W Światowym Dniu Rzek, obchodzonym właśnie w niedzielę, trwa sprzątanie Iny z kajaków. Uczestnicy wyruszyli o godzinie 12 wyposażeni w worki na śmieci i chwytaki, a do pokonania mają nieco ponad 12 kilometrów rzeki.
Do celu dotrą około godziny 17. W tym czasie 40 osób, które zgłosiły się do akcji, wypełni kilkadziesiąt worków. Aniela Wierzbińska z Lubowa dołączyła do sprzątania z całą rodziną.
- Mieszkamy obok niej i niefajnie się patrzy na taką brudną Inę. Ostatnio jak przejeżdżaliśmy to pełno zdechłych ryb, pełno jakichś śmieci, butelek... - relacjonowała.
Organizatorem akcji "Sprzątanie Iny" z kajaków jest Fundacja Rewilding Pomerania. Ina sprzątana jest z kajaków po raz drugi, ale od ponad 20 lat Fundacja organizuje, z okazji Dnia Ziemi, sprzątanie brzegów rzeki. Jest trochę mniej śmieci, ale niestety zawsze jest co zbierać – mówi Agnieszka Soboń, założycielka Fundacji.
- To wszystko jest początkiem do rozmowy i cieszymy się, że okazji do rozmowy jest coraz więcej. Rozmawiamy o stanie rzek i oczywiście to nie jest jedyna rzecz, którą robimy dla rzek. Robimy tych rzeczy zdecydowanie więcej oprócz działań edukacyjnych, bo od tych oczywiście trzeba zaczynać, żeby w ogóle rozumieć po co to robimy - podkreśliła.
Między innymi po to, aby przywracać rzeki naturze, a pośrednio zatrzymywać wodę w krajobrazie – bo to teraz powinno być podstawowe działanie każdego z nas – mówią uczestnicy akcji sprzątania Iny. Oraz, aby minimalizować skutki suszy hydrologicznej.
- Mieszkamy obok niej i niefajnie się patrzy na taką brudną Inę. Ostatnio jak przejeżdżaliśmy to pełno zdechłych ryb, pełno jakichś śmieci, butelek... - relacjonowała.
Organizatorem akcji "Sprzątanie Iny" z kajaków jest Fundacja Rewilding Pomerania. Ina sprzątana jest z kajaków po raz drugi, ale od ponad 20 lat Fundacja organizuje, z okazji Dnia Ziemi, sprzątanie brzegów rzeki. Jest trochę mniej śmieci, ale niestety zawsze jest co zbierać – mówi Agnieszka Soboń, założycielka Fundacji.
- To wszystko jest początkiem do rozmowy i cieszymy się, że okazji do rozmowy jest coraz więcej. Rozmawiamy o stanie rzek i oczywiście to nie jest jedyna rzecz, którą robimy dla rzek. Robimy tych rzeczy zdecydowanie więcej oprócz działań edukacyjnych, bo od tych oczywiście trzeba zaczynać, żeby w ogóle rozumieć po co to robimy - podkreśliła.
Między innymi po to, aby przywracać rzeki naturze, a pośrednio zatrzymywać wodę w krajobrazie – bo to teraz powinno być podstawowe działanie każdego z nas – mówią uczestnicy akcji sprzątania Iny. Oraz, aby minimalizować skutki suszy hydrologicznej.
- Mieszkamy obok niej i niefajnie się patrzy na taką brudną Inę. Ostatnio jak przejeżdżaliśmy to pełno zdechłych ryb, pełno jakichś śmieci, butelek... - relacjonowała.
- To wszystko jest początkiem do rozmowy i cieszymy się, że okazji do rozmowy jest coraz więcej. Rozmawiamy o stanie rzek i oczywiście to nie jest jedyna rzecz, którą robimy dla rzek. Robimy tych rzeczy zdecydowanie więcej oprócz działań edukacyjnych, bo od tych oczywiście trzeba zaczynać, żeby w ogóle rozumieć po co to robimy - podkreśliła.

Radio Szczecin