Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
W Radiu Szczecin serial audio na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa
  Reklama  
Zobacz

Realizacja Maciej Papke [Radio Szczecin]
Zakończył się ogólnokrajowy protest maszynistów kolejowych. Trwał 12 godzin i polegał na "przeprowadzaniu" pociągów przez przejazdy kolejowo-drogowe, z prędkością 20 km/h.
Przyniósł spodziewane opóźnienia, które nadal trwają. Jak radzą sobie z nimi pasażerowie?

- Bardzo źle, że są takie opóźnienia. Mogliby wcześniej panowie maszyniści powiadomić. - Kanapeczki zrobiłam, koleżanki powiedziały, że mogę dłużej jechać, żebym nie zemdlała. - 180 minut opóźnione, nawet więcej. Czekam właśnie na brata. No nie widać, że się cieszę. - Cierpią ludzie, więc ich protest przekłada się na niewygodę pasażerów. - Uważam, że słusznie, bo rząd nic sobie nie robi z tego, co się dzieje wśród pracujących na kolei. Mają rację, innej drogi nie ma - mówią pasażerowie.

Utrudnienia na torach potrwają co najmniej do wieczora. Pasażerowie są podzieleni, choć rozumieją protest.

- Musimy to jakoś przeżyć, bo nie mamy wyjścia. - Czekam 50 minut będzie. Zrobili głupstwo. Zamiast obciążyć tych, co wjeżdżają na tory, to uderzyli w kolej, niepotrzebnie. - Wzięłam bułeczkę, owoce, słodycze, co jeszcze nie powiem. Jestem przygotowana na trochę opóźnienia. - Jak mają powód, to chyba oczywiste, że będą protestowali. Może to się coś polepszy - mówią pasażerowie.

Około 20 tysięcy minut - w sumie tyle opóźnienia miały pociągi do godziny 12:00. Jak mówi prezydent związku zawodowego maszynistów Leszek Miętek, akcja pierwotnie miała trwać całą dobę, ale została skrócona, by pasażerowie mogli dojechać do swoich domów.

- Wiecie Państwo, że skróciliśmy czas tych działań ograniczających prędkość o połowę do 12 godzin. Dotrzymałem słowa. Jestem przekonany, że pan minister również tego słowa dotrzyma - mówi Miętek.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak przekazał, że rząd przystąpi do pilnych prac, aby zwiększyć bezpieczeństwo ruchu na przejazdach. Chodzi między innymi o możliwość utraty prawa jazdy za wjazd na przejazd kolejowy, kiedy zapalone jest czerwone światło.

Protest był reakcją na wypadek na przejeździe kolejowym, do którego doszło w środę. W Sokolnikach Suchych samochód ciężarowy wjechał w pociąg osobowy relacji Lublin-Szczecin. W wyniku zdarzenia zmarła jedna z pasażerek, a 20 osób odniosło obrażenia.

Maszyniści chcieli zwrócić uwagę na coraz liczniejsze wypadki na przejazdach.
Relacja Anny Klimczyk
Utrudnienia na torach potrwają co najmniej do wieczora.
Jak mówi prezydent związku zawodowego maszynistów Leszek Miętek, akcja pierwotnie miała trwać całą dobę, ale została skrócona, by pasażerowie mogli dojechać do swoich domów.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty