W Zatoce Pomorskiej trwa operacja neutralizacji pięciu potężnych min morskich o łącznej wadze blisko 3,5 tony. W akcji zabezpieczania szesnastokilometrowego pasa wybrzeża Świnoujścia bierze udział kilka połączonych służb.
Pierwsza z dwóch zaplanowanych na poniedziałek neutralizacji niewybuchów w rejonie Zatoki Pomorskiej przeszła do historii. Deflagrację miny lotniczej przeprowadzili nurkowie minerzy z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża.
Grzegorz Lewandowski z 8 FOW potwierdza sukces usunięcia pierwszego obiektu.
- Za chwilę nasi nurkowie sprawdzą efekty swojego działania i będziemy przechodzili do drugiego obiektu. Operacja jeszcze potrwa, ponieważ mamy do czynienia łącznie z pięcioma obiektami - mówi Lewandowski.
Niewybuchy znajdują się na terenie przyszłej budowy terminalu kontenerowego.
- Neutralizujemy dwa duże obiekty. Dwie lotnicze miny morskie typu Mark VI pochodzenia brytyjskiego z okresu II wojny światowej. Każda waży około 800 kg i zawiera w sobie ponad pół tony materiału wybuchowego - dodaje Grzegorz Lewandowski z 8 FOW.
Godz. 11:27
Od samego rana w Świnoujściu trwa akcja neutralizacji niewybuchów z czasów II wojny światowej. Grzegorz Lewandowski z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża potwierdza, że warunki panujące na wodzie są korzystne.
- Ze strony Marynarki Wojennej biorą udział dwa okręty oraz łodzie nurków-minerów. Dodatkowo na wodzie będą łodzie Straży Granicznej, łodzie Urzędu Morskiego, będzie również łódź policji. Na ten moment warunki mamy dobre. Liczymy na to, że wszystko pójdzie płynnie i sprawnie - mówi Lewandowski.
Operacja neutralizacji niewybuchów będzie trwała przez cztery najbliższe dni. W tym czasie obowiązywać będą obostrzenia.
- Nikt nie powinien wchodzić do wody. Może to zagrażać życiu i zdrowiu, jeżeli znajdzie się w trakcie detonacji danego ładunku wybuchowego - dodaje Lewandowski.
Zakaz nie obejmuje przebywania na samej plaży, a w wodzie kąpać się można już po godzinie 16.

Radio Szczecin