyśmy w ogóle nie mieć żadnych dopłat, tylko sprzedać to za porządną cenę - mówi Kosmal.
Protestujący alarmują, że koszty prowadzenia gospodarstw drastycznie przewyższają zyski.
Rolnicy domagają się między innymi systemowych rozwiązań finansowych oraz realnego uszczelnienia napływu produktów rolno-spożywczych zza wschodniej granicy.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Wiceprzewodniczący organizacji Edward Kosmal podkreśla w rozmowie z Radiem Szczecin, że gospodarze zostali postawieni pod ścianą.
- Prawie 30 procent gospodarstw jest zagrożonym upadłością. Cały czas w mediach pojawia się informacja, że dopłaty do paliwa, dopłaty do nawozów, dopłaty susza. Praktycznie pieniędzy nie ma i wolelibyśmy w ogóle nie mieć żadnych dopłat, tylko sprzedać to za porządną cenę - mówi Kosmal.
Protestujący alarmują, że koszty prowadzenia gospodarstw drastycznie przewyższają zyski.
Rolnicy domagają się między innymi systemowych rozwiązań finansowych oraz realnego uszczelnienia napływu produktów rolno-spożywczych zza wschodniej granicy.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin