Szczeciński Gocław stał się miejscem spotkania z kulturą, historią i lokalnymi mieszkańcami. Trwa kolejne wydarzenie projektu "Spotkajmy się! Kultura w działaniu", którego organizatorzy chcą pokazać mniej znane oblicze północnych dzielnic Szczecina.
- Chcemy przy okazji przypomnieć, jak zmieniała się północ miasta i co zostało z jej dawnego charakteru - mówi działaczka społeczna Barbara Markowska.
- Kiedyś północ Szczecina, jeszcze ta niemiecka była bardzo atrakcyjnym miejscem kulturalnie. Były tu restauracje, kawiarnie. Potem niestety powojennie została zapomniana i zniszczona. I w tej chwili myślę, że północ się odradza, a my staramy się ją odkrywać na nowo, wspólnie z mieszkańcami - podkreśla.
Jednym z elementów wydarzenia jest także spotkanie z podróżnikiem i pisarzem Robbem Maciągiem.
- Moja obecność to nie tylko podzielenie się wrażeniami z podróży po świecie, ale również rodzinna historia związana z tym miejscem - mówi Maciąg: - Lubię książki o tych rejonach, ja jestem z Dolnego Śląska i patrząc historycznie, to moje poniemieckie jest zupełnie inne niż wasze poniemieckie. Mnie to bardzo ciekawi, bo moja babcia w trakcie II wojny światowej w Szczecinie była gosposią.
Wydarzenie na Gocławiu jest częścią cyklu, który obejmuje łącznie pięć spotkań w północnych dzielnicach Szczecina. Kolejne zaplanowano 27 września na Skolwinie.
- Kiedyś północ Szczecina, jeszcze ta niemiecka była bardzo atrakcyjnym miejscem kulturalnie. Były tu restauracje, kawiarnie. Potem niestety powojennie została zapomniana i zniszczona. I w tej chwili myślę, że północ się odradza, a my staramy się ją odkrywać na nowo, wspólnie z mieszkańcami - podkreśla.
Jednym z elementów wydarzenia jest także spotkanie z podróżnikiem i pisarzem Robbem Maciągiem.
- Moja obecność to nie tylko podzielenie się wrażeniami z podróży po świecie, ale również rodzinna historia związana z tym miejscem - mówi Maciąg: - Lubię książki o tych rejonach, ja jestem z Dolnego Śląska i patrząc historycznie, to moje poniemieckie jest zupełnie inne niż wasze poniemieckie. Mnie to bardzo ciekawi, bo moja babcia w trakcie II wojny światowej w Szczecinie była gosposią.
Wydarzenie na Gocławiu jest częścią cyklu, który obejmuje łącznie pięć spotkań w północnych dzielnicach Szczecina. Kolejne zaplanowano 27 września na Skolwinie.
- Chcemy przy okazji przypomnieć, jak zmieniała się północ miasta i co zostało z jej dawnego charakteru - mówi działaczka społeczna Barbara Markowska.

Radio Szczecin