Miasto utwardziło teren parkingu, a spółdzielnia postawiła szlaban. Wraca sprawa zablokowania działki przy ul. Niemierzyńskiej w Szczecinie. Debatować nad nią będą radni osiedla Niebuszewo-Bolinko na poniedziałkowej sesji.
Zaproszenie na posiedzenie rady otrzymali przedstawiciele wszystkich stron, których dotyczy ten teren - mówiła w "Kawiarence politycznej" Olga Śliwowska, przewodnicząca rady osiedla.
- Został poinformowany o tym posiedzeniu Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych ze względu na to, że część radnych ustaliła, że to w gestii tego podmiotu jest ten teren utwardzony oraz spółdzielnie mieszkaniowe - poinformowała Śliwowska.
Urząd Miasta powinien przy remoncie przemyśleć kwestię dojazdu do placu - podkreślił Radosław Kopkiewicz z Partii Razem.
- Ja się samym mieszkańcom nie dziwię, ale miasto powinno być mądrzejsze. Miasto powinno wziąć, zaplanować dojazdy do takiego placu i to powinno być załatwione, bo znowu zajmujemy się problemem, jak on powstał, a nie postaraliśmy się rozwiązać problemu, zanim on powstał - przekazał Kopkiewicz.
Spółdzielnia mieszkaniowa, która postawiła szlaban, działała zgodnie z prawem - tłumaczyła Julia Szałabawka, radna PiS.
- Nie można demonizować tej spółdzielni, bo teraz niestety taki przekaz jest, że to wszystko jest wina w spółdzielni. Nie, to nie jest wina w spółdzielni. Ona mogła zrobić to, co zrobiła. Oczywiście nie uważam, żeby to było jakoś całkowicie słuszne, tylko mówię, że po prostu miała taką możliwość - dodała Szałabawka.
Sprawa będzie załatwiona przez dogadanie służebności drogi dojazdowej z inną spółdzielnią mieszkaniową - mówiła Wiktoria Rogaczewska, radna Koalicji Obywatelskiej i dodaje, że lata rozmów ze Spółdzielnią Mieszkaniową "Pod Dachem" nie przyniosły efektu.
- Służebność będzie ustalona z inną spółdzielnią mieszkaniową. Z tą spółdzielnią mieszkaniową do porozumienia dojść się nie da, ponieważ stawiali bardzo absurdalne warunki typu remont drogi pożarowej, która jest mieniem spółdzielni mieszkaniowej i oczywiste jest to, że miasto nie ma prawa inwestować nie na swoim terenie - tłumaczyła Rogaczewska.
Miasto wydało na remont placu przy ul. Niemierzyńskiej pół miliona złotych.
- Został poinformowany o tym posiedzeniu Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych ze względu na to, że część radnych ustaliła, że to w gestii tego podmiotu jest ten teren utwardzony oraz spółdzielnie mieszkaniowe - poinformowała Śliwowska.
Urząd Miasta powinien przy remoncie przemyśleć kwestię dojazdu do placu - podkreślił Radosław Kopkiewicz z Partii Razem.
- Ja się samym mieszkańcom nie dziwię, ale miasto powinno być mądrzejsze. Miasto powinno wziąć, zaplanować dojazdy do takiego placu i to powinno być załatwione, bo znowu zajmujemy się problemem, jak on powstał, a nie postaraliśmy się rozwiązać problemu, zanim on powstał - przekazał Kopkiewicz.
Spółdzielnia mieszkaniowa, która postawiła szlaban, działała zgodnie z prawem - tłumaczyła Julia Szałabawka, radna PiS.
- Nie można demonizować tej spółdzielni, bo teraz niestety taki przekaz jest, że to wszystko jest wina w spółdzielni. Nie, to nie jest wina w spółdzielni. Ona mogła zrobić to, co zrobiła. Oczywiście nie uważam, żeby to było jakoś całkowicie słuszne, tylko mówię, że po prostu miała taką możliwość - dodała Szałabawka.
Sprawa będzie załatwiona przez dogadanie służebności drogi dojazdowej z inną spółdzielnią mieszkaniową - mówiła Wiktoria Rogaczewska, radna Koalicji Obywatelskiej i dodaje, że lata rozmów ze Spółdzielnią Mieszkaniową "Pod Dachem" nie przyniosły efektu.
- Służebność będzie ustalona z inną spółdzielnią mieszkaniową. Z tą spółdzielnią mieszkaniową do porozumienia dojść się nie da, ponieważ stawiali bardzo absurdalne warunki typu remont drogi pożarowej, która jest mieniem spółdzielni mieszkaniowej i oczywiste jest to, że miasto nie ma prawa inwestować nie na swoim terenie - tłumaczyła Rogaczewska.
Miasto wydało na remont placu przy ul. Niemierzyńskiej pół miliona złotych.
Zaproszenie na posiedzenie rady otrzymali przedstawiciele wszystkich stron, których dotyczy ten teren - mówiła w "Kawiarence politycznej" Olga Śliwowska, przewodnicząca rady osiedla.
Urząd Miasta powinien przy remoncie przemyśleć kwestię dojazdu do placu - podkreślił Radosław Kopkiewicz z Partii Razem.
Spółdzielnia mieszkaniowa, która postawiła szlaban, działała zgodnie z prawem - tłumaczyła Julia Szałabawka, radna PiS.

Radio Szczecin