To inicjatywa, która podkreśla znaczenie posiadania własnych rzeczy przez osoby w kryzysie bezdomności.
Fundacja Pełnoprawni My wraca z Akcją Plecakową. Zbierane są plecaki dla dorosłych. Anna Szewczyk, prezes fundacji mówi, że nie musi to być plecak szkolny, ale musi być w dobrym stanie, aby mógł jeszcze komuś posłużyć.
- Ten plecak towarzyszy im w codziennej podróży. Daje też poczucie bezpieczeństwa, ale też to, że mają po prostu gdzie schować rzeczy, które do nich należą. Bo oni też mają rzeczy, które do nich należą. I najzwyczajniej w świecie nie mają ich gdzie przechowywać - tłumaczyła Szewczyk.
Paweł Rakocz, wolontariusz spotykający osoby w kryzysie bezdomności dodaje, że plecaki są ich pierwszą potrzebą, a dla wielu z nich to nie tylko bagaż.
- To jest taki dom przenośny, w tym zawierają swój cały dobytek. Dokumenty, odzież, leki, to wszystko, co mogą zapakować. U każdego trochę inaczej wygląda, bo niektóre osoby gdzieś mają swoje miejsca, w których śpią. Część z tych osób po prostu przemieszcza się z miejsca na miejsce - tłumaczy Rakocz.
Akcja potrwa do końca września. Plecaki trafią do osób w kryzysie bezdomności jeszcze jesienią. Można je przynosić do siedziby Fundacji Pełnoprawni My w Dąbiu przy ulicy Goplańskiej 14, do Domu Skandynawskiego przy ul. Piłsudskiego lub wysłać do paczkomatu przy ulicy Portowej 2 w Szczecinie (paczkomat SZC13M).
- Ten plecak towarzyszy im w codziennej podróży. Daje też poczucie bezpieczeństwa, ale też to, że mają po prostu gdzie schować rzeczy, które do nich należą. Bo oni też mają rzeczy, które do nich należą. I najzwyczajniej w świecie nie mają ich gdzie przechowywać - tłumaczyła Szewczyk.
Paweł Rakocz, wolontariusz spotykający osoby w kryzysie bezdomności dodaje, że plecaki są ich pierwszą potrzebą, a dla wielu z nich to nie tylko bagaż.
- To jest taki dom przenośny, w tym zawierają swój cały dobytek. Dokumenty, odzież, leki, to wszystko, co mogą zapakować. U każdego trochę inaczej wygląda, bo niektóre osoby gdzieś mają swoje miejsca, w których śpią. Część z tych osób po prostu przemieszcza się z miejsca na miejsce - tłumaczy Rakocz.
Akcja potrwa do końca września. Plecaki trafią do osób w kryzysie bezdomności jeszcze jesienią. Można je przynosić do siedziby Fundacji Pełnoprawni My w Dąbiu przy ulicy Goplańskiej 14, do Domu Skandynawskiego przy ul. Piłsudskiego lub wysłać do paczkomatu przy ulicy Portowej 2 w Szczecinie (paczkomat SZC13M).
Więcej na profilu fundacji. Z fundacją można się skontaktować również na adres pelnoprawni.my@gmail.com.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin