To był trudny rok. Z powodu zawirowań pogodowych plony wielu roślin uprawnych były nawet o 30 procent niższe. Ceny w skupie nie zrekompensowały tego spadku, do tego dochodzą rosnące koszty paliwa i nawozów.
Stanisław Barna, członek zarządu Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej i rolnik z gminy Recz, podsumowuje w ten sposób tegoroczne żniwa.
Jaki plan mają rolnicy? Przetrwać. To hasło obowiązujące w tym roku. Z raportu Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wynika, że rolnicy oficjalnie przeszli w tzw. „tryb przetrwania”. Z powodu braku opłacalności tną wydatki na maszyny, nawozy i inwestycje, to oznacza również brak nowych kredytów.
Oprócz obniżania kosztów i szukania oszczędności ważne jest także wsparcie ze strony Ministerstwa Rolnictwa - mówi Stanisław Barna.
- Ograniczamy na pewno nawożenia. Cały czas prosimy ministerstwo, rozmawiamy, żeby nam zrekompensowano, bo to są bardzo wysokie koszty. Nie poradzimy sobie - mówi rolnik.
Stanisław Barna liczy na to, że być może w piątek uda się spotkać z ministrem rolnictwa podczas otwarcia targów Agro Pomerania w Barzkowicach.
- Chciałbym spotkać się z ministrem i porozmawiać o różnych sprawach, które nas bardzo bolą. Ostatnimi czasy zapraszamy pana ministra na spotkania. Nie chce z nami rozmawiać. Mamy wiele pytań - mówi Barna.
Zdaniem działacza rolniczego jednym z największych błędów po wejściu Polski do UE był fakt, że nie udało się związać polskiego rolnictwa z rodzimym przetwórstwem.
Całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
Jaki plan mają rolnicy? Przetrwać. To hasło obowiązujące w tym roku. Z raportu Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wynika, że rolnicy oficjalnie przeszli w tzw. „tryb przetrwania”. Z powodu braku opłacalności tną wydatki na maszyny, nawozy i inwestycje, to oznacza również brak nowych kredytów.
Oprócz obniżania kosztów i szukania oszczędności ważne jest także wsparcie ze strony Ministerstwa Rolnictwa - mówi Stanisław Barna.
- Ograniczamy na pewno nawożenia. Cały czas prosimy ministerstwo, rozmawiamy, żeby nam zrekompensowano, bo to są bardzo wysokie koszty. Nie poradzimy sobie - mówi rolnik.
Stanisław Barna liczy na to, że być może w piątek uda się spotkać z ministrem rolnictwa podczas otwarcia targów Agro Pomerania w Barzkowicach.
- Chciałbym spotkać się z ministrem i porozmawiać o różnych sprawach, które nas bardzo bolą. Ostatnimi czasy zapraszamy pana ministra na spotkania. Nie chce z nami rozmawiać. Mamy wiele pytań - mówi Barna.
Zdaniem działacza rolniczego jednym z największych błędów po wejściu Polski do UE był fakt, że nie udało się związać polskiego rolnictwa z rodzimym przetwórstwem.
Całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
Zaproszenie Małgorzaty Frymus do "Rozmowy pod krawatem" w piątek o godz. 8.30 przyjął Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie.

Radio Szczecin